Reklama

A była to piękna niedziela

08/08/2013 00:00
Nikt dokładnie nie jest pewien - 1976, może 1977. Co do jednego wszyscy mają pewność - była niedziela, piękna słoneczna pogoda, wczesne popołudnie

[[reklama]]
- Byliśmy z kolegą na Wielatowie, tu za Złotowem, kiedy potworny huk zgniatanej stali postawił nas na nogi. Kilka sekund później strzelające płomienie i dym wskazały miejsce tragedii – wspomina emerytowany już milicjant złotowskiej komendy. – Dotarliśmy z kolegą radiowozem jako pierwsi na wzniesienie przed Nowinami, trzy kilometry za miastem. Widok był straszny. Dwa kompletnie zniszczone autobusy, wrzask, pisk, ludzie w całkowitym szoku. Później dowiedzieliśmy się, że autobusy kursowały na linii Bydgoszcz – Koszalin, Koszalin – Bydgoszcz. To były tzw. ekspresy. Poinformowaliśmy przez radio w radiowozie o wypadku komendę w Złotowie, a oni już całą resztę. Pamiętam jak dziś, kiedy wszedłem do jednego z autobusów, a tam na jednym z przednich siedzeń kilkunastoletnia dziewczyna z zakleszczonymi nogami. Jedynym wyjściem była amputacja, ale...

To tylko fragment artykułu z AL 32/2013, s.16



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości