- Skrzywiona amerykańskimi filmami pojechałam szybko kupić malutkie buciki i urocze pudełeczko, by oznajmić mężowi, że się udało – mówi Marysia Piątek, z domu Kubińska, która jak do tej pory poddała się.... siedmiu inseminacjom. Ich radość była ogromna, niestety trwała tylko dwa dni...
W najnowszym numerze Aktualności Lokalnych kontynuujemy temat in vitro przedstawiając wyjątkową historię kolejnej rodziny z naszego powiatu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!