Reklama

Zdążyć z utylizacją azbestu

28/08/2018 07:00

- Z gminy Złotów otrzymywaliśmy zwykle najwięcej wniosków na to zadanie – o programie dofinansowania, pozbywania się azbestu mówi Bronisław Kalas. Dodaje, że likwidacja całości zagrożenia do wyznaczonego w 2032 roku terminu będzie trudna. Potwierdzają to rolnicy

Według opisów mianem azbestu określa się włókniste odmiany minerałów występujące w przyrodzie w postaci wiązek włókien. Cechują się one dużą wytrzymałością na rozciąganie, elastycznością i odpornością na działanie czynników chemicznych i fizycznych. Wykazano, że w przyrodzie występuje około 150 minerałów w postaci włóknistej, które w czasie procesu produkcyjnego rozdzielać się mogą na sprężyste włókna, tzw. fibryle.

Pierwsze wzmianki o szkodliwości azbestu pojawiły się na początku XX wieku. Ówczesne badania potwierdziły jego szkodliwy wpływ na organizm człowieka. U osób stykających się z nim rak płuc został uznany za chorobę zawodową. Ponadto wymienia się takie choroby jak pylica azbestowa, choroby opłucnej czy nowotwory oskrzeli, nerek, krtani oraz jajników.

Reklama

Szkodliwość włókien azbestowych zależy głównie ich od średnicy i długości. Większe nie są tak szkodliwe, gdyż w większości zatrzymują się w górnych drogach oddechowych, skąd są usuwane przez rzęski. Włókna bardzo drobne są usuwane przez system odpornościowy. Najbardziej niebezpieczne nie są włókna długie, lecz cienkie. Przenikają one do dolnych dróg oddechowych, wbijają się w płuca, gdzie pozostają i w wyniku wieloletniego drażnienia komórek wywołują nowotwory.

Wnioskować – utylizować

Nabór wniosków na dofinansowanie usuwania azbestu do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu odbywa się na przełomie roku. Na rok 2018 wnioskowaliśmy o kwotę 150 tys. złotych, przyznano nam 65 tys. złotych. Kolejne 80 tys. złotych dołożyły gminy, 71 tys. złotych na to zadanie zabezpieczyliśmy w budżecie powiatu. Łącznie mamy więc 216 tys. złotych

Reklama

– mówi Bronisław Kalas, dyrektor wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa w złotowskim starostwie. Dodaje, że co roku starostwo ogłasza przetarg, w którym wyłaniana jest specjalistyczna firma, mająca zająć się utylizacją azbestu.

Obecnie zadanie realizuje firma ECO Pol z Pruszcza. Koszt demontażu, odbioru i utylizacji 1 kg azbestu wynosi 50 gr. W przypadku, gdy chodzi jedynie o odbiór i utylizację cena to 30 gr za 1 kg niebezpiecznego materiału

– mówi B. Kalas. Wskazuje, że program od momentu wprowadzenia cieszy się zainteresowaniem.

Reklama

Z gminy Złotów otrzymywaliśmy zwykle najwięcej wniosków na to zadanie. Podobnie jest w tym roku

– stwierdza. Z naboru wniosków na 2018 rok, który odbywał się w czerwcu, wynika, że blisko jedna czwarta spłynęła z terenu gminy Złotów.

Świadomość rośnie. W latach 70–tych ludzie masowo kładli na dachy eternit, czyli płyty cementowo–włóknowe, bo po prostu nie było niczego innego. Poza tym pokrycia dachowe tego typu, zwłaszcza te starsze, z pierwszych etapów produkcji były bardzo trwałe. Ich jakość uległa znacznemu pogorszeniu w latach 80–tych. Ten eternit z czasem potrafił robić się dziurawy jak sito

Reklama

– mówi Bronisław Kalas. Jak ocenia możliwość zutylizowania całości materiałów, zawierających azbest, które zinwentaryzowano na terenie powiatu?

Czas mamy do 2032 roku. Niestety, jeśli prace nie nabiorą tempa, trudno będzie zdążyć. Rocznie utylizujemy około 500 ton azbestu. Usunąć musimy natomiast około 15 tys. ton

– wskazuje dyrektor wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa w złotowskim starostwie. Dodaje, że wynika to z faktu, iż demontaż to dopiero początek wydatków inwestorów, którzy postanowili pozbyć się ze swoich budynków azbestu.

Reklama

To był trudny rok

Jan Sobecki, gospodarujący w Skicu, wniosek o dofinansowanie usuwania azbestu złożył kilka lat temu. Z czterech budynków magazynowych zdjęto kilkadziesiąt ton płyt cementowo–włóknowych.

Skłoniły mnie do tego przepisy. Do 2032 roku mamy pozbyć się azbestu oraz fakt, że te stare płyty zaczęły pękać, przepuszczając wodę. Nie da się tego naprawić, poza tym jest to też niebezpieczne. Postanowiłem więc wymienić pokrycia dachowe na blachę

– mówi rolnik. W jego gospodarstwie azbestu nie zostało już wiele. Zamierza ubiegać się o kolejne dofinansowanie, jednak nie wiadomo, czy nastąpi to już w przyszłym roku.

Reklama

Tegoroczna klęska suszy sprawiła, że zrezygnowałem. Plony były niższe o 50%. Zdjęcie starego pokrycia dachu to jedno. Poważne wydatki zaczynają się później, kiedy trzeba kupić nowy materiał, nierzadko naprawić bądź wymienić konstrukcję dachową czy zapłacić ekipie. To spore koszty i trzeba mieć na nie pieniądze

– wylicza.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości