W gwarze kręcących się po targowisku ludzi słychać rytmiczne bicie kowalskim młotem i nawoływanie mężczyzny skupującego złom. Ludzie kupują, sprzedają, wymieniają się towarem. Zwykły dzień na targowisku przerywają strzały i widok niemieckich mundurów
Egzekucje, jedna po drugiej. Ziemia gęsto usłana ludzkimi ciałami. Pisk kobiet, krzyk mężczyzn i płacz dzieci. Poukładany towar ze stoisk wysypuje się na ulice. Ludzie ratują życie, zostawiają żywy inwentarz, jedzenie, skromny majątek i uciekają przed oprawcami. A jeszcze kilka chwil temu kobieta na rogu sprzedawała swojską rąbankę, cebulę, świeżo wypieczony chleb. Obok kowal podkuwał konie, a mężczyzna ostrzył nożyce i noże. Między ludźmi przechadzał się jegomość skupujący złom i niepotrzebne szmaty. Ludzie wymieniali się towarem, kupowali, sprzedawali, jak na prawdziwym targu. Realistyczne stroje, żywe świnie, indyk, kury, a nawet kaczki. Do tego prawdziwe jedzenie, które można było na miejscu degustować, wszystko to dodawało prawdziwości wojennym scenom, które w poniedziałek 3 września mieli okazję oglądać na Placu Zwycięstwa mieszkańcy miasta i uczniowie miejscowych szkół.
Inscenizację wojenną przygotowali członkowie Formacji Dźwierszno wraz z Gminnym Centrum Kultury. W aktorów wcielili się mieszkańcy Dźwierszna, Walentynowa, członkinie klubu "Pod Dębem", a także uczniowie klasy wojskowej z łobżenickiego liceum. To już drugi rok z rzędu jak nowy rok szkolny uczniowie rozpoczynają mocnym uderzeniem i hukiem broni palnej. Takie obrazy z pewnością na dłużej zapadną w pamięci młodzieży, która na szczęście tylko z książek dowiaduje się, czym była wojna.
A. Głyżewska,
fot. Szymon Chwaliszewski
[[gal=612]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze