Park Pamięci przy ul. Staszica w Złotowie to jedna z najnowszych miejskich inwestycji w tereny zielone. Już w zeszłym roku sama koncepcja przebudowy tego miejsca budziła pewne kontrowersje, teraz jednak mieszkańcy mogą cieszyć oczy widokiem jeziora Miejskiego odpoczywając na zacienionej ławeczce. Ale czy na pewno?
W Złotowie kwestia ptactwa była poruszana wielokrotnie - odchody na chodnikach czy w parku są nieodłącznym elementem naszego lokalnego krajobrazu. Służby porządkowe mogą dwoić się i troić, jednak ptaki zawsze wyjdą na swoje. Szczególnie uciążliwe jest to np. w pobliżu Starostwa Powiatowego czy przy hali Złotowianka.
Ptasie odchody to problem, z którym mierzyć się trzeba również w nowym Parku Pamięci - terenie przekształconym z dawnego cmentarza ewangelickiego, znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie nekropolii przy kościele św. Rocha oraz Cmentarza Wojennego. Miejskie służby porządkowe cyklicznie czyszczą ławki, ale nagromadzenie gniazd w koronach drzew powoduje, że te wkrótce znowu są pokryte odchodami. I nie tylko nimi - brud na siedzeniach skutkuje tym, że niektóre osoby wolą odpocząć na oparciach, nanosząc dodatkowo piach i błoto na deski.
Dzień po oczyszczeniu parku postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda sytuacja. Czyste siedziska okazują się jednak mało atrakcyjne dla ludzi, którzy wolą usadawiać się na szczycie oparć. Wygląda na to, że brak odpowiedniej postawy może być w tym miejscu równie szkodliwy co ptasie odchody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Problem zostanie zauważony, kiedy jakiś cwany ptak zesra się na marynarkę jakiegoś ważnego z urzędu miasta.
Myślę, że jedynym rozwiązaniem będą daszki z pleksy nad ławkami. Dużo mamy takich "nieszczęśliwych" miejsc w mieście, z których nie można w pełni korzystać.
Śmiechu warte,należy tam posadzić burmistrza niech sobie posiedzi, zobaczymy jak długo posiedzi.
Należy jego wysłać też na cmentarz wśród srających wron
A na niechlujstwo ludzi tylko gęsto ustawiony monitoring.
To nie jedyne miejsce w Złotowie gdzie ludzie nie mogą skorzystać ławek a nawet stojaków dla rowerów ( bo są zafajdane przez ptactwo). Zapraszam władze miasta rowerami na ławeczkę przy parku Mickiewicza na nowy parking - stoi tam ławka i stojak na rowery :)
Burmistrzu obudź się, może jeszcze poustawiaj dla wron karmniki, bo dla pszczół hotele wystawiłeś
Może da rade bezpiecznie przenieść te gniazda w inne miejsce? Jest to bardzo uciążliwie w tym parku
przenieś to siebie
To „duża zasługa „ bezmyślnych ludzi. W blokach na Słowackiego rzucają jedzenie dla ptaków . Na Sienkiewicza to samo.
Proponuje wszystkim wychodzącym na spacer do parku brać ze sobą parasol xD
To akurat prawda nie ma co wybierać się tam na spacer. Jest jedno proste rozwiązanie Trzeba za przepędzić te ptaszyska tylko nie z pomocą jakiś sokolników czy ekologicznych metod tylko zwyczajnie podnośnik koszowy rozdupcyć gniazda i hukowo je odstraszyć
Kiedyś, było to już bodajże dwa lata temu (a może trzy, nie pamiętam) na złotowskim.pl czytałem, że radni miejscy postanowili zlikwidować dziadowstwo związane z zanieczyszczaniem okolic pływalni i zcas-u przez ptactwo. Jak informowaliście redakcjo, miało to polegać na wycięciu gałęzi, na których znajdowały się gniazda i miało to być zrobione wczesną wiosną przed rozpoczęciem okresu lęgowego. Do dzisiaj NIE ZROBIONO NIC. Dlaczego? Ktoś to olał, czy były inne powody? Czy redaktor Nowak, który napisał dzisiejszy artykuł, zresztą bardzo trafny i na czasie, zechciał wyjaśnić DLACZEGO i napisać przy najbliższej okazji informację?
Ekologiczne miasto - Złotów.... To wszystko, co się robi u nas w zakresie ekologii, polega na ułatwianiu ptakom robienia kupek na nasze głowy. Jak przystało na leśnika rządzącego miastem, który zwykle jeździ, nie chodzi.
Niech brudzą tych co je karmią na Skłodowskiej też są tacy
Parki buduje się w Złotowie dla wron a nie dla ludzi. Jak można widzieć tyle lat probleblem i udawać że go nie ma?
Niestety cały Złotów jest usłany ptasim łajnem. Na promenadzie praktycznie wszystkie ławki, w parku Mickiewicza też
Ten ptasi problem trwa już od wielu lat .Jak sięgam pamięcią ,ptactwo zawsze było ,począwszy od ul.Mickiewicza....
Handlarz/Handlara w każdy wtorek i piątek przyjeżdża na rynek i dokarmia wrony chlebem przy boisku Sparty.
Strzelać, strzelać i po problemie. Tylu myśliwych w mieście. Mogą się przysłużyć!
Podobna sytuacja jest na tzw. "Okrągłym" za przychodnią. Pod drzewami nie usiądziesz, wszystkie zanieczyszczone. Dla kogo te parki i zieleńce w mieście przygotowano, bo odpocząć nie ma gdzie...
Całym sercem jestem po stronie ptaków. One były tu pierwsze, ludzie z natury wredni nie sięgają ptakom do "pięt". Jak tak wredny typ chce posadzić doopę, to niech położy gazetę pod swoje 4 litery i rozwinie parasol.
Jaki burmistrz takie miasto , aż wsyd mi przed znajomymi jak tu przebywają i mówią że wszystko zasrane jest
Tak wyglądają Wielkopolskie Zdroje Pulita.... To jest jego sukces a zarazem wizytówka. Jak się Pana rzadko spotyka w urzędzie to potem tak jest.
I co , kto ma rację, burmistrz i jego pachołki czy mieszkańcy. Cały Złotów jest zafekaliowany i tyle. To co jest nowe to prosty styl bez żadnej funkcjonalności. Wszystko zrobione za duże pieniądze, zagrabione i dalej wielką feta na urzędzie. Dzisiaj, tak dzisiaj wystarczy popatrzeć na ,, nowy" BEZIMIENNY park nad rzeką Glomią. Co za cudo i znowu po chwilowym deszczu zalany. Chodniki pod kątem 90° że wózkiem nie można zawrócić a wogóle wtedy kiedy idzie lub wjedzie ktoś rowerem. Parki w mieście w których nikt nie siedzi to ewenement w skali kraju a cała winę zwala się na ptaki. Brud smród i wogóle po ostatnich zmianach śmieciowych totalny burdel na zapleczu starych budynków w mieście. A tak wogóle to klika która tylko bawi się bo wiosna, lato i jakoś to będzie. Przyjdzie deszcz ławki umyje, promenadę podmyje i znowu będzie gdzie przy alkoholu drzeć gęby i ry.....
Ptaki żyły spokojnie na cmentarzu, który został przeorany i przerobiony na park.... Eko ściema
Ja też tam kupę zrobię.
Zasrane ulice świadczą o dobrobycie mieszkańców!
Ludzie nie są w stanie przeżreć wszystkiego, co kupili, wyrzucają ptakom, te się mnożą skoro wszędzie tyle pokarmu im podsuwają i jest jak jest. Chyba nie ma ulicy, gdzie jakaś babuleńka nie wyrzucałaby chlebka dla "ptaszków". Tylko zamiast wróbelków zlatują się kawki i gawrony.
Ciekawe kto kogo rozliczył za wydane w gówno pieniądze. Jak miał być telebim na cmentarzu komunalnym to wszyscy hurra na Wełniaka a teraz przez miesiące wszyscy oglądają msze święte w TV i dobrze. Nie chcecie nowej czystej technologii macie gównianą Pulitowską co najważniejsze po konsultacjach z mieszkańcami miasta. Tak więc - wsio nicziewo i graju.
Dzisiaj, tak dzisiaj wystarczy popatrzeć na ,, nowy" BEZIMIENNY park nad rzeką Glomią.
Co za cudo i znowu po chwilowym deszczu zalany. - Tak tak popatrzyłem i gdzie dzisiaj maż Pan/Pani to zalanie? - Co do ptaków to akurat tam stawianie parku było kompletnie bezsensowne, gdzie od lat jest od groma ptactwa, natomiast nie przesadzałbym też że cała promenada jest obsada bo to akurat bzdura.
No nie, całą promenada nie jest obsrana bo tam nie ma drzew ale za to komary nie mają gdzie się skupić bo to typowa smażalnia a woda śmierdząca blisko. Wogóle tylko nierozumni budują promenady sześć metrów od jeziora bo tyle jest prawie w połowie promenady a i są miejsca bliżej wody. . Trzeba palić głupa albo aby to zrozumieć, ku...a przyszło bezstresowe pokolenie, przyjezdni i walą w pałę jak im się to podoba łazić z kijkami w pełnym słońcu. No cóż jakie parki pamięci takie do nich drogi a władzy tam nie uwidzisz bo się chowają że wstydu no chyba że przy muzyce która wszystko zagłusza.
Hmm jakoś spaceruje po promenadzie co prawa nie nocą wiec może dlatego komary nie nie przeszkadzają, ale co do tej parku to fakt jest on zawalony no ale ktoś niestety łepetyną nie myłaś robiąc ta taki par w środku buszu drzew :)
To że promenada przy miejskim jest za blisko to jest akurat fakt za który jednak Pulit odpowiedzialny nie jest... Tak samo jak za pomysł zrobienia błota przy ujściu rzeki (prawdopodobnie podzieli los jeziora baba). Są ludzie którzy naprawdę szkodzą w tym mieście wiec może sami sie wreszscie zainteresujmy kto za co odpowiada żeby nie było niedomówień ^^
Są miasta gdzie problem rozwiązano rozmieszczeniem w niektórych miejscach głośników z nagranymi odgłosami ptasich drapieżników.
Może warto to rozważyć w kilku miejscach?
Trzeba najpierw pomyśleć a później robić,a nie na odwrót.Z NATURĄ SIĘ NIE WYGRA!!!!! Świąt jest stworzony dla wszystkich istot na ziemi a nie tylko dla ludzi! I jeśli ptaki są tam od lat, to LOGICZE że się nie przeniosą bo ktoś sobie wymyślił że tam będzie sobie siedział hehe
Ptaki tam gniazdują od lat!.!! I to było ich miejsce.Człowiek wszędzie wejdzie z buciorami w naturę a później się dziwi że Zwierzyn mu wchodzi do ogrodu.Myślcie LUDZIE
Problem zostanie zauważony, kiedy jakiś cwany ptak zesra się na marynarkę jakiegoś ważnego z urzędu miasta.
Myślę, że jedynym rozwiązaniem będą daszki z pleksy nad ławkami. Dużo mamy takich "nieszczęśliwych" miejsc w mieście, z których nie można w pełni korzystać.
Śmiechu warte,należy tam posadzić burmistrza niech sobie posiedzi, zobaczymy jak długo posiedzi.
Należy jego wysłać też na cmentarz wśród srających wron