Z takim apelem do radnych wystąpiła Jadwiga Skórcz. Skarbnik miasta boi się o ściągalność podatków i opłat
Mieszkańcy są winni miastu prawie 5,5 mln złotych. To o 437 tys. złotych więcej niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Zaległości wciąż rosną, bo ludzie nie płacą podatku od nieruchomości (zaległość to ponad 1,5 mln zł), opłat za użytkowanie wieczyste (ponad 400 tys. zł), a także za mieszkania (blisko 1,8 mln zł). Do tego dochodzi dług wobec Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (prawie 1,4 mln złotych).
- To między innymi wzrost podatków powoduje, że ściągalność tych opłat jest coraz mniejsza. Inne opłaty także rosną, a wiadomo, że prąd czy woda muszą być zapłacone w pierwszej kolejności, bo zostaną odcięte. Należności gminy schodzą na plan dalszy – uważa skarbnik Urzędu Miejskiego w Złotowie Jadwiga Skórcz. To tylko fragment artykułu z AL 40/2013, s.12
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze