W Jastrowiu liczą, że będzie wielu chętnych. Wszystko ma być przygotowane do końca roku
Dziś budynek straszy. Stoi w centrum Jastrowia, schowany przed spojrzeniami ciekawskich. Do końca roku jego oblicze ma się jednak zmienić, podobnie jak i przeznaczenie. Przed laty mieściła się tu baza miejscowej służby zdrowia. Potem obiekt zmieniał przeznaczenie. Nikt tu nie inwestował specjalnie, budynek bowiem należał do gminy, która nie miała pomysłu na to, co z nim zrobić. Kiedy pojawiła się wizja stworzenia miejskiego żłobka, władze Jastrowia postanowiły, że zaadoptują część gmachu na ten cel.
Projekt jest gotowy, pozwolenia na budowę wydane. Plan zakłada, że sala dla dzieci będzie miała 80 metrów kwadratowych. Będzie kuchnia, gdzie będą przygotowywane do wydania posiłki (posiłki nie będą gotowane na miejscu), toalety, szatnia. Na tyłach budynku, w którym znajdują się również mieszkania komunalne, zostanie wybudowany duży plac zabaw. Jak mówił burmistrz, w przyszłości być może mieszkania komunalne zostaną zlikwidowane, a powierzchnia wykorzystana na przedszkole. W żłobku będzie osobne wejście dla rodziców z dziećmi, osobne dla pracowników. Tych ma być czworo, łącznie z panią dyrektor, która będzie pełniła tę funkcję na część etatu. Jak mówią władze Jastrowia, to wystarczy.
Najważniejsza informacja dla rodziców jest taka, że przez najbliższe półtora roku miesięczna opłata za dziecko będzie wynosić maksymalnie 114 złotych. Co później? Później władze miasta będą chciały ubiegać się o pieniądze w ramach programów rządowych i unijnych, tak jak czyniły to przez ostatnich kilkanaście miesięcy, zdobywając blisko 1,6 miliona złotych na remont budynku i jego wyposażenie.
Żłobek ma ruszyć z początkiem przyszłego roku. Samorządowcy są przekonani, że znajdą się chętni, co ich zdaniem potwierdzają ankiety, jakie przeprowadzili wśród mieszkańców miasta i gminy Jastrowie. Na 344 zapytane osoby 264 odpowiedziały, że żłobek jest potrzebny. Przypomnijmy, że w chwili obecnej w Jastrowiu funkcjonuje niepubliczny żłobek, do którego uczęszcza 32 dzieci.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
32 dzieci to chyba tylko na papierze
Dodajmy że koszt remontu żłobka na 20 dzieci to około 1 milion złotych z czego ponad 300 tys z budżetu naszej bardzo bogatej gminy
Koszt remontu ,wyposażenia i utrzymania przez 1,5 roku kadry to 1,6 mln a te 300 tyś to z czapy wziąłeś
Lipka ma żłobek, Jastrowie się stara a w Złotowie jedynie prywatne i dzienni opiekunowie za około 800/mc brawo Panie Burmistrzu miłościwie nam panujący i Radni nasi przewapaniali
kolejna inwestycja wyglądająca na spory wałek. Wcześniej blok socjalny w cenie warszawskich apartamentów. Czy ktoś w Jastrowiu potrafi liczýć?
Ok ile kosztuje roczne utrzymanie żłobka gdyby okazało się że gmina nie dostanie kasy po 1.5 roku?
a gdzie będzie stacja pogotowia?
Zastanawiające jest to, jakie w przeszłości budowniczy tego obiektu mieli plany ? Przecież ten obiekt miał służyć Służbie Zdrowia , a nie świecić pustkami lub być wynajmowany na działalność , która ze służbą zdrowia ma niewiele wspólnego. Dziwne są te zmiany w rozumowaniu społeczeństwa ! Stomatolog albo pożal się Boże , albo bez niego , do gabinetu lekarskiego drapać się na piętro ! Pogotowie gdzieś ukryte . Czarna przyszłość jastrowskiej Służby Zdrowia . Pewnie , że żłobek . Po co mamusie mają denerwować się dzieciakami, przecież to takie dzisiejsze , nowoczesne . Nie potrafią same wychować , niech wychowują specjaliści !
Pierwotnie budynek ten miał służyć służbie zdrowia i tak początkowo było (dwie przychodnie lekarza rodzinnego, stomatolog, ginekolog, fizjoterapeuta, okulista, stacja pogotowia itp). Przeistoczyło się to w obiekt służący wszelkiej maści działalności gospodarczej tylko nie .. służbę zdrowia. W Jastrowiu praktycznie oprócz lekarzy rodzinnych nie funkcjonuje żaden specjalista, władze miasta olały temat zabezpieczenia mieszkańców w zakresie usług specjalistów tłumacząc że nic nie są w stanie zrobić
Prawdą jest, że ankietę przeprowadzono na terenie miasta i gminy. Tyle tylko, że nikt, przy okazji przeprowadzania ankiet w szkołach (bo tam je głównie robiono), w Brzeźnicy i w Sypniewie nie powiedział, że planowany żłobek będzie w Jastrowiu. Gdyby rodzice o tym wiedzieli, to odpowiedzi pozytywnych na wsiach by nie było. Bo kogo na wsiach obchodzi żłobek w Jastrowiu, skoro nie będzie tam woził swojego dziecka. Teraz widać, że ankiety posłużyły do wykazania "dużego zainteresowania". Ciekawe, czy Wojtiuk przeprowadził ankietę w Samborsku i w Brzeźnicy czy chcą mieć szkołę podstawową, czy wolą ponadpodstawową w Jastrowiu?
I dobrze że popierasz , dołączyłeś do większości
W Samborsku nikogo się o nic nie pytają. Szkoła ostatni rok będzie działać, przedszkole 5h bo przecież tam nikt nie pracuje (babcia i ciocia widmo pomoże). Burmistrz obiecuję dużo a pieniądze ładuje w Jastrowie i Syniewo. Jak tak dobrze chce wszystkim zrobić to o obwodnicę by powalczy bo tiry przez miasto 80 gnają.
A ciekawe co na to pani radna?
To w Samborsku jeszcze jest szkoła ? Ile dzieci tam uczęszcza 20- 30 ?
Do szkoły w Samborsku chodzi tyle dzieci, ilu (mniej więcej) jest chętnych do szkoły branżowej w Jastrowiu.
To znaczy ile ? Konkretnie
No niby fajnie że coś się dzieje w Jastrowiu. Ale mnie przeraża beztroska radnych. Ośrodek Zdrowia ale gdzie jest to zdrowie????. Nie ma lekarzy - kardiologa , neurologa. endokrynologa ginekologa i można tak wymieniać ...Gmina i Miasto duże i pełno jest seniorów i co kochani radni oferujecie dla swoich dziadków, rodziców ?? Wy też będziecie kiedyś wiekowi.zobaczycie jak to jest szukać specjalistę mając +75 . Dzieci uciekają z Jastrowia a my pozostajemy .mam prośbę ulżyjcie choć troszeczkę tą starość. pozostawcie po sobie chociaż dobre wspomnienie.
32 dzieci to chyba tylko na papierze
Dodajmy że koszt remontu żłobka na 20 dzieci to około 1 milion złotych z czego ponad 300 tys z budżetu naszej bardzo bogatej gminy
Koszt remontu ,wyposażenia i utrzymania przez 1,5 roku kadry to 1,6 mln a te 300 tyś to z czapy wziąłeś