Budynek Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej z salą kinową na 160 miejsc to cząstka kompleksu kulturalnego, który miał stanąć w tej części miasta. Tak twierdzi Edwin Kopicki, który wraz z żoną Joanną Sapiehą–Kopicką opracowywał projekt architektoniczny dla tej inwestycji. Na planach z połowy lat 80. XX wieku widać jak na dłoni, gdzie i w jaki sposób miała się w mieście rozsiąść kultura.
Zacznijmy od kina „Rodło”. Kultowego dla wielu złotowian obiektu władze nie chciały burzyć. Przeciwnie – miał on zostać rozbudowany. Edwin Kopicki mówi o dobudowie pomieszczeń pod teatr. Kino–teatr byłoby miejscem organizacji większej ilości wydarzeń kulturalnych, z zapleczem do przyjmowania profesjonalnych artystów. Z czasem jednak koncepcja władz miasta uległa zmianie – teren kupił Henryk Stokłosa, w 2004 roku kino zostało zburzone, a na jego miejscu stanął market. Edwin Kopicki uważa to za błąd. Jego zdaniem budynek kina był w doskonałym stanie technicznym, choć może nie był atrakcyjny architektonicznie.
Pochłonęła go fala stawiania marketów. Obecnie działa tam Tesco.
Co do obecnej sali kinowej w ZCAS–ie to miała być ona niejako zastępczą na czas rozbudowy „Rodła”, a później służyć organizacji mniejszych imprez.
Obok sklepu jest bank, a kiedyś, w myśl kreski projektantów, miał się tam mieścić pałac ślubów. Obszerny i dostojny, z salą na przyjęcia weselne i restauracją. Samorząd nie miał jednak możliwości zrealizowania tego pomysłu. Głównie finansowych. Dlatego obiekt ten zajęła instytucja finansowa. Były burmistrz Stanisław Wełniak pamięta, że działkę tę miasto sprzedało po roku 1990.
Pomiędzy planowanym pałacem ślubów a skrzydłem zajmowanym przez ZCAS znajduje się wnęka. Jest tam niewielki parking oraz teren zielony, a miał być… dziedziniec sztuki – osłonięte z trzech stron miejsce organizacji imprez plenerowych.
Z kolei w części budynku od strony alei Piasta, gdzie obecnie działa sklep narzędziowy, mieścić się miały: na piętrze sale do organizacji zajęć, np. z rytmiki, a na parterze sklep z pamiątkami ze Złotowa, rękodziełem i część wystawiennicza.
Ciekawe, że budynek ZCASu miał być połączony z kinem „Rodło” nadziemnym przejściem, pod którym można by było przejechać samochodem.
Dwie rzeczy – pływalnia i sala koncertowa. Pływalnia „Laguna” służy mieszkańcom, natomiast sala koncertowa nigdy nie powstała. Edwin Kopicki tłumaczy, że miał to być obiekt, w którym odbywać się miały duże wydarzenia kulturalne, takie jak koncerty. Stanisław Wełniak zaś wspomina obrotową scenę, zapadnię i widownię na sześćset miejsc. Projektanci chcieli, by miasto budowało te obiekty w jednym miejscu. W kompleksie, który realizowałby szereg zadań kulturalnych i spełniał potrzeby mieszkańców. Koncepcja ta, zmieniania zresztą kilkakrotnie, okazała się zbyt śmiałą dla Złotowa. Głównie finansowo. O ile bowiem za komuny wydatki na kulturę wynosiły 2% PKB i pieniądze na realizację tak ambitnych planów miały się znaleźć (pieniądze centralnie dzielone), o tyle po upadku komunizmu pomysł ten musiał upaść. Warto jednak wiedzieć, że takie pomysły były. Pierwszy z nich, czyli budowę nowego domu kultury (obecna siedziba ZCASu) miastu udało się dokończyć w połowie lat 90. za pieniądze z Funduszu Współpracy Polsko–Niemieckiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wtedy to może było na wyrost ... ale teraz? ... pewnie by było super!
Już widzę jak wszyscy lecą do kina. Piać w internecie to każdy potrafi . Nie ma kina to lecieć na basen albo inne atrakcje a nie na ekran się gapić. Trzeba brać czynny udział z rodziną a nie kino i kino. Dzisiaj prawie każdy w domu ma TV wielkości kina.
Żal starego kina, stałam obok jak wielka kula burzyła jego ostatnia ścianę, aż się łza zakręciła w oku, tyle fajnych wspomnień i duża porządnie zaprojektowana sala a nie kit z kafelkami na ścianach i podłodze z kiepska akustyką
Chętnie byśmy zobaczyli te plany architektoniczne jako ilustrację artykułu, zamiast kolejnej sztampowej fotki.
Market można było postawić gdzieś na obrzeżach miasta na wylocie na blekwit z dużym parkingiem przy okazji inne sklepy by powstały a nie kolejny market w centrum miasta z małym parkingiem Chcemy KINO !
Co jak co, ale kina to naprawdę brakuje w Złotowie. Ile rodzin z dziećmi by skorzystało.
My chcemy kino !!!
...a wystarczyło by nam kino do szczescia p Pulit!
Wtedy to może było na wyrost ... ale teraz? ... pewnie by było super!
Już widzę jak wszyscy lecą do kina. Piać w internecie to każdy potrafi . Nie ma kina to lecieć na basen albo inne atrakcje a nie na ekran się gapić. Trzeba brać czynny udział z rodziną a nie kino i kino. Dzisiaj prawie każdy w domu ma TV wielkości kina.
Żal starego kina, stałam obok jak wielka kula burzyła jego ostatnia ścianę, aż się łza zakręciła w oku, tyle fajnych wspomnień i duża porządnie zaprojektowana sala a nie kit z kafelkami na ścianach i podłodze z kiepska akustyką