Żart? Ekshibicjonista? A może zboczeniec? Co skłoniło młodzieńca do tego typu zachowań?
-Nie dowierzałem własnym oczom – wspomina członek Klubu Biegacza Maratończyk z Okonka. - Trenowałem na byłym okoneckim poligonie, tuż za wiaduktem, a tu nagle pojawił się przede mną biegnący nago facet, jedynie w białych adidasach – dodaje.
Nigdy wcześniej coś podobnego mu się nie przytrafiło, mimo że przebiega tę trasę niemal codziennie. Ponieważ w pobliżu tego miejsca stał samochód, spisał numery rejestracyjne i zawiadomił o tym policjantów z komisariatu policji w Okonku. Jednak kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, po samochodzie i biegaczu nie było już śladu. - Gdyby to było w innym miejscu, może bym nie zareagował w ten sposób, ale przecież są to bardzo uczęszczane drogi. Tędy można dojechać na wrzosowiska, są tu doskonałe trasy do wycieczek rowerowych, dla biegaczy czy tych z kijkami – tłumaczy swoje zachowanie biegacz Maratończyka.
[[reklama]]
Jeszcze bardziej zbulwersowana wydarzeniem jest matka jednego z chłopców, który również trenuje biegi na poligonie. - Nie chcę się zastanawiać nad tym, czy ten pan tak sobie tylko biega, czy to zboczeniec. Dla jedenastolatka taki widok może być po prostu szokiem – przyznaje. Od tej pory każe synowi biegać tylko po głównej, betonowej drodze.
Okazuje się, że samochód w różnych miejscach na poligonowych drogach był widywany już wcześniej. - Na pewno ten charakterystyczny samochód widziałem już tu w lesie – mówi rowerzysta jeżdżący często na wrzosowiska. Natomiast biegającego nago mężczyznę widziały kobiety wracające z działek. Jednak czy to jest ten sam, którego spotkał zawodnik Maratończyka, trudno powiedzieć.
Jak na razie nie wiadomo, czy właściciel samochodu i biegający nago po poligonie to ten sam mężczyzna. Jak nas poinformowała Olimpia Gapińska, pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Złotowie, funkcjonariusze komisariatu policji w Okonku prowadzą w tej sprawie czynności wyjaśniające.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze