Alicja Fruzińska postanowiła walczyć ze strzelaniem petard. – Nie jestem przeciwko strzelaniu w sylwestra i nowy rok, to nie może jednak trwać całym dniami – mówi
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Alicjo, gdy strzelasz na polowaniu obok swojego pieseczka, to z tłumikiem? Tak tylko pytam, bo poza tym masz rację.
W lesie jej pies nie słyszy strzału ale w domu już tak . Petycje to może sobie pisać ale do męża
Jak można występować w obronie jednych zwierząt i zabijać z zimna krwią i satysfakcją inne? Domowe pieski są cacy ale ich krewni z lasu już nie?
"Kobiecie, strzelbie i koniowi nigdy wierzyć nie można.
Strzeliła sobie w kolano
Szczeciński komornik został śmiertelnie postrzelony po zakończeniu polowania. Do oddania strzału przyznał się inny myśliwy, który twierdzi, że stało się to przypadkowo.
Ot i wymyśliła. Petardy powinny dawno odejść do lamusa, zwłaszcza po tym jak nowobogacki burmistrz, Nowy Rok zaczął obchodzić dzień po, czyli dnia drugiego Nowego, Starego Roku. Co więcej huk z miasta, przeniósł nad jezioro, by przepłoszyć wszystkie zwierzęta. A co, miały mieć lepiej niż te w mieście. Ciekawe jak ta pani zatrzyma przed i po sylwestrowych debili. Debili bo odpalić petardę za 200zł, to tak jakby je spalić zamiast przeznaczyć np. na potrzebujące dzieci. Cóż jaki ,, wódz " taka petarda.
Wężykiem, wężykiem w samo sedno.
To nie są petardy tylko FAJERWERKI-ILUMINACJE ŚWIETLNE,PIĘKNE DLA WIDOKU I PODZIWIANIA.
Popieram , precz z debilami puszczajacymi kasę w powietrze !
Jestem jak najbardziej "ZA". Poszedłbym nawet dalej, i rozszerzył zakaz strzelania na tereny poza miastem, na cały rok. Mam nadzieję, że p.Fruzińska z równą determinacją zaangażowała by się w taką inicjatywę. Bo do lasu najlepiej chodzić z aparatem ... fotograficznym ma się rozumieć ;-)
W Polsce zakaz używania materiałów pirotechnicznych obowiązuje przez cały rok, poza sylwestrem, i jest ustawowy. Na wszelkie pokazy firewerków w pozostałe dni roku konieczne jest uzyskanie pozwolenia. Problem polega na tym, że nikt zakazu nie przestrzega i przez cały grudzień słyszymy huki i wąchamy smród petard, które poza hałasem nic do naszego życia nie wnoszą. Nikt nie reaguje, a gdyby ktoś nawet chciał dzwonić po Policję, to zanim przyjedzie radiowóz, towarzystwo już się rozejdzie w diabły. Strach wyjść z domu z psem, czy z dzieckiem, a już w ogóle z niemowlęciem w wózku. Pomóc w tej sytuacji może jedynie odgórny zakaz sprzedaży materiałów pirotechnicznych, z wyjątkiem osób z odpowiednimi uprawnieniami, przygotowujących profesjonalne pokazy.
Petycję pewnie podpisałoby znacznie więcej osób, ale zniechęca jej twórczyni. Wieje hipokryzją ta troska o zwierzęta...
Aż drzewa wyrywa z korzeniami,tak wieje
Niech ta pani się zajmie kolegami co ładują do zwierząt jak popadnie a jak się pomylą i trafia człowieka to powiedzą że to dzik był. Troska o zwierzęta śmieszne z ust tej pani. A fajerwerki odpalałem i będę odpalał w sylwestra i nic tej pani do tego .A ona jak lubi u chce to niech sobie laserami poświęci.
Myśliwy strzelał do całego stada żubrów, które - jak twierdził - pomylił z grupą dzików. Zginęły dwie samice. Zaznaczmy w tym miejscu, że żubr to największy lądowy ssak w Europie. Dorosły samiec może ważyć nawet 900 kg, samica zwana krową około 700 kg. Waga dzika waha się zwykle od 75 do 100 kg. Co dziwne, do pierwszego zwierzęcia strzelano kilkukrotnie, bo w jego ciele znaleziono w sumie cztery pociski. To nie był jeden omyłkowy strzał, choć myśliwy tłumaczył się, że najpierw się pomylił, a potem chciał skrócić cierpienie tej krowy, dlatego ją dobił. Do kolejnego - czwartego incydentu w Zachodniopomorskiem doszło podczas polowania dewizowego. Polega ono na dokonywaniu odstrzałów np. na terenie Polski przez przyjezdnych myśliwych z zagranicy. - Myśliwy z Irlandii przekonywał, że bał się o własne życie, a strzelał do zwierzęcia, które było odwróconego do niego tyłem w odległości około 70 metrów, W 2019 roku zabito żubra w miejscowości Bonin (także woj. zachodniopomorskie). Zwierzę zastrzelił były leśnik i myśliwy. Dlaczego? Tłumaczył, że pomylił żubra z... dzikiem. Pomyłka nie przeszkodziła mu w wykrojeniu ze zwierzęcia 200 kg mięsa, z czego 80 kg zachował dla siebie. Sędzia przesłuchał świadków i wziął udział w wizji lokalnej, w czasie której ustawiono obok siebie makiety żubra i dzika - oryginalnych rozmiarów. Różnica była diametralna. Wyrok nie pozostawił wątpliwości. "Strzał był precyzyjny, prosto w serce, oddany w dzień, a żubr z całą pewnością był zastrzelony dla mięsa" - orzekał sąd w Łobzie.Nie pomogły pozytywne opinie - proboszcza, miejskich radnych, kilku sołtysów, a nawet lokalnego koła łowieckiego, jakie były leśnik przedstawiał na swoją obronę. Sąd Okręgowy w Łobzie orzekł karę miesiąca więzienia, kolejne 1,5 roku kary ograniczenia wolności i wykonywania prac na cele społeczne na terenie gminy. Sprawca otrzymał też 15 tys. zł kary grzywny i 13 tys. zł nawiązki na rzecz Funduszu Ochrony Przyrody. Na pięć lat nałożono na niego zakaz, który uniemożliwił mu bycie leśnikiem i myśliwym. Trzy na cztery żubry zastrzelone w ubiegłym roku padły ofiarą myśliwych.Nie powinniśmy przyjmować tłumaczenia, że to niefortunne incydenty. Przy współczesnej broni i technologii obserwacji zwierząt takie pomyłki nie powinny mieć miejsca. Pierwsza zasada wszelkich polowań jest taka: nie strzelamy do nierozpoznanego celu. Jeśli ktoś nie wie, jakie zwierzę ma na muszce, nie powinien strzelać,
Szanowna Pani, popieram apel w 100%. Jednak? Ale? Dołączam się do głosów osób, którym nie podoba się działalność myśliwych, a zwłaszcza zabijanie zwierząt, obojętnie jakiej tam używaliście by argumentacji. A „wciąganie do tych absurdalnych tłumaczeń” BOGA, no to już szczyt hipokryzji. Chciałbym przypomnieć, iż STWÓRCA powołując na świat – i swoje podobieństwo – człowieka, przekazując mu we władanie faunę i florę „matki ziemi”, nie miał na myśli niszczenia, zabijania i dewastacji. Śmiem twierdzić, iż „największym szkodnikiem” na Naszej planecie jest właśnie człowiek – taka egoistyczna, leniwa istota. Czy BÓG tego chciał? Chyba NIE. A na tym wątpliwym szczycie człowieczeństwa stoi właśnie myśliwy. Te hobby powinno być zdelegalizowane. Jedynym prawem, przyjemnością lub obowiązkiem, które powinno Wam się należeć – to dokarmianie zwierząt i dbanie o ekosystem.
Ekoludek i co ty robisz aby było tak jak powinno?.
Zakazać całkowicie strzelanie do zwierząt.... Ktoś tu napisał ze głupota kupować petardy za 200zł czy za twoje były kupowane że szczekasz jak pies ,boli cię że ktoś wydaje !!! Lepiej jak by tą kasę tobie dał!!! Zakazać , strzelania do zwierząt, wycofać benzynę, bo zatruwa środowisko ptaki i zwierzęta. Wycofać Alkochol i papierosy ze sklepu bo truje ludzi !!! Wycofać plastik bo szkodzi środowisku , wiele by pisać. Tyle w temacie poczekajcie sobie i tyle w temacie ....
Władek....po "alkocholu" lepiej już więcej nie wypisuj swoich przemyśleń...
Jaki "alkochol" takie przemyślenia. Nawet głupi komputer nie chce przyjąć tak napisanego wyrazu,a głupi Władek przyjął !
Władek, ty na pewno nie wydałeś tych 200 zł a jak już to przepiłeś więcej niż 200zł. Nikt nie bronił kimkolwiek wydawania tych pieniędzy na cokolwiek lecz w tym komentarzu dano przykład jak można pomóc innym, bez okazywania swojej głupoty. Władek, twój komentarz daje tyle pożytku co wystrzał petard, widać że głupota cię przerosła i nikt nie każe tobie z niej wychodzić. Bywaj w niej, baw się dobrze i bądź zdrów, Samolubie.
Władek Alkohol pisze się samo h .
Co ma we łbie, albo czego we łbie brakuje człowiekowi, który cieszy się z huku petardy? To już dawno powinno być zakazane?
Hukiem wystrasza się kruki i wrony z miasta aby ławki były czyste.Najlepsza metoda.
Nic z tego nie będzie bo lansiara wystartowała z tym bo na radną chce iść. A tak to polowania, zabijanie zwierząt, strzelanie, jeszcze przeciwniczka organizacji zwierzęcej na rzecz kotów w Złotowie . Hipokryzja i lansiarstwo. Pomysł popieram, dla mnie petardy są do likwidacji ale nie ta osoba.
Jeśli tak jest jak powyżej napisałeś to znaczy że nie tylko prących do rady trzeba zablokować ale i przy następnych wyborach wybrać tak aby radnym nie został nikt z obecnych. Oni się już pokazali, nachłapali władzy i wylansowali tak że mieszkańcy zapamiętają to na długo. Trzeba wreszcie zmienić to co od dziesięcioleci się nie zmienia. Złotów zamieszkuje wielu mądrych, wyrozumiałych i uśmiechniętych ludzi, którzy będą wiedzieli co znaczy - służyć mieszkańcom - tak jak się im w kampanii obiecywało. Narzędzia do tego są tylko do tej pory, wybrani rzemieślnicy rady miejskiej porzucili je dla prześcigania się w tym, kto z nich ważniejszy.
Kobieto cały rok jesz dziczyznę,sarny...itd to dlaczego nie zabraniasz zabijania zwierząt w lesie? Z hasłem psy górą a ludzie dołem to nie tędy droga na Radną.Radni są dla dobra ludzi.Zatrudnij się w schronisku dla psów bo na radną nie dostaniesz żadnego głosu ,no może jeden od mongoła,który jest za psami a przeciw ludziom.Była już taka amatorka psiara,kociara co chciała być nawet posłem i zeszła na psy. Co ty potrafisz jako leśniczy,w Radzie miasta ? Do zieleni miejskiej sadzić drzewka a nie do RM. Już są w Radzie M. bezmózgowce ,którzy zielonego pojęcia nie mają o inwestycjach i o rozwoju miasta.Następnych laików nie chcemy w RM.
Kurde a jak nie zagłosujemy na Wełniaka, Pulita, Koronkiewicza i innych, to kogo będziemy wyzywać od PiS-iorów. Na kogo będziemy zwalać winę za smród, szczury i ogólny burdel.
Petardy zgoda, tylko po co te śmieszne przebieranki i polowania czy są zwierzęta wazne i ważniejsze? Przeciez nie strzelacie do nich z głodu, chyba jedynie dla zabawy i moze ktos dla korzyści czy cos takiego powinno mieć miejsce ?
Czyżby hipokryzja? Po za tym ja rozumiem że ludzie mają pieski, kotki i ttd. Sam mam w domu czworonoga ale uważam że po to jest jeden, dwa dni w roku aby ludzie mogli się pobawić i nie widzę absolutnie nic złego w tym że ktoś kto jest rozsądny i trzeźwy postrzela trochę w powietrze w tego sylwestra. Ludzie nie zabraniajcie innym,tylko dlatego że stawiamy swojego pupila nad prawo ludzi do dobrej zabawy. Masz w domu psa? Zabezpiecz go w należyty sposób. Na pewno w jedną noc w roku nic mu się jie stanie.
Też Panie Jarku mam czworonoga. Zgadzam się z Panem, bardzo sensowny komentarz. Jeśli mogę zauważyć, to właśnie o ten "rozsądek i trzeźwość" się rozchodzi, a właściwie o ich TOTALNY BRAK w trakcie odpalania petard. Mogę się z Panem założyć, że jeśli ludzie przestrzegaliby norm pisanych i nie pisanych – czasu odpalania – robili to z rozsądkiem i trzeźwi, to nie byłoby żadnego tematu.
Petardy były i będą Jak się komuś nie podoba to pakować się i wyjazd z miasta
Petardy były, są a czy będą, tego nie wiadomo. Jedno co powinno być zachowane to ,, tradycja " która polega na witaniu nowego roku tak jak kto może w tym z odpalaniem petard, czy iluminacji świetlnej. Wszystko jest dla ludzi dla ich radości, tylko że witanie Nowego Roku to jena chwila o północy a nie kilka dni. To co pisano a wprowadził obecny burmistrz miasta, czyli witanie Starego Roku w dniu 02. Stycznia, to rzeczywiście coś czego nigdzie nie obchodzą, no chyba że wśród prymitywnych ludów, które cieszą się z każdego huku dla huku.
Nawet jak zakazane będzie będę strzelał Jak się komuś nie podoba wyjazd do DE Korki w uszy
Obrończyni się znalazła,eh szkoda czasu.....
A jaka stara twarz od tej dziczyzny.Biegała naokoło Zagrody ale jak teraz jest pani to już nie biega.W Radzie M.wiecej panów...może na podryw ?
A ja mam w d. pieski. Jadę do Turcji,do Stambułu, na dowód osobisty(nie potrzeba paszportu) po towar bo mają piękne wyroby z bawełny,skór i inne a dolar stoi tanio wiec dużo kupię i na Targu z zyskiem sprzedam.A wy się kłóćcie.
Wedlug mnie, rynek pirotechniczny zbankrutował by poprzez wycofanie materiałów pirotechnicznych, w nowy rok i sylwestra jest dozwolone strzelanie na prywatnej posesji i nikt nie może tego zakazać. A co do tej petycji to jestem w stanie sie zalozyc ze ona nie przejdzie bo większość osob ktore spotykam w Zlotowie nie maja nic przeciwko aby zakazac calkowicie strzelania, na polowaniach tez zazwyczaj są odstraszane zwierzęta a po lesie huk roznosi sie bardziej..
Wkradl mi sie tam blad, większość ludzi jest przeciwko zakazaniu strzelania poniewaz nie wyobrazają sobie sylwestra z ,,laserami,, na WOSP również sa uzywane fajerwerki od 31 lat i zadnego z tym problemu nie ma, a sa to miasta wieksze niz nass Złotów
Prawie 100% środków pirotechnicznych jest produkowana w Azji, więc tamtejsi producenci nie zbankrutują z powodu zakazu ich używania na terenie Polski, a na pewno gdy będzie obowiązywał tylko na terenie Złotowa. Używanie środków pirotechnicznych w Polsce nie ma długiej tradycji, ich używanie nie tylko źle wpływa na zwierzęta, ale także na niektórych ludzi.
Porazka
Pani Alicjo; to dobry wniosek choć nie realny do zakazania. Być może jeśli ma pani takie przebicie w swoim działaniu, lepiej i korzystniej dla wszystkich było by, wystąpić z apelem o pomoc bezdomnym zwierzętom. Ba z apelem o tolerancję nawet dla zwierząt, które mają swoje miejsce. Może dobrze by było przystąpić do ochrony także ptactwa, innego niż tylko gap, wron i kruków. Jak to zrobić, ano trzeba wystąpić do EKOLOGÓW o ochronę, blokadę zajmowania pod sprzedaż przez władze miasta, coraz więcej terenów zielonych poza jego centrum. W mieście wszystkie grunty zostały już sprzedane, wszystka zieleń, środowisko naturalne wycięte i zabudowane. To tam na pozostałych za miastem terenach, możemy jeszcze spotkać inne ptaki niż wronowate. Niech pani zmobilizuje Ekologów lokalnych do działania nie w obronie trzech jodeł, które można wysoko przyciąć a pełnej obrony i ochrony tego co mamy w granicach miasta. Nasze miasto, które wytyczają granicę, obszarem nie jest jakąś wielką metropolią. Dlatego też każdy skrawek przekazywanej pod zabudowę zielonej ziemi, powinien być przedyskutowany z mieszkańcami kilkukrotnie, choćby po to by w przyszłości nie zobaczyli że żyją w klatkowej zabudowie a na łono natury z lasami, jeziorami będą jeździli do sąsiednich miast, które o swoją naturę dbają i nie pozwalają na jej dweastację poprzez niekontrolowane zabudowy. Zabudowy, które zamiast zwalczać zmiany klimatyczne, tylko je pogłębiają. Tak więc pani Alicjo, pole działania jest szerokie więc do dzieła, trzeba połączyć siły z głośną wiosną i jesienią, panią radną Jęsiek i do przodu. Mieszkańcy będą widzieli sens i determinację działania, pomogą.
Alicjo, gdy strzelasz na polowaniu obok swojego pieseczka, to z tłumikiem? Tak tylko pytam, bo poza tym masz rację.
W lesie jej pies nie słyszy strzału ale w domu już tak . Petycje to może sobie pisać ale do męża
Jak można występować w obronie jednych zwierząt i zabijać z zimna krwią i satysfakcją inne? Domowe pieski są cacy ale ich krewni z lasu już nie?