Za Niemca był tu hotel. Za komuny – geesowska knajpa, o czym przypomina wytarty napis „karczma” na frontowej ścianie, a dziś jest zapleśniała klitka dla trzech osób.
Mi to przez gumolit przełazi!
– skarży się Halina Wielga, która od dwudziestu lat mieszka przy ulicy IV Dywizji Piechoty w Lipce. Gdy wprowadzała się tu z mężem, grzyb już tu był. Jakby na zasadzie pierwszeństwa z roku na rok zajmuje coraz większą część mieszkania. Wyziera spod podłogi i po ścianach wspina się w kierunku świętego obrazka.
Widziałam go, ale nie wiedziałam, że będzie aż tak źle
– mówi pani Halina. Rady właścicielki lokalu, by posmarowała ciemny nalot wodą z octem nie traktuje poważnie.
Co, napryskam i pójdę stać na chodniku? Co ja tutaj zrobię? Nie dam rady nic zrobić. Tak tu jest wszystko zgniłe już. Deska na deskę poprzybijana, bo to od piwnicy idzie
– kobieta pokazuje podziemię, w którym, jak mówi, kiedyś pewnie przechowywane było wino. Dziś jest w miarę sucho, ale i tak w dwóch dziurach w podłodze zanurza deskę na kilkadziesiąt centymetrów.
Mogę tu zrobić spływ kajakowy
– stwierdza gorzko.
Właścicielka mieszkania zapewnia, że z wilgocią w budynku walczy. Kupiła pompę i regularnie odprowadza wodę z piwnicy. Reszta należeć ma do H. Wielgi.
Ona nawet nie przewietrzy tego mieszkania. Suszy pranie w środku, to pleśń i grzyb wychodzą. Mówiłam jej, żeby przesmarowała to wodą z octem chociaż, ale tego też nie zrobiła
– twierdzi pani Anna.
W odpowiedzi pani Halina pokazuje na zabite gwoździami okna. W domu jest ciepło, bo piec, choć dziurawy, wciąż spełnia swoje zadanie, ale między szybami skrapla się woda. A grzyb rośnie w siłę.
Przemysław Kurdzieko czasem bierze autostopowiczów, najchętniej tych z Lipki. Podwiezie do Złotowa, a i zabrać się z nim z powrotem da radę. To samo proponuje Halinie Wieldze. Że zawiezie do miasta, pomoże znaleźć mieszkanie, odwiezie. Pani nie korzysta. W poszukiwaniu innego lokalu pomagają jej też pracownicy socjalni. Podrzucają ogłoszenia ze Złotowa lub Debrzna, bo mieszkanka Lipki najchętniej wyprowadziłaby się do miasta.
Dzieci miałyby do szkoły blisko [syn ma 14 lat, córka 20 – red.], a ja do lekarza
Reklama
– argumentuje, wyciągając przed siebie dłonie. Na stole leży już zaświadczenie, że jest chora na gościec stawowy. Choroba, która wykręca stawy dobrze rozwija się w chłodnym i wilgotnym klimacie.
Mam zaatakowane całe ciało. Puchną mi stawy, dziury się robią. Mam nie dźwigać, dbać o siebie
– mówi kobieta, która nie pracuje od co najmniej dwudziestu lat. Żyje z opieki społecznej. Jak sama mówi, ma świadczenie rodzinne, fundusz alimentacyjny, bo ojciec na dzieci nie płaci, zapomogi celowe, np. na opał, 500 plus. W sumie około 2 tys. zł na trzy osoby. Za mieszkanie płaci 200 zł miesięcznie.
Pomagamy jej jak możemy, właściwie wszystko co ma, pochodzi od nas, od gminy, od państwa
– zauważa wójt Przemysław Kurdzieko. Człowiek jednak szybko przyzwyczaja się do tego, że może liczyć na innych. Pani Halina zdaje się potrafi sobie poradzić bez asysty gminy. Dlatego chce, by to samorząd dał jej mieszkanie komunalne.

Woda regularnie zalewa piwnicę, a to z pewnością nie ułatwia utrzymania mieszkania w dobrym stanie higieniczno–sanitarnym
I wójt się nie uchyla.
Niedawno zwolnił się lokal w Kiełpinie. To mieszkanie, które po remoncie chcemy podzielić na dwa mniejsze, by jego lokatorzy „załapali” się na dodatek mieszkaniowy. Dzięki temu pani Halinie byłoby łatwiej je utrzymać
Reklama
– proponuje Przemysław Kurdzieko. Tyle że mieszkanka Lipki nie chce przeprowadzać się do Kiełpina. Gdy mówi o nowym mieszkaniu roni łzę (– O niczym innym nie marzę – zapewnia), ale bez namysłu odrzuca tę propozycję. Wójtowi udaje się ją namówić do zastanowienia. Bo wie, że nie rozwiązane problemy wracają jak kule śnieżne – za każdym razem większe.
Uważam, że pani Halina musi zmienić otoczenie i warunki, w których mieszka. Zgodziła się poczekać z podjęciem decyzji
– mówi, po czym dodaje:
Autobus w Kiełpinie podjeżdża pod dom i zabiera dzieci do szkoły, do Złotowa też jest dojazd.
Reklama
Czasu na odpowiedź Halina Wielga ma coraz mniej, bo pani Anna zapowiada, że nie przedłuży jej umowy najmu. Ta wygaśnie z końcem czerwca.
Prosiłam ją wiele razy, by się wyprowadziła, ale nie chciała. A ja jestem coraz starsza i gdy nie będę już miała siły, by nosić węgiel na piętro, to przeniosę się na dół
– zapowiada mieszkająca nad lokatorką właścicielka domu.
Decyzja o zmianie otoczenia należy do pani Haliny. Na nią ma wpływ, bo na postęp choroby nie bardzo.
Lekarka powiedziała mi wprost, że mam dwie przyszłości: wózek inwalidzki albo łóżko...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie wy serce nie macie. Jak kobieta opisuje swoją sytuacje I potrzebuje wsparcia to wy jej jeszcze gwóźdź do trumny wbijacie . Wójt I opieka jest od tego aby zajmować się swoimi mieszkańcami a nie rzucać swymi frazesami. Ciekawe jak by wójt potraktował I gdzie umieścił np. imigrantów tych od pani Merkel pewnie I by wyremontował na tip top najlepsze miejsce w Lipce I kase za free też by I"m dawał I to nie mało z pocałowaniem w d... Wiec pomyślcie ludzie o swoich pierwej I cieszcie się spokojem. A wójt to urzędnik który jest na łasce swoich wyborców I podatnika niech działa.
Mieszkanie jest słoneczne, tylko trzeba otwierać okna nikt nie kazał jej ich zabijać gwoździami i zatykać wentylacji. A grzyb to ta kobieta ma od 20 lat w mózgu. Wiem bo tam mieszkałam. Dowiedziałam się że zamek w Książu jest do wynajęcia, może reflektuje? Taka to powinna mieszkać w przytułku i grabić liście na około zakładu. Wójta powinna po rękach całować.
Aż dwoje dzieci? Dwoje to mało. Widać że jedynaczka pisze
Na zachodzie dają do zdewastowania . od kilku lat.
Taki pasożyt -mieszkanie za darmo,leki i leczenie za darmo(zapłaci opieka ),za opał ,prąd obiady dla dzieci,ciuchy na zimę ,książki do szkoły zapłaci państwo i taka jeszcze powie że ma tylko 2000 zł na trzy osoby - normalnego człowieka jak to czyta to mało szlag nie trafi .Ludzie wynajmują mieszkania , spłacają kredyty no i przede wszystkim PRACUJĄ
wyrzucić babe na bruk, za zdewastowane mieszkanie.tak robią na Zachodzie..
dawno skończyły się czasy ,że dadzą mieszkanie.Taka niby nie zaradna a aż dwoje dzieci. Każdy kto ma mieszkanie,musi dużo palić to grzyba nie ma.Kup babo farbę i z dorosłymi dziećmi pomaluj mieszkanie a podłogę? zamów murarza ,kup worek cementu za 12 zł i zalepiac stopniowo dziury. A co mąż robił 20 lat temu? tylko dzieci? Wstyd.jak sie nie wstydzi taka kobieta pokazywać sie w internecie.Albo wyprowadz się i wynajmnij sobie pokój ale zapłać sama za wynajem.
W samej Lipce jest jeszcze jedna taka rodzina która z zasiłków żyje a z dziećmi różnie bywa ale opieka tego nie widzi
ciężko uwierzyć, że ktoś może mieć takie podejście do życia... najłatwiej usiąść, użalać się nad sobą i nic nie robić... może jakiś pałac usatysfakcjonowałby Panią... wstyd...
Przez dwadzieścia lat nie pracowała bo po co??? Przecież państwo ją utrzyma. W ogóle nie żal mi tej pani. 200 złotych płaci miesięcznie to są śmieszne pieniądze. Już dawno mogłaby zrobić tam remont, ale po co? Według jej myślenia to wszytko najmu to za Free! Niech się córka za robotę weźmie, a pani. Ie h nie wybrzydza i albo idzie tam gdzie każą, albo se dom wybuduje. Żal jej dawać kolejne mieszkanie do zrujnowania.
