Reklama

Co kryją stodoły?

04/04/2017 11:00
Okazuje się, że oprócz słomy można w nich znaleźć np. broń palną z czasów wojny. Walther P.38 i Liliput przeleżały w stodole w Wiktorówku kilkadziesiąt lat. Znalezisko zabrała policja

Wiosenne porządki mają to do siebie, że podczas takiej akcji często zdarza nam się trafić na coś nieoczekiwanego. Jednak szukany od dawna dyfuzor do lampy błyskowej, zapasowe kluczyki od auta albo ważne dokumenty, które „zniknęły” to nic w porównaniu do znaleziska z Wiktorówka.

Syn sam wziął się za sprzątanie stodoły, kiedy ja byłem w Walentynowie

– rozpoczyna Edward Fąs, gdy rozmawiamy na jego podwórku.

Usuwałem przegrody z płyty pilśniowej między belkami. Kiedyś leżało tam zboże

– kontynuuje Wojciech Fąs. Po oderwaniu kawałka dykty chłopak zauważył leżącą na belce, na wysokości około 1,5 metra od ziemi, metalową skrzynkę.

Reklama

Miała wymiary około 30 na 15 centymetrów. Cała była zardzewiała i obwiązana na krzyż drutem. Nie miała wieka, za to w środku znajdowała się nasączona jakimś smarem szmata

– mówi Wojciech. Coś tknęło go, by sprawdzić zawartość pudełka, przed wyrzuceniem go na złom. W kawałek brudnej tkaniny (najprawdopodobniej rękaw męskiej koszuli) umieszczonej w pordzewiałej puszce ktoś, zapewne kilkadziesiąt lat wcześniej, zawinął dwie sztuki broni. Większa z nich to Walther P.38, kaliber 9 mm, będący od 1940 roku na wyposażeniu niemieckich sił zbrojnych, mniejsza – także niemiecki Liliput, model 1926, kaliber 6,35 mm.

Reklama

Walther P38 i Liliput z 1926 roku zachowały się w całkiem niezłym stanie. Było to możliwe zapewne dzięki warunkom przechowywania w suchej stodole

Ciekawostkę stanowi zwłaszcza mniejszy z pistoletów. Liliput to naprawdę filigranowa konstrukcja

Jak tylko przyjechałem Wojtek przyniósł mi to pokazać. Od razu postanowiliśmy zadzwonić na policję. Najpierw przyjechali nasi z Łobżenicy, później technicy z Piły. Byli tu przez dwie, trzy godziny. Wyczyścili tę broń i stwierdzili, że bardzo dobrze się zachowała. Okazało się też, że magazynki Walthera i Liliputa był puste. Zabrali te pistolety do Piły na komendę, mówili, że pewnie trafi do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Co się dalej z nimi działo – nie wiemy

Reklama

– dodaje Edward Fąs. Na pamiątkę tego odkrycia zrobili kilka zdjęć, zachowali też metalową puszkę.

Kto tu mieszkał w czasie wojny nie wiem, myśmy ten dom kupili w 1991 roku, więc mogło być wcześniej nawet kilku właścicieli

– mówi E. Fąs.

Z relacji najstarszych mieszkańców wynika, że w Wiktorówku mieszkali Niemcy, jednak zdecydowanie więcej było ich po drugiej stronie drogi na Wysoką, w stronę Kruszek

– mówi sołtys wsi Franciszek Kapeja. Posiada on też powojenną listę ludności Wiktorówka. Przy obejściu, gdzie odnaleziono broń widnieją po 1945 roku tylko polskie nazwiska.

Reklama

Kto tam mieszkał wcześniej, Polak czy Niemiec, nikt nie pamięta

– dodaje F. Kapeja. Trudnym do ustalenia będzie więc kto i dlaczego przed laty schował tę broń.

Trzeba zgłaszać

Na naszym terenie broń z czasów wojny nie jest odnajdywana zbyt często

– mówi. mł. asp. Magdalena Marchwant, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pile. Dodaje też, że mieszkańcy Wiktorówka postąpili słusznie, zgłaszając znalezisko. Gdyby postanowili zachować broń groziłaby im odpowiedzialność karna.

Jest kilka artykułów prawa, które można by zastosować w takim przypadku. Ten najważniejszy i najbardziej pasujący do sytuacji to art. 263. § 2. Kodeksu Karnego. Mówi on o tym, że nie wolno posiadać broni palnej, jeśli nie ma się stosownego pozwolenia. Za nielegalne posiadanie broni może grozić bowiem kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności

Reklama

– mówi M. Marchwant. Sprawa znalezionych w Wiktorówku pistoletów z policji, trafiła do Prokuratury Rejonowej w Złotowie.

Postępowanie dotyczące nielegalnego posiadania broni zostało umożone. Nie było bowiem przesłanek, wskazujących na to, że znalazca chciał tę broń zachować. Zgłosił to bowiem od razu na policję

– mówi prokurator Sebastian Drewicz. Dodaje także, że niebawem powinno zakończyć się postępowanie o przepadku broni.

Sąd nie wydał jeszcze takiej decyzji. Z akt sprawy wnika, że broń została zabezpieczona w magazynie uzbrojenia Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu

Reklama

– dodaje S. Drewicz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxxxxxxxxx - niezalogowany 2017-04-18 20:29:01

    UMOŻONE Aahahahahah wiejskie ćwoki wzięły się za prowadzenie portalu internetowego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zibi - niezalogowany 2017-04-17 15:52:18

    LudziIe sa niespelna rozumu oddali bron...milicjantom....lol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andrzej Krajna - niezalogowany 2017-04-11 10:29:17

    Złotów od 1772 roku był pod panowaniem pruskiego zaborcy. Czy wobec tego był miastem niemieckim to sprawa do dłuższej dyskusji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości