Przykład z Kamienia i Radawnicy pokazuje, że warto pytać o cenę. Ten sam chodnik a trzy bardzo różne ceny.
Radni gminy Złotów obradowali w miniony czwartek. Sesję rozpoczęło sprawozdanie wójta. Piotr Lach mówił m.in. o corocznych stypendiach dla uczniów gminnych szkół. W tym roku, ze względu na pandemię nie organizowano wspólnej uroczystości wręczenia ich. Przekazywali je dyrektorzy poszczególnych szkół.
– Przyznane zostało 78 stypendiów, z tego 74 naukowe i 4 sportowe, na kwotę ponad 19 tys. zł. Jedno stypendium wyniosło 248 zł – mówił Piotr Lach.
Następnie głos zabrał goszczący na sesji Jarosław Maciejewski. Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego wskazał, że przywozi dobre z punktu widzenia finansowego informacje do gminy.
– Gmina otrzyma 113 tys. zł wsparcia dofinansowania z FOGR na remont dróg dojazdowych do pól. Gratulacje należą się także dla sołectw Kleszczyna i Górzna, które otrzymają dofinansowanie w ramach programu „Pięknieje Wielkopolska Wieś” – mówił J. Maciejewski. Przekazał też, że remontowana ma być droga wojewódzka numer 189 na odcinku od mostu na Gwdzie do Górznej.

Obrady przebiegały jak zwykle w ostatni czwartek miesiąca
W dalszej części obrad wójt przedstawił problem jaki pojawił się przy okazji wyboru firm, które miały wybudować chodniki w Kamieniu i w Radawnicy. Piotr Lach mówił, że oba sołectwa przeznaczyły pieniądze ze swoich Funduszy Sołeckich na zakup materiałów, licząc najpewniej, że kotkę ułożą pracownicy gminy. Wyjaśnił, że okazało się to niemożliwe ze względu na niewystarczającą ilość pracowników gospodarczych i zakres zadań, który mają do realizacji. Zdecydowano, że chodniki wybudują zewnętrzne firmy. Ich oferty okazały się bardzo rozbieżne. Propozycje dotyczące Kamienia wyglądały następująco: najniższa oferta 54 tys. zł, dalej 107 tys. zł i 113 tys. zł. W Radawnicy było to 66 tys. zł dla najniższej oferty, 89 tys. zł dla kolejnej i 111 tys. zł jeżeli chodzi o najwyższą.
Wójt wskazał, że oferent najniższych kwot otrzymał od gminy prośbę o uzupełnienie dokumentacji, która wyjaśniałaby rażąco niską cenę. Nie przedstawił jej jednak w wyznaczonym terminie. To sprawiło, że pojawiły się dwa rozwiązania, o których radni musieli zdecydować. Mogli albo wycofać się z całości zadań i wskazać na nowy przetarg, albo zwiększyć pulę pieniędzy dla chodnika w Radawnicy, gdzie rozbieżność cen pomiędzy jedną ofertą, a drugą nie była tak duża (około 23 tys. zł), a dla Kamienia zdecydować o nowym przetargu (rozbieżność sięgnęła ponad 50 tys. zł).
Wywiązała się dyskusja. Bartłomiej Batko poparł pomysł, by dołożyć do zadania w Radawnicy, bo taniej nie będzie, a dla Kamienia ogłosić przetarg jeszcze raz.
– Mamy niewiele do stracenia – stwierdził. W obronie Kamienia stanął Sławomir Czyżyk, który podkreślał, że sołectwo konsekwentnie od kilku lat przeznaczało pieniądze na zakup materiałów na chodnik.
– Dlaczego mamy ich tak potraktować? – pytał przewodniczący. Ripostował wójt, tłumacząc, że w tej sytuacji chodzi o kwestie realnych ofert, a nie tylko sentymentów. Wywiązała się debata o tzw. „wrzutkach” do budżetu z Funduszu Sołeckiego, które mają inicjować duże zadania. Głosy z jednej strony wskazywały, że każde z sołectw ma jakieś, swoje cele i chce je realizować. Te z drugiej, że skoro tak jest FS nie powinien być rozdrabiany, tylko kierowany na konkretne zadania, zwłaszcza, że niektóre z sołectw mają pokaźne budżety. Zasugerowano, że przydałoby się spotkanie z sołtysami. Wójt wskazywał, że takie będzie zorganizowane.