Warunki w jakich żyje ta rodzina są karygodne. Ale wpływają na nie nie tylko warunki tego starego budynku a zaniedbania lokatorów. Gdyby mieszkanie regularnie było wietrzone,ściany odpowiednio zabezpieczone przed grzybem,jego rozwój można by było zminimalizować. Współczuje rodzinie warunków,a Pani kłopotów ze zdrowiem.Ale jak dobrze zauważyłam w art.jest wspomniane o nastolatku, dziecku tej Pani. Ze względu na niego,Pani powinna zmienić lokal mieszkalny,na proponowany przez gminę,ewentualnie wynająć mieszkanie w Lipce a takowe jest,bo ogłoszenie wisi. Moim zdaniem jeżeli rodzina nie przyjmuje pomocy, a w domu jest nieletni,to do sądu rodzinnego powinien wpłynąć wniosek o wgląd w sytuację rodziny. Zagrożenie dla zdrowia dziecka stanowią warunki w jakich mieszka to dziecko.Może skoro nikt inny nie może tej Pani tego uświadomić to zrobi to sąd.
Córka co tydzień bawi sie w drogich dyskotekach. Ta Pani pracowała w sklepie spożywczym jeszcze niedawno. Caly czas oczekuje żeby ktoś jej pomógł, a nie wykazuje własnej inicjatywy. Znam kilka rodzin, które żyją w gorszych warunkach. Może Pan, który napisał ten komentarz sam odda część pensji tej rodzinie?
To wstyd nic wiecej byc tak nie najedzonym człowiekiem sa osoby w gorszych sytuacjach córka niech sie za robote wezmie niech pomaga a nie lata wszędzie. Ja bylam w gorszej sytuacji grzyb plesn i wilgoć na caly pokuj z sufitu woda leciala sama to zrobilam ludzi najelam chociaz i tak to wynajmuje sa po to pieniadze panstwowe zeby właśnie za noe cos robic samemu i terz odkladalam z 500+ a corka prze grzyby i ta pleśń zachorowala na astme oskrzelowa i plucna na wujta nie czekam bo sam ma pelne ręce roboty . do roboty sie wziąść bo opieka wiecznie nie da.
jak można być tak obłudnym na czyjeś pieniądze? Nie ma Pani wstydu ludzie proponują pomoc to odrzuca ją Pani co ma wójt zrobić na rękach stanąć ???? a może dołożyć z dwa kafle ???? niech Pani męża do sadu poda to może zapłaci alimenty a nie zwala Pani winę na gminę , żałosne
Wstydem jest oczekiwać gwiazdki z nieba od państwa niz brać to co dają. Są bardziej potrzebujace rodziny w gminie. 2000zl na 3 osoby, gdzie corka dorabia na czarno to malo?
Serio? Właścicielka prosi by ta się wyprowadzila, a ona nie i koniec? To chyba jakaś kpina! Co ona oczekuje, że gmina da jej jakiś pałac? Dla osoby z taką chorobą by znalazła się jakaś praca, chociażby krawcowa.. teraz w modzie jest oryginalny ubiór. Robiła kiedyś kurs opiekunki dla starszych osób na koszt gminy.. I po co? Skoro wiedziała, ze i tak nie podejmie pracy w tym kierunku to mogła oddać wolne miejsce komuś innemu. Tylko uzala się nad sobą. Odciąć jej wszystkie dochody płynące od państwa to może doceni oferowana pomoc. Chyba liczy na gwiazdkę z nieba.
I co jeszcze??
Panie Wojcie sprawa prosta rada powinna obciac Panu pensje i przeznaczyc dla tej rodziny by wynajac godne mieszkaie a nie sie madrowac wstyd taki wojt
Ludzie wy serce nie macie. Jak kobieta opisuje swoją sytuacje I potrzebuje wsparcia to wy jej jeszcze gwóźdź do trumny wbijacie . Wójt I opieka jest od tego aby zajmować się swoimi mieszkańcami a nie rzucać swymi frazesami. Ciekawe jak by wójt potraktował I gdzie umieścił np. imigrantów tych od pani Merkel pewnie I by wyremontował na tip top najlepsze miejsce w Lipce I kase za free też by I"m dawał I to nie mało z pocałowaniem w d... Wiec pomyślcie ludzie o swoich pierwej I cieszcie się spokojem. A wójt to urzędnik który jest na łasce swoich wyborców I podatnika niech działa.
Mieszkanie jest słoneczne, tylko trzeba otwierać okna nikt nie kazał jej ich zabijać gwoździami i zatykać wentylacji. A grzyb to ta kobieta ma od 20 lat w mózgu. Wiem bo tam mieszkałam. Dowiedziałam się że zamek w Książu jest do wynajęcia, może reflektuje? Taka to powinna mieszkać w przytułku i grabić liście na około zakładu. Wójta powinna po rękach całować.
Aż dwoje dzieci? Dwoje to mało. Widać że jedynaczka pisze