2 listopada burmistrz Adam Pulit zorganizował dwa spotkania w sprawie marki Złotowa. W samo południe zaprosił do magistratu mieszkańców, a dwie godziny później radnych. Prezentacje były identyczne.
O 12:00 w sali sesyjnej zgromadziło się około czterdziestu osób. Po wystąpieniu Artura Gnata, prezesa Domu Marki Max von Jastrov, którzy przygotował pomysł, by ze Złotowa zrobić zdroje, burmistrz oddał głos mieszkańcom. Oto ich opinie.
Wiesław Fidurski, przewodniczący PiS w powiecie, radny powiatu:
Moim zdaniem jest to super idea. Z miastem jest jak z człowiekiem, jeśli nie ma charakteru, to go nie zauważamy. Jednak więcej miejsca w tej koncepcji poświęciłbym turystyce.
Reklama
Chrystian Brzeziński, prezes stowarzyszenia Gospodarstw Agroturystycznych Północnej Wielkopolski „Krajna”, radny powiatu złotowskiego:
Nigdy nie będziemy Eldorado, ale to jest bardzo dobry kierunek. Wspólna promocja miasta i gmin jest bardzo potrzebna, jesteśmy na siebie skazani.
Marek Romaniec, dyrektor biura Lokalnej Grupy Działania „Krajna Złotowska”:
Złotów jest rdzeniem powiatu, a w tym powiecie żyje wielu bardzo aktywnych ludzi. Ale nie ma w mieście miejsca, w którym można by położyć autokar ludzi. Muszę ich kierować do Jastrowia albo Kujanek. Potrzebujemy wspólnej promocji z gminami, bo turysta nie zna granic administracyjnych. Razem możemy wiele.
Reklama
Siostra Piotra, dyrektor Hospicjum Sióstr św. Elżbiety:

Siostra Piotra twierdzi, że codziennie mogłaby otwierać nowy oddział dla chorych. Takie jest zapotrzebowanie na usługi lecznicze i opiekuńcze
Potrzeba coraz więcej miejsc do rehabilitacji. Ludzie żyją nadzieją, że u nas odzyskają zdrowie. Mam tylu chętnych, że codziennie mogłabym otwierać nowy oddział. Kiedy w weekend naszych podopiecznych odwiedzają rodziny, to idą do Promenady, a stamtąd dzwonią: Siostro, nie mamy już wolnych stolików. Rodziny proszą też mnie o namiar na nocleg, więc daję im numery. Jedna działalność napędza drugą.
Reklama
Arkadiusz Janczewski, współwłaściciel „Zacisza”:
Fajnie się tego słucha i ogląda, ale co miasto robi, żeby nam pomóc? Mamy kłody rzucane pod nogi. Do czego ci ludzie mają tu przyjeżdżać?
Karol Pufal, starszy Cechu Rzemiosł Różnych:
Miasto musi współpracować ze starostwem i je naciskać, aby tworzone były kierunki nauczania, po których młodzi ludzie znajdą pracę. (…) Największą wartością Złotowa są mieszkańcy – są bardzo przedsiębiorczy.
Krzysztof Koronkiewicz, radny Rady Miejskiej Złotowa:
Pomysł jest dobry. Lepsze to niż fabryka, ale dziesięć lat to za mało, by to zrealizować. Trzeba stworzyć w urzędzie komórkę i zatrudnić człowieka, który zajmować się będzie wyłącznie marką. Poza tym powinna być jeszcze chemia między radnymi a burmistrzem, a jej nie ma.
Reklama
Małgorzata Chołodowska, wiceburmistrz Złotowa:
Mam złą wiadomość – chemia między nami nie ma żadnego znaczenia. W prezentacji marki była mowa o trendach, przedsiębiorcach, a o radnych i burmistrzu nic. Jak przedsiębiorcy wyczują interes, to zbudują tę infrastrukturę.
Artur Gnat, prezes Max von Jastrov:
W jednym przypadku mieliśmy sytuację, gdy samorząd przyjął nasz pomysł, a nowy burmistrz go zdjął. To był dramat. Zaznaczam, że „Złotów. Wielkopolskie zdroje” nie jest koncepcją burmistrza. To jest koncepcja dla Złotowa.
Reklama
Mariola Wegner, radna:
W Złotowie były SPA i nie dały rady się utrzymać, a uzdrowiskiem nigdy nie będziemy, bo nie mamy takich warunków. Przeciwnie – nasz klimat sprzyja rozwojowi choroby reumatycznej. Chcemy więc sprzedać ludziom coś, czego nie mamy. Znam osoby, który odbierają to jako małe oszustwo.
M. Chołodowska:
W Biskupinie są wystające z ziemi pale, a rok temu przyjechało tam 300 tys. ludzi. Czy pani czuje się oszukana po wizycie w Biskupinie?
A. Gnat:
To nie jest oszustwo. To jest jak z reklamami suplementów diety. One działają. My krzyczymy, kim chcemy być, choć formalnie nie musimy wcale zostać uzdrowiskiem.
Reklama
Roman Głyżewski:
Boję się, że pomysł na markę będzie martwy. Tak się stanie, jeśli nie przekonamy do niego sąsiednich gmin.
Grzegorz Kolera, radny:
Mam wrażenie, że kupujemy produkt nie do końca pełny.
Anna Rogut:
To dobra propozycja. Mamy swoich inwestorów i ich powinniśmy docenić najpierw. Ważne, by mieszkańcy spojrzeli na Złotów jak na miasto czyste i zdrowe. Musimy im pomóc to zauważyć i się z tym utożsamiać.
Krzysztof Kulasek:
Następnym krokiem powinno być stworzenie preferencji dla przedsiębiorców, którzy chcieliby w to inwestować.
Reklama
Stanisław Pikulik:
Propozycja bycia sanatorium jest trochę na wyrost, choć jest perspektywiczna. Tyle że sanatoria, w których bywam, nie są twórcze, wypalają się. One żyją kilka miesięcy w roku.
Stanisław Wojtuń:
Mnie zdroje nie kojarzą się z sanatorium. Od paru lat zastanawiałem się, co zrobić, by miasto się rozwijało. To może być to. Jako rada możemy stworzyć warunki do rozwoju, np. zmieniając plany zagospodarowania przestrzennego.
Adam Pulit, burmistrz Złotowa:
Jeżeli mam być odpowiedzialny za rozwój miasta przez najbliższe dwa lata, to z tą koncepcją czułbym się lepiej. Dzięki niej nasuwają się odpowiedzi na dręczące nas pytania: co z Euro Eco Festivalem, z basenem, który przysparza nam problemów, z kulturą. Może ten program nas zbliży…
Reklama
Jak widać, dyskusja nad marką Złotowa rozgorzała na dobre i trwać będzie jeszcze długo. O tym, jak żmudny to proces, na stronie 6 tego wydania „AL” opowiada prezes firmy Max von Jastrov, Artur Gnat. Odpowiedzi na wiele nurtujących złotowian pytań poznać mamy najpóźniej za trzy miesiące. Wtedy dom marki ze Szczecina przedstawić ma plan wdrożenia marki „Złotów. Wielkopolskie zdroje”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za to ty masz pojęcie o wszystkim, tylko pomysłu żadnego! Krytykować bardzo łatwo, ale samemu coś wymyślić, to już trudniej, jak widać. Przedstaw jakiś konkretny pomysł, to zobaczymy na co cię stać
Turysta nie ma pojęcia o żeglowaniu, a podaje się za znawcę :) Takiego kompetentnego inaczej burmistrza już chyba mamy :)
Wiatr to jedno, a drugie to fakt, że żeglowanie po jeziorze rynnowym (zwłaszcza tak wąskim jak Zaleskie) jest dosyć trudne, ciężko się halsuje przy niesprzyjającym wietrze. Popatrz jak wyglądają i jaką mają powierzchnię jeziora w Szczecinku, czy Chojnicach, porównaj do naszej "glisty" i wtedy się wypowiadaj.
Ależ ten Pan dobrze wie o co w tym chodzi! Nie powiedział, że suplementy diety działają, tylko że działają ICH REKLAMY. I ma tu 100% rację, bo suplementy diety to chyba obecnie najbardziej dochodowy biznes w Polsce. Tylko pytanie czy my chcemy w ten sposób reklamować Złotów - czyli sprzedawać placebo.
Dyskusja na temat marki naszego miasta trwa na zlotowskich portalach wśród mieszkańców, a władze miasta i powiatu jak karp świąteczny - woda w ustach i cisza.Chyba szkoda naszego czasu na przemyślenia bo wszystko już Chyba przyklepane i firmaJastrov cieszy się!
Kochani włodarze myślę że powinniście pomyśleć o zagospodarowaniu naszych kochanych jezior i lasów a nie budować zamki na lodzie. Zdrój to poroniony pomysł bo jak na razie to nasze jeziorka to tylko dla wędkarzy istnieją ,którzy je systematycznie zaśmiecają wyobrażcie sobie jakaś imprezę nad miejskim jeziorem wzdłuż promenady ile ludzi by się mogło zebrać ile kasy zostawić.
zlotowskie Zdrojewski poroniony pomysł. należy iść w kierunku szeroko pojętej turystyki. np.wszystkie jeziora dopuścić do sportów motorowodne h. jeziora ok pełna ekologia tylko wędkarze najwięksi smieciarze. Zdrojewski to historia i proces długoletni. kto i po co przyjeżdża do zlotowa. .ktoś zauważył Szczecinek jest przed nami kilka lat do przodu. jest dużo do zrobienia ale dla.ludzi którzy zdecydują się zaryzykować własnym majątkiem ale na tej sali widzę tylko arka który powinien zabierać głos reszta to gadają e głowy. pozdrawiam Złotówianin
Złotów powinien sam wy pracować sobie markę swoimi poczynaniami ,krok po kroku, ale jak się nie ma pomysłu a nawet koncepcji, to popiera się firmą zewnętrzną. Jakby coś nie wyszło zawsze jest na kogoś zwalić winę. Widać tutaj kompletny brak pomysłu że strony włodarzy miasta i powiatu na budowanie marki miasta Złotów
Do żeglowania potrzebny jest wiatr, popytaj znawców tematu jak to jest z jeziorem zaleskim.
No wiadomo, woda za gęsta.
Po Złotowskich jeziorach nie pożeglujesz, to raz - sam dojdź dlaczego nie. Mam na myśli jeziora w granicach Złotowa.
Oczywiście, że Złotów powinien i może mieć szeroką bazę turystyczną. Tym bardziej, że posiada solidne podwaliny pod to - jeziora, lasy i ośrodki sportowe. Brawo "turysta" za taki referat - 100% racji. Turysta na Burmistrza ;)
Tez o tym mysle Zlotow powinien postawic na Jeziora i Promocje miasta a to lezy u nas
Złotów posiada wielki skarb darowany przez Matkę Naturę. Tym skarbem są jeziora i lasy. W samym mieście mamy trzy jeziora, które aż proszą się o właściwe zagospodarowanie. Proszę popatrzeć chociażby na Augustów czy Mrągowo. Czy tam jest więcej wody? Czy tam jest więcej słońca? A może tam jest lepsza woda? Nie, ale tam już dawno zauważono, że jeziora to skarb, na którym można wspaniale zarabiać. Wystarczy postarać się (zbudować) o odpowiednią infrastrukturę, potem trochę reklamy w mediach, a kto wie, czy wielu Polaków uprawiających żeglarstwo i inne dyscypliny związane z wodą nie skorzystałoby z okazji, żeby z zapchanych do niemożliwości Mazur przenieść się ze swymi jachtami i żaglówkami właśnie do nas. Potrzebna jest solidna marina (port jachtowy), do tego średniej klasy hotel (najlepiej kilka) oraz hangary do przechowywania łódek zimą, i ludzie zaczną walić do nas drzwiami i oknami. Oczywiście na początek nie wolno przesadzić z cenami, bo tego typu inwestycje nie zwracają się ani po roku, ani po pięciu latach, tylko w znacznie dłuższej perspektywie. Uważam, że władze Złotowa od lat lekceważą ten temat, choć nawet pod bokiem, bo w Człuchowie i Szczecinku mają gotowe wzorce wykorzystania jezior. Proszę popatrzeć, jaki ruch panuje w Szczecinku w czasie sezonu turystycznego i wodniackiego, ilu turystów i wodniaków tam przyjeżdża i zostawia pieniądze, z których dobrze żyją setki rodzin. Dlaczego my mielibyśmy być gorsi? Dlaczego nasze jeziora mają być białą plamą na polskiej mapie turystycznej? Może lepiej porzucić mrzonki o zdrojach, a zająć się czymś, co jest jak najbardziej realne i do osiągnięcia w krótkim czasie. Uważam, że złotowski biznes też byłby bardzo zainteresowany inwestowaniem w tę rozwojową dziedzinę naszej lokalnej gospodarki, ale ktoś musi zacząć. Tym kimś powinny być lokalne władze i samorząd, bo do tego właśnie zostały powołane.
Witam. Turystyka i wypoczynek , szeroko pojęte w formie i znaczeniu to jedyny sensowny kierunek rozwoju miasta Złotów, dodał bym tu jeszcze sport i rekreacja. Miasto nigdy nie miało i nie będzie miało przemysłu,choćby z racji swego położenia.Jedyne sensowne inwestycje widzę w bazę hotelową,ośrodki turystyczne, domki kempingowe, amfiteatr z prawdziwego zdarzenia, organizację masowych imprez ,muzycznych, sportowych, rajdów, zlotów, masowych imprez sportowych.Trzeba zrobić TU - Miasto Marzeń.Pozdrawiam.
Szanowna Pani Chołodowska! W jednym muszę przyznać Pani rację. Jeśli nadal będziecie zarządzali miastem tak, jak dotychczas, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że ze Złotowa też wkrótce zostaną same "pale wystające z ziemi", więc może wtedy również zaczną tysiącami przyjeżdżać z całego świata turyści, żeby na własne oczy przekonać się, jak do tego doszło. Wszystko przed wami, Szanowna Pani!
Chyba ktoś bedzie dalej wycinał litery ze styropianu...zamiast uzxrowiska....
Jaką mamy alternatywę? Wydać miejskie pieniądze na potrzebne miastu inwestycje i rozwój kultury, a "marka" będzie konkretna i sensowna - małe zadbane miasteczko na Krajnie. Ale nasze władze wolą mrzonki, bo są bardziej "medialne", ale z dobrem miasta to nie ma nic wspólnego. Tylko czyim kosztem to wszystko? Kto za te mrzonki i farse firmy Max itd zapłaci??
Jaką mamy alternatywę ? Proszę bardzo jeśli nie ekologia i środowisko to zaprośmy fabrykę płyt ze Szczecinka, utylizację zwierząt itp. Wspaniała inicjatywa promująca walkę ze smogiem to początek. Choć nie zgadzam się z ogólnymi poglądami pana Fidurskiego tutaj w 100% zgadzam się z jego wypowiedzią i poglądem na ten temat. Miasto robi milowy krok w dobrym kierunku !!!!
Trafiłaś w sedno!
Jeszcze miesiąc do Bożego Narodzenia, a Pani wiceburmistrz się chyba z choinki urwała z tym Biskupinem. To jest miasto historyczne, znane każdemu Polakowi, znajduje się na trasie turystycznej: Żnin-Wenecja-Biskupin-Gniezno. Więc o czym my tu mówimy...
Radny Kolera, niech wreszcie coś uczyni, bo strasznie bierny jest w swojej aktywności radnego, a Zdrój Złotów i jego realizacja wydaje się straszliwie odległym pomysłem do zrealizowania. Pewnie nie można wszystkiego krytykować, jednak należy twardo stąpać po ziemi, a mam wrażenie, że tego brakuje rządzącym.
Stamp ma racje, powietrze w Złotowie to koszmar, strach oddychać jesienią zimą, ale i latem w największe upały nie jest dobrze, potrafią rozpalić, co popadnie żeby wodę zagrzać, to jest szok.
Suplement diety to dopiero jest oszustwo ,nie bardzo wiem co ten pan wygaduje to strzał do własnej bramki trzeba być bardzo nawiedzonym ,żeby w to uwierzyć jak w ten suplement.
Najpierw trzeba zadbac o czyste powietrze. Nie wyobrazam sobie kogos kto przyjedzie tu sie leczyc pora jesienna lub zimowa. Zamiast zdrowia nabawi sie chorob pluc!
To nie jest oszustwo. To jest jak z reklamami suplementów diety. One działają.
To nie jest oszustwo. To jest jak z reklamami suplementów diety. One działają.
To nie jest oszustwo. To jest jak z reklamami suplementów diety. One działają.
To nie jest oszustwo. To jest jak z reklamami suplementów diety. One działają.
Nie sądzę, aby ktoś tu wcześniej słyszał o nordic walking w Barlinku. Ja nie. A to ciagle pisanie w prasie to tylko bicie piany. Złotów - Zdrój BZDURA!!!
Oczywiście że to jest wielka bzdura. Takie firmy jak ta co robi markę to utrzymują się tylko i wyłącznie z kasy podatników. Tak zwane pasożyty które pod przykrywką wielkich wizji mydlą oczy ludziom. Aby tylko dostać się do kasy a włodarze miast idą w to i wydają lekką ręka pieniądze społeczeństwa bo dlaczego nie kto im zabroni. Korzystający z ich usług korporacje robią sobie koszty i inne cwancyki aby hajs się zgadzał.
Pomysł nie jest do końca poroniony, ale nie widzę szans na jego realizację w Złotowie. Byłem w tym Barlinku i jakoś nie powala mnie to miasto na ziemię, ot zwyczajne kolejne miasto. Niczym , ale to niczym się nie wyróżnia. Pytałem dwóch znajomych tam mieszkających czy coś się zmieniło. To się zaczęli śmiać .Nic, poza tzw ,,witaczami" na rogatkach miasta i kilkoma imprezami jednodniowymi dla ,,kijkowców". Mieszkańcom to nic nie zmienia. Pytanie do mieszkańców, w zasadzie niech każdy sobie odpowie sam . Kto z Was słyszał o Barlinku jako światowej stolicy Nordic Walking, kto tam pojechał etc. Tak uczciwie niech każdy sobie odpowie. Bo z budowanego u nas przez firmę pijaru wynika, że doszło tam do efektownej przemiany
Będzie uzdrowisko jak zaczną smołe gotować koło Blękwitu.
uważam, że pomysł OK a przeciwnicy niech zaproponują coś innego, bo krytykować zawsze łatwo,
"Złotów - zdrój"... większej bzdury dawno już nie słyszałem. Takie miasta uzdrowiskowe to często są miejscowości z wieloletnią historią i tradycją - to ona daje prestiż uzdrowiska. Nadanie od czapy statusu uzdrowiska na dzień dobry trąci machlojką, ktoś chce zrobić biznes na miejskich pieniążkach i tyle.
Za to ty masz pojęcie o wszystkim, tylko pomysłu żadnego! Krytykować bardzo łatwo, ale samemu coś wymyślić, to już trudniej, jak widać. Przedstaw jakiś konkretny pomysł, to zobaczymy na co cię stać
Turysta nie ma pojęcia o żeglowaniu, a podaje się za znawcę :) Takiego kompetentnego inaczej burmistrza już chyba mamy :)
Wiatr to jedno, a drugie to fakt, że żeglowanie po jeziorze rynnowym (zwłaszcza tak wąskim jak Zaleskie) jest dosyć trudne, ciężko się halsuje przy niesprzyjającym wietrze. Popatrz jak wyglądają i jaką mają powierzchnię jeziora w Szczecinku, czy Chojnicach, porównaj do naszej "glisty" i wtedy się wypowiadaj.