Rada Miejska odrzuciła skargę na Stanisława Wełniaka. - To jest szkarada, która nie powinna powstać - o kiosku stojącym na Placu Paderewskiego mówi włodarz miasta
Co wy tu macie za budki, że jak chce się coś kupić, to trzeba się wypiąć? – tak do przewodniczącego rady miejskiej zwrócił się jego znajomy z Niemiec. Stanisław Pikulik podsumował tym cytatem spór radnego Krzysztofa Koronkiewicza z burmistrzem o kiosk państwa Bireckich. Stanisław Wełniak nie przedłużył umowy dzierżawy tego terenu i do końca tego miesiąca budynek ten ma zniknąć.
Radny Koronkiewicz bronił kiosku jako miejsca pracy i źródła podatków dla miejskiej kasy. Twierdził, że ponad tysiąc podpisów zebranych przez właścicieli wskazuje, że kiosk jest w tym miejscu potrzebny. Decyzję burmistrza właściciel lokalu zaskarżył. [[reklama]]
Skargę państwa Bireckich w poniedziałek 28 stycznia rozpatrzyła komisja rewizyjna. Wniosek? Burmistrz miał prawo nie przedłużyć umowy dzierżawy terenu pod budkę. Uchwałę uznającą skargę za bezzasadną radni podjęli jedenastoma głosami za przy trzech wstrzymujących się. - W obrębie Placu Paderewskiego stoją puste lokale, które można wynająć od ręki. Nikt tej pani nie zabiera miejsca pracy – burmistrz odrzucił propozycję, by przedłużyć umowę dzierżawy o dwa lata. W tym czasie pani Birecka miałaby nabyć prawa emerytalne.
Niewykluczone, że teren po kiosku miasto wydzierżawi pod działalność usługową.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze