Mieszkańcy Sypniewa po awizowane przesyłki pocztowe muszą jeździć do Jastrowia. To jednak nie wszystko - chcą, aby poprzedni listonosz już do Sypniewa nie wracał, nowy odpowiada im bardziej
Podczas wrześniowego zebrania wiejskiego mieszkańcy Sypniewa, prócz gąszczu tematów drogowo-chodnikowych, poruszyli również ten dotyczący poczty. Skarżyli się przede wszystkim na swego starego listonosza, którego zastępuje nowy, zdaniem mieszkańców - lepszy. Gubienie przesyłek i mylenie skrzynek pocztowych było jeszcze do niedawna na porządku dziennym.
[[reklama]]
Do tego dochodziła niecierpliwość, która rzekomo nie kazała młodemu listonoszowi, noszącemu również przesyłki polecone, zbyt długo czekać aż mieszkańcy poszczególnych domów otworzą mu drzwi, często trafiało zatem do nich awizo. - Oby jeszcze w drzwi włożył – powiedział nam jeden z mieszkańców Sypniewa, dodając, że zdarzało się niewielki w gruncie rzeczy świstek znajdować za płotem na ziemi. Tego typu sytuacje, szczególnie dla niemobilnych już ludzi starszych były bardzo kłopotliwe – mieszkańcy wsi awizowane przesyłki mogą bowiem odbierać wyłącznie w urzędzie pocztowym w Jastrowiu, w miejscowej agencji pocztowej – nie.
Wśród „występków” listonosza zwrócono również uwagę na...
To tylko fragment artykułu z AL 40/2013, s.22
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze