Pod samym nosem leśników, bo na trawniku przy samym parkingu Nadleśnictwa Lipka, na ogrodzonym terenie, od kilku dni można zaobserwować prawdziwy wysyp borowików, które skrzętnie są obserwowane przez pracowników Nadleśnictwa.
Prawdziwków jest w chwili obecnej aż pięćdziesiąt. Leśnicy podjęli decyzję, że nikomu nie wolno ich zrywać,a grzyby stanowią lokalną atrakcję. Oglądać je przychodzą nawet wycieczki szkolne, by młodzież na własne oczy mogła zobaczyć jak rosną borowiki szlachetne. - W końcu to królowie grzybów i należy im oddać cześć - mówi nam Szymon Nadolny, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipka.
Fot. Piotr Wandas
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
hehe ale jaja ja codziennie zbieram je pod domem
Są własnością wspólna .wiec nawet żaden wydruk z kompa nie może zabronić ich zerwać .smieszne
W szczególności, że są wewnątrz ogrodzonego terenu przy siedzibie nadleśnictwa..
A co leśnicy mają do grzybów. W końcu w tej niby wolnej Polsce jest nasze polskich obywateli skoro nawet za swoją własność musimy płacić podatki. Leśnik niech się zajmie lasem, kłusownikami i nielegalnymi śmieciami a nie grzybami w wiosce. Państwo wolne które ma wszystko pod kontrolą z zakazami i nakazami to śmiech dla Kim Dzong Una.
Trza je zabalsamować jak Ruskie Lenina. On też jest ich a to będzie wasze.
Szanowni Państwo, podeszliśmy do tematu humorystycznie. Grzyby wyrosły pod naszymi oknami, w bezpośrednim sąsiedztwie Nadleśnictwa i wszyscy chcemy, żeby nadal cieszyły nasze (pracowników) oko - stąd kartka. W lesie grzyby zbierajcie do woli, możecie się pochwalić zbiorami np. na profilu naszego Nadleśnictwa do czego zachęcamy. Owocnych zbiorów! Darz bór! MG
Hahaha a większość juz hejtuje. podejrzewam że niektórzy siedzą przed kompem i komu tu przy.....ać.
Jakie piękne! Uwielbiam grzyby!
I niech sobie rosną cieszą oczy, w lesie jest ich pełno można sobie pozbierać, a te zostawić w spokoju
Ta w lesie tną kosą i borowików nie ma.
Na lekkim spacerku przy drodze znalazłem 6 szt prawdziwków, kozaki i podgrzybki.
Fajnie.
NAWET ŻAŁUJĄ ZJEŚĆ GRZYBKA Z JAJKIEM NIAM NIAM I PRZEPYSZNY OBIADEK Z GRZYBKAMI NIAM NIAM DOBRE GRZYBKI Z RYNKU W ZŁOTOWIE NIAM NIAM PRZEPYSZNE
Ty chyba nie te grzybki co powinieneś zjadłeś. ;-)
hehe ale jaja ja codziennie zbieram je pod domem
Są własnością wspólna .wiec nawet żaden wydruk z kompa nie może zabronić ich zerwać .smieszne
W szczególności, że są wewnątrz ogrodzonego terenu przy siedzibie nadleśnictwa..