Gdy doszło do podejmowania decyzji radni jednogłośnie zdecydowali, że dołożą pieniędze z budżetu, by powstał chodnik w Radawnicy. Pulę środków zwiększono z 53 do 76 tys. zł. Zdecydowali również, ze nie wycofują się z zadania w Kamieniu, będzie ponowny przetarg.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Batko weź pan lepiej się za obiecany remont drogi w Łopienku bo jak były wybory radnego to znałeś pan problem i nic pan z nim nie robisz a on nadal jest a tu kilka lat minęło
Za tanio za drogo, a czy to ważne, czy kto kogo sprawdza. Do tej pory było że aby było więc nad czym tu się użalać. Kto gdzie i kiedy przeprowadził audyt w urzędach które są organem decyzyjnym w sprawie wydawanych pieniędzy. Kto pod kątem zasadności ich wydania, przeprowadził kontrolę. Samo gadanie o chodnikach, drogach i porównywanie ich odcinków mieszkańcom nic nie da, oni i tak nadal będą czekali na to co ich zdaniem w ich sprawie można zrobić. W tej całej dyskusji sprawę wydatkowania pieniędzy jak kto chce można sprowadzić do faktu; np. Przebudowa istniejącej lokalnej, wewnętrznej drogi asfaltowej. Po co jest prowadzenie przebudowy drogi na zasadzie budowy nowej drogi. Po co zrywać wszystko, wybierać podłoże ziemi na w Złotowie. głębokość pół metra by ponownie zasypać je materiałem stosowanym przy budowie nowych dróg. Przecież podniesienie chodników, zmiany ich nawierzchni jak i ponowne położenie asfaltu na już ubitą przez dziesięciolecia ziemię jest wystarczające na kolejne dziesięciolecia. Przykład, ul Domańskiego Krajenka czy AL. Piasta w Złotowie, czy ktokolwiek powie że te drogi po r ich remoncie swoją nawierzchnia odbiegają od tych budowanych w miejscach, gdzie ich jeszcze nie było. Przecież takie bezzasadne drogie remonto - budowy są na porządku dziennym a potem nie ma pieniędzy na tworzenie nowych dróg czy chodników w gminnych wioskach czy miastach, tam gdzie ich do dzisiaj nie ma. Nie ma, bo ,, piniendzy ni ma i nie będzie "
Jeżdżą i to nędzę rozdają. Miasto Złotów prawie 16 milionów a ten gośc grosze przywiózł i sobie wali fotę.
Panie Batko weź pan lepiej się za obiecany remont drogi w Łopienku bo jak były wybory radnego to znałeś pan problem i nic pan z nim nie robisz a on nadal jest a tu kilka lat minęło
Za tanio za drogo, a czy to ważne, czy kto kogo sprawdza. Do tej pory było że aby było więc nad czym tu się użalać. Kto gdzie i kiedy przeprowadził audyt w urzędach które są organem decyzyjnym w sprawie wydawanych pieniędzy. Kto pod kątem zasadności ich wydania, przeprowadził kontrolę. Samo gadanie o chodnikach, drogach i porównywanie ich odcinków mieszkańcom nic nie da, oni i tak nadal będą czekali na to co ich zdaniem w ich sprawie można zrobić. W tej całej dyskusji sprawę wydatkowania pieniędzy jak kto chce można sprowadzić do faktu; np. Przebudowa istniejącej lokalnej, wewnętrznej drogi asfaltowej. Po co jest prowadzenie przebudowy drogi na zasadzie budowy nowej drogi. Po co zrywać wszystko, wybierać podłoże ziemi na w Złotowie. głębokość pół metra by ponownie zasypać je materiałem stosowanym przy budowie nowych dróg. Przecież podniesienie chodników, zmiany ich nawierzchni jak i ponowne położenie asfaltu na już ubitą przez dziesięciolecia ziemię jest wystarczające na kolejne dziesięciolecia. Przykład, ul Domańskiego Krajenka czy AL. Piasta w Złotowie, czy ktokolwiek powie że te drogi po r ich remoncie swoją nawierzchnia odbiegają od tych budowanych w miejscach, gdzie ich jeszcze nie było. Przecież takie bezzasadne drogie remonto - budowy są na porządku dziennym a potem nie ma pieniędzy na tworzenie nowych dróg czy chodników w gminnych wioskach czy miastach, tam gdzie ich do dzisiaj nie ma. Nie ma, bo ,, piniendzy ni ma i nie będzie "
Jeżdżą i to nędzę rozdają. Miasto Złotów prawie 16 milionów a ten gośc grosze przywiózł i sobie wali fotę.