Na początku wakacji burmistrz Piotr Wojtiuk z dumą poinformował radnych, że gmina otrzymała 875 tys. zł dotacji z budżetu państwa na utworzenie Środowiskowego Domu Samopomocy. Miała to być pierwsza tego typu instytucja zapewniająca dzienną opiekę dla osób niepełnosprawnych intelektualnie i chorych psychicznie. Jednak już wtedy zdawano sobie sprawę z tego, że wyzwaniem przy realizacji inwestycji będzie czas.
Warunkiem skorzystania z dotacji było bowiem ukończenie zadania do końca roku, tak aby już w grudniu z domu mogli korzystać pierwsi pensjonariusze. Ze względu na naglący czas przetarg ogłoszono niezwłocznie po zapewnieniu przez radę wkładu własnego ze strony gminy. Jednak nie przyniósł on efektu, podobnie zresztą jak i drugie podejście. Nie zgłosił się żaden zainteresowany wykonawca. Firmy budowlanej, która podjęłaby się realizacji inwestycji nie znaleziono także za pomocą negocjacji z wolnej ręki, czyli uproszczonej procedury dającej większą swobodę kształtowania warunków współpracy. Burmistrz przyznaje, że wprawdzie były prowadzone rozmowy z jedną firmą budowlaną, ale jej właściciel ostatecznie nie zdecydował się na podpisanie umowy, przede wszystkim ze względu na obciążenie innymi inwestycjami. W tym okresie roku dotyczy to większości przedsiębiorstw z branży budowlanej, które realizują wcześniej podjęte kontrakty. Drugą z przesłanek odstraszających potencjalnych wykonawców był szeroki zakres robót i krótki czas na ich wykonanie. Przedsiębiorca, z którym rozmawiał burmistrz miał wskazywać wprost, że nie jest to zadanie na 5 miesięcy, ale minimum 8. Przypomnijmy, że do wykonania był gruntowny remont i adaptacja budynku mieszkalnego przy ul. Mickiewicza 40 w Sypniewie. W związku z tym gmina, po porozumieniu się z wojewodą, zwróciła dotację. Piotr Wojtiuk zapewnia jednak, że nie oznacza to, iż pomysł upadł, gdyż są duże szanse, że pieniądze uda się ponownie pozyskać na początku przyszłego roku. Będzie wówczas więcej czasu na realizację inwestycji, ponadto rozważana jest zmiana koncepcji, tak aby zamiast przebudowy starego budynku wybudować od zera nowy.

Zespół Mieszkań Chronionych wzbogacił się m.in. o sprzęt do rehabilitacji
Z decyzją o zwrocie dotacji na Środowiskowy Dom Samopomocy zbiegło się uroczyste odebranie innych inwestycji z zakresu opieki społecznej. Gmina wzięła bowiem udział w projekcie „Poprawa dostępu do usług społecznych w powiecie złotowskim”, realizowanym wespół z powiatem, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Złotowie oraz Fundacją AKME. Korzystając z pieniędzy z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach programu WRPO na lata 2014-2020 w wysokości przeszło 450 tys., przy wkładzie własnym zaledwie 22 tys. zł, udało się dokonać ważnych inwestycji w Nadarzycach, Samborsku i Jastrowiu. W Nadarzycach zaadaptowano piwnice Zespołu Mieszkań Chronionych na pomieszczenia rehabilitacyjne. Oprócz sprzętu do ćwiczeń powstała tam także sala wyciszeń, w której znajduje się fotel do masażu, łóżko wodne, a wszystko to w otoczeniu uspokajających obrazów, świateł i muzyki. W Jastrowiu przeprowadzono remont salki rehabilitacyjnej, łazienki i pokoju wyciszenia w Dziennym Domu Pomocy Społecznej. Z kolei w Samborsku powstało mieszkanie chronione, które ma służyć m.in. ofiarom przemocy w rodzinie. Ponadto, w ramach projektu, zatrudniono dwie opiekunki do Zespołu Mieszkań Chronionych w Nadarzycach na okres 2 lat oraz zaplanowano zajęcia z takimi specjalistami jak: fizjoterapeuta, terapeuta ds. uzależnień, dietetyk, terapeuta zajęć. Zostały także zatrudnione osoby do obsługi projektu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jastrowie jest miastem socjalnym. Dajcie coś przedsiębiorczym młodym ludziom. Na dom samopomocy za młodzi na skytepark za starzy :-)
Ika za piotrem sika
Pochwalam pomysł pana Burmistrza -Niech ci ludzie upośledzeni maja odrobinę luksusu ,a rodziny opiekujące się nimi chwilę wytchnienia .Mam nadzieje że te pieniądze nie przepadną i będzie to z korzyścią dla osób chorych i wymagających naszej pomocy
Rzeczywiści Jastrowie zasmogowane 365 dni w roku,
Ja jestem znajomym burmistrza i jeszcze do mnie nie dzwonił. A z dojazdem nawet w zimę nie ma problemu , ponieważ codziennie do Nadarzyc jeździ samochód pomocy społecznej z obiadami. A co do (głębokiej prowincji) jak to napisałeś , to zastanów się czy wolałbyś na starość mieszkać w zakorkowanym i zadymionym Jastrowiu , czy na wsi gdzie jest spokój?
Pewnie żaden wykonawca nie ma zamiaru robić po "bandzie" . inwestycja pewnie warta 1mln .
Pewnie żaden wykonawca nie ma zamiaru robić po "bandzie" . inwestycja pewnie warta 1mln .
Jaki sens ma lokowanie specjalistycznych placówek na głębokiej prowincji? Nie będzie problemu z dojazdem np. w okresie zimy? Może głównie chodzi o zatrudnienie znajomych burmistrza?
Jednak już wtedy zdawano sobie sprawę z tego, że wyzwaniem przy realizacji inwestycji będzie czas. ????????
Jastrowie jest miastem socjalnym. Dajcie coś przedsiębiorczym młodym ludziom. Na dom samopomocy za młodzi na skytepark za starzy :-)
Ika za piotrem sika
Pochwalam pomysł pana Burmistrza -Niech ci ludzie upośledzeni maja odrobinę luksusu ,a rodziny opiekujące się nimi chwilę wytchnienia .Mam nadzieje że te pieniądze nie przepadną i będzie to z korzyścią dla osób chorych i wymagających naszej pomocy