Sesję rozpoczęły zmiany w jej programie. Okazało się, że radni, na wniosek burmistrza nie będą podejmować uchwał dotyczących zmian w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego w Luchowie, Dźwiersznie Małym – Gródku Krajeńskim i Łobżenicy – rejon ul. Mickiewicza. Za powód podano brak rozstrzygnięcia Wojewody Wielkopolskiego w sprawie stwierdzenia prawidłowości przeprowadzenia procedury przyjęcia Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego w gminie Łobżenica.
Odpowiedź zgodnie z informacją otrzymaną drogą telefoniczną powinna wpłynąć do Urzędu Miejskiego Gminy Łobżenica w miesiącu lutym
Reklama
– korespondencję w sprawie przedstawiał przewodniczący Antoni Kapeja.
Głos w dyskusji postanowił zająć radny Ryszard Biniak.
Jedna z uchwał, którą mieliśmy podejmować dotyczy m.in. poruszanej tu kilkakrotnie sprawy gruntów właścicieli nowego ośrodka wypoczynkowego w Dźwiersznie Małym. Toczy się to już chyba od pięciu lat. Teraz, kiedy jesteśmy o krok od uchwały, kiedy moglibyśmy pozwolić tym ludziom na rozwijanie działalności, znów pojawiają się schody. Chciałbym znać odpowiedź dlaczego te procedury tak długo trwają?
Reklama
– pytał. Zauważył też, że studium powinno przyciągać inwestorów, tymczasem można odnieść wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie.
Nie możemy sobie pozwolić na takie opóźnienia. Kto jest za to odpowiedzialny?
– kontynuował R. Biniak.
Po naszej uchwale przyjmującej studium, zgodnie z wymogami dotyczącymi jej prawomocności wojewoda miał trzydzieści dni, żeby wnieść zastrzeżenia. Nie skorzystał z tego. Osoba opracowująca nasze studium dostrzegła jednak, że w załączniku nie przedstawiono informacji o uwagach mieszkańców w pierwszym i drugim wyłożeniu. Poinformowaliśmy wojewodę, że załącznik zawiera takie informacje i powinien zostać zmieniony
Reklama
– wyjaśniał wiceburmistrz Józef Lewandowski. Sprawa skończyć może się na trzy sposoby. Pierwszy – procedura przyjęcia studium będzie musiała rozpocząć się od nowa. Drugi – wojewoda w drodze własnej decyzji może uznać kompletność uchwały.
Taką drogą idziemy
– przedstawiał J. Lewandowski. Trzeci – sprawa trafia do Sądu Administracyjnego, który w trybie jednego postępowania stwierdzi to samo, co mógłby stwierdzić wojewoda. Zdaniem wiceburmistrza w tym temacie potrzebna jest cierpliwość, by nie narazić inwestorów na to, że przygotują kosztowną dokumentację, która może okazać się niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania, czy studium.
Pośród gości, którzy odwiedzili łobżenicką sesję pojawił się wicestarosta pilski Stefan Piechocki. Swoje wystąpienie rozpoczął od informacji, że Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych im. T. Kościuszki w Łobżenicy nie grozi likwidacja.
Sytuacja jest stabilna, choć dyskusje na ten temat były burzliwe. Powiat będzie nadal utrzymywał tę szkołę. Liczymy na nabór, zwracając się w tym względzie o pomoc, wsparcie do miejscowego samorządu
– mówił St. Piechocki. Podzielił się też wiadomościami na temat kondycji powiatowych szpitali w Pile i Wyrzysku. W tym pierwszym powstaje oddział onkologiczny, w drugim niedawno uruchomiono oddział rehabilitacyjny.
Ten rok, jeśli chodzi o drogi powiatowe będzie rokiem Łobżenicy
– stwierdził wicestarosta. Ma się to stać głównie za sprawą powstającej drogi Kijaszkowo – Kruszki, której budowa, na powiatowym odcinku rozpoczęła się 24 stycznia. Koszt, po przetargu to 2,86 mln złotych, a wykonawcą jest firma POL–DRÓG Drawsko Pomorskie. Budowany odcinek będzie miał długość 3,6 km i szerokość 5,5 m. Prace mają potrwać do końca lipca. Ponadto St. Piechocki dodał, że planowane jest położenie nakładek w Ratajach (wyjazd z Łobżenicy na Wysoką) i Witrogoszczy Osadzie oraz budowa chodnika w Witrogoszczy. Zapewniał, że pojawienie się w budżecie powiatu wolnych środków może pozwolić na rozbudowę tego katalogu. W momencie dyskusji radni, m.in. Andrzej Borowy, Wiesław Bodetko, Aleksander Tadych, Marek Czerczak i Ryszard Biniak przedstawili mu co jeszcze jest do zrobienia. Naprawa połamanych przepustów drogowych, przegląd wcześniej kładzionych nakładek, wymalowanie przejścia dla pieszych przy SP w Dźwiersznie Małym, czy remont chodnika wzdłuż ul. ks. Raczkowskiego do Górki Klasztornej, to tylko niektóre z propozycji.
Naprawa jednego przepustu to 60 tys. zł
– tłumaczył Stefan Piechocki i zapowiedział, że przyjrzy się wskazanym miejscom, bo być może nie są to urządzenia drogowe, a leżące w układzie wodnym i ich naprawa nie pozostaje w gestii powiatu, lecz Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu.
Po przerwie w obradach radni przyjęli uchwały ustanawiające: program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegające ich bezdomności, a także program poprawy bezpieczeństwa „Bezpieczna Gmina Łobżenica” na lata 2017 – 2022. Wśród uchwał znalazła się też ta, dostosowująca sieć szkół podstawowych i gimnazjum do nowego ustroju szkolnego. Przyjęto również uchwałę intencyjną o likwidacji luchowskiej filii SP w Łobżenicy. Jaki kształt będą miały zmiany związane z reformą oświaty w gminie Łobżenica przedstawimy szerzej w następnym wydaniu „AL”.
W ostatnim punkcie obrad o głos poprosiła Irena Kachel.
Zwracając uwagę na uposażenie burmistrza mam kilka pytań. Na jakich stanowiskach jest przyznawany dodatek specjalny w czasie obecnej kadencji? Jakie było uzasadnienie przyznania dodatku specjalnego, bo są dwie podstawy. Zwiększony zakres obowiązków służbowych lub powierzenie dodatkowych zadań. W jakich okresach był lub jest przyznany dodatek specjalny? Nie można go przyznać na czas nieokreślony, gdyż jest to świadczenie tymczasowe
– rozpoczęła I. Kachel. Nawiązała przy tym m.in. do miejscowych, urzędowych dokumentów np. regulaminów wynagrodzeń, które jej zdaniem są rozbieżne z ogólnie przyjętą wykładnią prawną.
Tu są jakieś czasy nieokreślone, które w ogóle nie wynikają z przepisów. Nie ma możliwości wypłacania komuś dożywotnio, czy do końca kadencji dodatku specjalnego. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby kończył się jeden termin i zaraz pojawiał się następny np. od stycznia do grudnia każdego roku
– mówiła. Pytała również o przygotowanie dokumentacji technicznej i inwentaryzacji systemu oświetlenia drogowego na terenie gminy, a także o to jakie rozwiązania, jeśli chodzi o księgowość przyjęto w WTZ w Liszkowie.
Proszę również o kserokopię protokołu pokontrolnego PCPR w Pile za 2016 rok. Jest mi to potrzebne do tego, żeby zwracać uwagę na prawidłowość i rzetelne dbanie o jednostkę
– przekonywała I. Kachel. Na koniec przekazała uwagę dotyczącą strony internetowej urzędu, która wg jej oceny posiada sporo nieaktualnych informacji i braków. Za przykład podała pustą zakładkę o Górce Klasztornej.
W temacie dodatku specjalnego i WTZ burmistrz Piotr Łosoś postanowił odpowiedzieć Irenie Kachel na piśmie. Odniósł się natomiast do tematu oświetlenia drogowego, mówiąc, że za 9,7 tys. złotych netto projekt jego modernizacji przygotowywała Enea. Wspomniał też o stronie internetowej, wskazując jak prezentowała się ona jeszcze w poprzedniej kadencji.
Na wrześniowej sesji podjęta została uchwała powołująca do życia Centrum Administracyjno – Finansowe, które zaczęło działać od 1.01.17. Jednostką obsługiwaną przez nie jest m.in. MGOPS w Łobżenicy oraz jednostki wchodzące w jego strukturę
– Irenie Kachel odpowiadała Anna Gryniewicz, dyrektor MGOPS w Łobżenicy. Wspomniała też, że księgowa w WTZ jest jeszcze zatrudniona w WTZ na umowę – zlecenie do końca marca, by rozliczyć miniony rok.

Radny Aleksander Tadych dopytywał o drogę przez Kościerzyn Mały. Odpowiedź od burmistrza otrzymał na piśmie
Sprawę edukacji pozaszkolnej w imieniu grupy rodziców i ich dzieci, w ostatnim punkcie podjęła Katarzyna Korycka – Walasiak.
Moją działką jest muzyka. Całkiem nieźle działały zajęcia, które prowadziłam przez 6 lat w GCK. W ostatnim roku mojej działalności były to cztery grupy gitarowe, w każdej po kilkanaście osób i dwie grupy wokalne. Dzieci odnosiły sukcesy, zdobywały nagrody. Wszystko funkcjonowało dobrze, ale z jakiegoś powodu miało przestać tak funkcjonować
– mówiła K. Korycka – Walasiak. Wspomniała, że po tylu latach zaangażowania zaproponowano jej znacznie gorsze warunki współpracy niż wcześniej. Próbowano też zdyskredytować jej osobę, podważając np. posiadane kompetencje.
Było to dla mnie nie do zaakceptowania. Ponadto dzieciom i rodzicom mówiono, że to ja zrezygnowałam, tak jakby mi się odechciało. Prostowałam te informacje
– dodała Katarzyna Korycka – Walasiak. Przekazała również, że chociaż w GCK nadal prowadzone są zajęcia gitarowe, to do niej trafiła informacja m.in. z SP w Łobżenicy i Wiktorówku, o grupach dzieci, które w szkole chcą się uczyć gry na gitarze.
Wszystko miało wyjaśnić się do świąt. Dzieci są chętne, tylko nie wiadomo na jakich zasadach zajęcia miałyby być prowadzone, bo nie jest uregulowana sprawa wynajmu sal
– mówiła, dodając, że temat przeciąga się w czasie.
Zdesperowani rodzice postanowili zorganizować się samodzielnie. Grupa siedmiu dziewczynek ma pod moją opieką zajęcia gitarowe, które odbywają się po kolei w domach każdej z nich. Ostatnio jeden z rodziców patrząc na te dziewczynki, na poprzesuwane meble, żebyśmy mogli się pomieścić – stwierdził, że wygląda to jak tajne komplety za okupacji, brakuje tylko zaciemnienia. Dodał też, że przy takiej ilości budynków w gminie jest to co najmniej żenujące
– relacjonowała Katarzyna Korycka – Walasiak. Zapytała także, co ma odpowiedzieć rodzicom, którzy ciągle dopytują o jej zajęcia.
Bardzo cenimy zajęcia pozalekcyjne. Kładziemy na to duży nacisk i chcemy, żeby było ich jak najwięcej. Nie mamy wniosku dotyczącego wynajmu sali, ale chcielibyśmy spotkać się z panią i porozmawiać na ten temat. Musimy ten problem rozwiązać
– stwierdził burmistrz Łosoś.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram. Nauczycielom obcinają pensje i każą pracować za darmo a sobie - podwyżki! I gdzie tu sprawiedliwość????
Ja bym zaproponowal temu Burmistrzuniowi najnizsza krajowa a jak ch ce wiecej to wynocha tak samo temu jego pomagierowi z Osieka Gmina biedna a oni wielkie pensje za co
Popieram. Nauczycielom obcinają pensje i każą pracować za darmo a sobie - podwyżki! I gdzie tu sprawiedliwość????
Ja bym zaproponowal temu Burmistrzuniowi najnizsza krajowa a jak ch ce wiecej to wynocha tak samo temu jego pomagierowi z Osieka Gmina biedna a oni wielkie pensje za co