Zabawa polega na tym, że oferuje się firmie, która ma swój profil na portalu, że jeżeli zbierze się pod postem określoną ilość lajków i komentarzy to firma da coś w zamian pomysłodawcy. Dla firmy jest to tani sposób na promocję, gdyż jej profil odwiedza w krótkim czasie dużo potencjalnych klientów, a pomysłodawca facebook’owego wyzwania otrzymuje za to nagrodę. Pełno więc w internecie postów typu: jeśli uzbieram pod tym postem 5 tys. lajków, to dostanę darmową pizzę albo za 10 tys. lajków i komentarzy otrzymam darmowe wakacje w ciepłych krajach. Zabawa stała się już tak popularna, a momentami wręcz nachalna, że coraz pojawia się wobec niej co raz więcej głosów krytycznych, także w postaci memów internetowych.
Natomiast akcja zorganizowana przez Marysię Marobouh z Jastrowia spotkała się z dużym entuzjazmem. Pewnie dlatego, że Marysia postanowiła zawalczyć o nagrodę nie dla siebie, tylko dla przedszkolaków. „Czy to ktoś lubi, czy też nie, ja też chcę wykorzystać to na coś dobrego i zbieram 10 tysięcy komentarzy i 10 tysięcy like pod tym postem, aby dostać zabawki dla przedszkola publicznego im. Marii Konopnickiej w Jastrowiu. Trochę radochy dla dzieci za niewiele! Wiem, że mogę na Was liczyć! Działamy!” napisała na facebook’u 11 stycznia publikując jednocześnie tekst rozmowy z internetowym sklepem z zabawkami Babyland z Jastrowia, który zgodził się na taki układ. Wyzwanie szybko się rozniosło, kolejni znajomi klikali „Lubię to!” i przekazywali post dalej. Post trafił także na popularny profil „Sylwester z Andrzejem Dudą”. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem, gdyż znacząco przysporzyło cennych lajków i komentarzy. W ten sposób w niecałą dobę udało się nawet przekroczyć ich wymaganą liczbę – Marysia zebrała prawie 25 tys. lajków i 12 tys. komentarzy.
Od tamtego czasu minął jednak już prawie miesiąc, a zabawki nie trafiły jeszcze do przedszkolaków. Organizatorka akcji mówi, że będzie bardzo zawiedziona jeśli firma nie wywiąże się ze swojego zobowiązania. W odpowiedzi na nasze zapytanie na facebook’u sklep Babyland odpowiedział, że zabawki zostaną przygotowane w najbliższym czasie, a szczegóły ich przekazania będą uzgodnione z pomysłodawczynią akcji. Na pewno byłby to wspaniały prezent dla dzieci, choć dyrektorka przedszkola przyznaje, że nikt z nią tego nie konsultował i o akcji dowiedziała się od postronnych osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fejsbuk to złodziej czasu i życia.Samotna staruszka mieszkająca obok nas nie potrzebuje naszych fotek i nasxych lajków.Kto ma uszy niechaj poslyszy
Fejsbuk to złodziej czasu i życia.Samotna staruszka mieszkająca obok nas nie potrzebuje naszych fotek i nasxych lajków.Kto ma uszy niechaj poslyszy