Czy pijacy dostają obiady kosztem dzieci? - Tu nie ma dobrowolności, wszystko odbywa się zgodnie z prawem - tłumaczy kierownik ośrodka pomocy społecznej w Krajence
„Piszę, ponieważ jestem poruszona losem dzieciaczków i ich nie zawsze wiążących koniec z końcem rodziców. Sama korzystam z pomocy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krajence, który finansuje obiadki mojego synka w przedszkolu” – tak zaczyna się list, który na adres naszej redakcji przysłała młoda matka z Krajenki.
Dalej kobieta pisze, że jest wiele młodych małżeństw w bardzo trudnej sytuacji finansowej, jednak „MGOPS woli finansować obiady w szkole krajeńskim pijakom”. Większość z nich dostaje na dodatek co miesiąc zapomogi.
„Strasznie mnie to boli, napiszę dlaczego: idąc po syna do przedszkola często po drodze koło szkolnego mostka na rzece, widziałam wylaną zupę, prawie co drugi dzień. Dziwiło mnie to strasznie, aż w końcu jednego dnia jeden z krajeńskich żuli jakieś 20 m przede mną przewrócił się stłukł słoik i rozlał po całym chodniku zupę, którą niósł ze szkolnej stołówki” – pisze autorka listu. I dalej: „Boli mnie to ponieważ moja znajoma, która mieszka z rodzicami a utrzymuje się jedynie z alimentów na dziecko w wysokości 350 zł, nie dostała obiadów na dziecko, bo MGOPS wziął dochody jej rodziców, gdzie oni pomagają jej jedynie w taki sposób, że płacą rachunki, ale przeżyć musi za te alimenty. Pani z MGOPS-u będąc u niej na wywiadzie powiedziała że musi sobie wstawić zamek do drzwi w pokoju i osobne liczniki na prąd i wodę, wtedy może dostanie. […] Chce mi się po prostu płakać” – kończy list czytelniczka. [[reklama]] Alkoholik tez człowiek
- Świadczenia z pomocy społecznej nie są udzielane na zasadzie dobrowolności, kierujemy się w tym względzie odpowiednimi aktami prawnymi – mówi Krzysztof Pająk kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krajence. Ustawa o pomocy społecznej zakłada, że świadczenia w postaci obiadów może otrzymać osoba samotna, której dochód nie przekracza 813 zł lub osoba w rodzinie, której dochód nie przekracza 684 zł. Kwoty te ustala Rada Ministrów i są aktualizowane co trzy lata. Ustawa zakłada jednak korzystanie z obiadów osobom, które przekraczają te kryteria, z tym, że są to obiady częściowo odpłatne. Warunki odpłatności w drodze uchwały ustala rada miejska, co też w 2004 roku miało miejsce.
- Odnosząc się natomiast do sytuacji, gdzie wskazana w piśmie osoba mieszka z rodzicami, to ta sama ustawa mówi, że za dochód uważa się sumę wszystkich dochodów członków rodziny. Mieszka z rodzicami i jak sama mówi, otrzymuje od nich pomoc. Nie wykazała, że ponosi przynajmniej w części koszty czynszu, ogrzewania, wody. Dlatego należało uznać, że prowadzi z rodzicami wspólne gospodarstwo domowe – tłumaczy kierownik. Dodając, że rozumie, iż ludzie do takich spraw podchodzą bardzo emocjonalnie. Ustalając sytuacje rodziny, MGOPS kieruje się ustawą o pomocy społecznej.
Jeden z punktów ustawy mówi, że pomocy udziela się osobom będącym w trudnej sytuacji życiowej, w tym również z powodu alkoholizmu i narkomanii. W tym przypadku liczy się również kryterium dochodowe.
[[nowa_strona]] To nie jest źródło dochodów
- Pomoc drugiemu człowiekowi jest wpisana w przepis prawa, ale są jeszcze wartości czysto ludzkie. Ośrodek pomocy społecznej nie może przyjmować odpowiedzialności za to co podopieczny robi. Alkoholik korzystający u nas z pomocy kierowany jest na leczenie, ale za jego skutki nie możemy ponosić odpowiedzialności. Uważam, że nazywanie ich żulami za niestosowne, bo to jest choroba – oświadcza Krzysztof Pająk. Wyjaśnia jednocześnie, że osoba której nazwisko padło w piśmie, choruje na cukrzycę, więc może jej zachowanie podobne jest do osoby pijącej. Poza tym panie wydające obiady w szkole podstawowej w Krajence wiedzą, że nie mogą ich wydawać osobom nietrzeźwym. Specjalnie zasiłek jest w formie obiadu, ponieważ jest pewność, że przynajmniej jeden ciepły posiłek osoba ta zje. Były przypadki i to niestety nie odosobnione, że pieniądze otrzymywane na ten cel do ręki, szły m.in. na alkohol. [[reklama]] - Tam gdzie jest ubóstwo, tam zawsze są kontrowersje. Nie można jednak pomocy społecznej traktować jako źródła dochodu. Jeśli kogoś nie stać na utrzymanie ogromnego mieszkania, a mieszka w nim sam, to musi wziąć pod uwagę zamianę na mniejsze lub sprzedaż. My również mamy ograniczone możliwości finansowe, i naszym zadaniem jest wsparcie w sytuacjach kryzysowych – tłumaczy kierownik MGOPS w Krajence.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze