O potrzebie stworzenia takiego miejsca w Jastrowiu mówi się od lat i choć każdy, w tym burmistrz i radni, jest za tym pomysłem, to wciąż izby muzealnej w mieście nie ma. Teraz jednak projekt ma wreszcie wejść w fazę realizacji, zapisane są na ten cel pieniądze w budżecie, z tym że po raz kolejny zmieniła się koncepcja lokalizacji izby.
Przeszło dwa lata temu, gdy zwolniło się mieszkanie komunalne w jednej z kamienic przy ówczesnej ul. Kieniewicza 12, burmistrz dostrzegł w tym okazję, aby właśnie w tym lokalu umieścić izbę muzealną. Za lokalizacją przemawiało przede wszystkim to, że była to kamienica, w której prawdopodobnie w 1945, po opuszczeniu obozu jenieckiego Gross Born, przebywał pisarz i dramaturg Leon Kruczkowski. Jest to dla Jastrowia postać bardzo ważna, gdyż jednym z dzieł znanego pisarza był dramat „Pierwszy dzień wolności”, spopularyzowany przez film w reżyserii Aleksandra Forda. Akcja tego dramatu oparta została na kanwie wydarzeń, których Kruczkowski doświadczył właśnie w Jastrowiu. Potem jednak, gdy rok później pojawiła się szansa na przejęcie przez gminę od powiatu budynku po dawnym Zespole Szkół Technicznych, Piotr Wojtiuk mówił o tym, aby właśnie tam stworzyć izbę muzealną. Ostatecznie nie doszło w tej sprawie do porozumienia z władzami powiatu, więc powrócono do pierwotnej koncepcji. Z kolei niedawno burmistrz przedstawił radnym jeszcze inną propozycję lokalizacji izby. Można by ją umieścić albo w piwnicach urzędu, z których archiwa mają być przeniesione do nowego budynku usług socjalnych przy ul. Kolejowej, albo w lokalu znajdującym się w kamienicy przy ul. Mickiewicza 3.
Dlaczego mieszkanie po słynnym Kruczkowskim przestało być już odpowiednie? Dlatego, że Kruczkowski był złym komunistą – przynajmniej według Instytutu Pamięci Narodowej. Przypomnijmy, że w związku z ustawą dekomunizującą przestrzeń publiczną gmina została już zmuszona do zmiany nazwy ulicy nazwanej na cześć autora. Teraz natomiast burmistrz przestrzegał, że mając na uwadze dalsze kroki na tej drodze podejmowane w Sejmie spodziewać się należy, że trzeba będzie usunąć także tablicę upamiętniającą pobyt Kruczkowskiego w kamienicy przy obecnej ul. Poznańskiej. W związku z tym Piotr Wojtiuk zastanawia się, czy zasadne jest lokowanie tam izby, tym bardziej, że za tym miejscem nie przemawiają także względy ekonomiczne. Mieszkanie jest w opłakanym stanie i wymaga gruntownego remontu, a poza tym inna osoba mieszkająca w kamienicy jest przeciwna podłączeniu jej do ogrzewania gazowego, co rodzi dodatkowe komplikacje. Z drugiej strony piwnice urzędu także nie wydały się radnym atrakcyjnym miejscem, chociażby ze względu na wilgoć tam panującą. Natomiast lokal przy ul. Mickiewicza, choć nieco mniejszy niż ten przy Poznańskiej, nie wymaga aż takich nakładów i nie byłoby problemów z podłączeniem go do sieci gazowej. Większość radnych przyznała więc, że utworzenie izby muzealnej przy ul. Mickiewicza ma sens. W takim razie gmina mogłaby mieszkanie po Kruczkowskim sprzedać.
Jest to obiekt dla miasta Jastrowie historyczny
Reklama
– oponował przeciwko sprzedaży Ryszard Król, wskazując, że Leon Kruczkowski może przecież jeszcze wrócić do łask.
Historia jest teraz zamazana. Nie ma historii
– innego zdania był Adam Dzbuk. Łatwości, z jaką rezygnuje się z postaci pisarza, dziwił się natomiast przewodniczący rady.
Ja się trochę dziwię, bo jakiś czas temu mówiliśmy: dlaczego chcą wyrzucić Kruczkowskiego z historii Jastrowia, a teraz sami sobie tę historię wymazujemy na własne życzenie
– mówił Piotr Kurzyna.
Wracając do izby muzealnej, burmistrz ostatecznie wskazuje, że powstanie ona przy ul. Mickiewicza. Według niego jest to także atrakcyjne położenie, m.in. ze względu na bliskość placu, który będzie można wykorzystać np. na jakieś zewnętrzne ekspozycje, oraz biblioteki.
W tegorocznym budżecie na utworzenie izby zapisane jest 150 tys. zł. Piotr Wojtiuk liczy, że uda się przeprowadzić prace adaptacyjne i już w przyszłym roku długo oczekiwana izba muzealna zostanie otwarta. Organizacyjnie ma być ona podporządkowana Ośrodkowi Kultury w Jastrowiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sądzę , że miejsce usytuowania muzeum ma ścisły związek z osobą Leona Kruczkowskiego ! Problemem nie jest obecnie wyłącznie muzeum , ale również tablica na budynku ,gdzie ,,prawdopodobnie,, ! przebywał Kruczkowski ,nazwa instytucji jego patronatu, ewentualnych pamiątek po pisarzu , a przede wszystkim ,co zrobić z jedynym w literaturze utrwalonym fakcie /prawdziwym, czy fikcyjnym/ dotyczącym naszego miasteczka ?!. Obserwując zamieszanie wokół pomieszczenia na muzeum odnosi się wrażenie, że już tak naprawdę nie chodzi o wyeksponowanie tego miejsca, ale upchniecie go gdziekolwiek !! Zastanawiającym jest również w tym przypadku fakt , dlaczego ,z jakiego powodu Starosta Złotowski torpeduje wiele propozycji Władz naszego miasta ? Może ktoś w końcu to wyjaśni !
Ogarnij się człowieku, bo już dawno jesteś na przegranej, więc nie poniżaj się. Robisz się śmieszny !
Szybciej ty wrócisz do skupowania złomu i sprzedawania piwa. Bo to wychodzi ci najlepiej.
Jastrowiak - przecież ty niedługo będziesz w Sypniewie mieszkał !
Piotr powinien zrobić muzeum w jednym ze swoich mieszkań, które okazyjnie kupił. Jak już zrobi muzeum, to powinien być w nim pierwszym eksponatem.
Ela wystartuj na radną i se wtedy zrób
I byle jakie komentarze :)
A na kolejowej musi być piaskownica bo dzieci chcą się bawić na boisku piaskowym a nie są tam mile widziane bo jak wiadomo to boisko nie piaskownica
To jest Polska i cechuje ją bule jakość już od tysięcy lat. Wszystko byle jakie i byle jak dalej.
Sądzę , że miejsce usytuowania muzeum ma ścisły związek z osobą Leona Kruczkowskiego ! Problemem nie jest obecnie wyłącznie muzeum , ale również tablica na budynku ,gdzie ,,prawdopodobnie,, ! przebywał Kruczkowski ,nazwa instytucji jego patronatu, ewentualnych pamiątek po pisarzu , a przede wszystkim ,co zrobić z jedynym w literaturze utrwalonym fakcie /prawdziwym, czy fikcyjnym/ dotyczącym naszego miasteczka ?!. Obserwując zamieszanie wokół pomieszczenia na muzeum odnosi się wrażenie, że już tak naprawdę nie chodzi o wyeksponowanie tego miejsca, ale upchniecie go gdziekolwiek !! Zastanawiającym jest również w tym przypadku fakt , dlaczego ,z jakiego powodu Starosta Złotowski torpeduje wiele propozycji Władz naszego miasta ? Może ktoś w końcu to wyjaśni !
Ogarnij się człowieku, bo już dawno jesteś na przegranej, więc nie poniżaj się. Robisz się śmieszny !
Szybciej ty wrócisz do skupowania złomu i sprzedawania piwa. Bo to wychodzi ci najlepiej.