To już nie plotki: przy ulicy Żymierskiego ma powstać drugi w mieście market. Już niedługo można będzie robić zakupy w jastrowskim Tesco
O kolejnym sklepie wielkogabarytowym w Jastrowiu mówiło się od dość dawna, głównie w kontekście sporów o działki przy ulicy 1-go Maja. Na same informacje o planach wybudowania marketu w pobliżu przychodni zdrowia i szkoły podstawowej odezwały się głosy zarówno zwolenników jak i przeciwników tej inwestycji. Tymczasem w zupełnej niemal ciszy powstaje sklep Tesco. Nic dziwnego, jego usytuowanie nie powinno nikomu przeszkadzać.
Działka przy ulicy Żymierskiego w Jastrowiu, na której ma powstać market Tesco, należy do prywatnej osoby (wcześniej był tu komis „Auto mobile”). Właściciel wystąpił do gminy o zezwolenie na wybudowanie na tym terenie pawilonu handlowego, nie określił jednak, co to miałby być za sklep. Dzisiaj już wiadomo, że ma być to Tesco spółka z o.o. z siedzibą w Krakowie.
Ponieważ zezwolenie na budowę dotyczyło właściciela działki, konieczne stało się przeniesienie zezwolenia na budowę wydane przez Starostwo Powiatowe w Złotowie na rzecz Tesco. [[reklama]]
Lokalizacja sklepu to bardzo dobre miejsce, przy drogach krajowych 22 i 11. Obok jest parking, planowany jest dodatkowy parking przy samym markecie. – Myślę, że nie tylko mieszkańcy Jastrowia będą się z nowego sklepu cieszyć. Obok Biedronki to drugi tego typu obiekt w mieście, na pewno konkurencja wpłynie również na wysokość cen. Pewnie będzie to obiekt o mniejszej kubaturze niż w Pile, jednak stosownie do wielkości miejscowości takiej jak Jastrowie – tłumaczy Ryszard Sarna z Urzędu Miejskiego.
Budynki, które do tej pory znajdowały się na placu, na którym był do niedawna komis, rozebrano, został tylko ogromny komin. Zdaniem Ryszarda Sarny prawdopodobnie zostanie on wkomponowany w architekturę pawilonu. Będzie jednocześnie służył do umieszczenia logo Tesco. Raczej pozostaną też na kominie anteny do internetu bezprzewodowego. Będzie to doskonałe połączenie nowoczesności z historią, komin bowiem należał do dawniej fabryki parowozów, a po wojnie do fabryki rowerów.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze