Kilka tygodni temu hejnału doczekała się Tarnówka. Został nim utwór skomponowany przez Marcina Dominika Głucha, co Rada Gminy Tarnówka potwierdziła podjętą uchwałą. Właśnie w Tarnówce usłyszeliśmy kilka dni temu, że reprezentacyjnego utworu, podobno również stworzonego przez wspomnianego kompozytora, ma się doczekać samorząd powiatowy. Hejnał Tarnówki będzie odtwarzany z kościelnej wieży. Skąd miałby się wydobywać hejnał powiatu?
Wicestarosta Daniel Sztych wyjaśnia, że nie byłby on cyklicznie odgrywany, a prezentowany podczas oficjalnych, okazjonalnych uroczystości czy nadzwyczajnych okoliczności.
Jest napisany na trąbkę, pod aranżację na orkiestrę dętą
– zastępca Ryszarda Goławskiego wyjaśnia, że właśnie orkiestry dęte, obecne podczas wielu lokalnych uroczystości, mogłyby odgrywać utwór. Wicestarosta podkreśla jednak, że z pytaniami się pospieszyliśmy, bo na razie żadna decyzja w sprawie hejnału nie zapadła.
Tak i nie
– wicestarosta odpowiada na nasze stwierdzenie, że słyszeliśmy, iż coś jednak powstało. Dodaje, że rozbieżność w odpowiedzi bierze się z tego, że utwór nie został jeszcze oficjalnie zatwierdzony, a póki co z jego brzmieniem zapoznało się bardzo wąskie grono osób. Kiedy zatem planowana jest oficjalna prezentacja?
Na razie nie
– odpowiada wicestarosta, dodając, że musi jeszcze minąć około miesiąca, może dwóch.
To naprawdę nie jest oficjalne i na razie nie będę w tej kwestii w ogóle się wypowiadał. Poprzestańmy na tym, że jest idea i ktoś nad tym pracuje
– zastrzega Daniel Sztych. Dodaje, że starosta nie należy do wspomnianego, bardzo wąskiego grona osób, które miały okazję zapoznać się z brzmieniem hejnału.
Ryszard Goławski nie kryje zmieszania. Twierdzi, że żaden hejnał nie powstał. Przynajmniej na zlecenie powiatu.
To jest jakaś informacja nie do końca sprawdzona. Nie ma takiego czegoś (…). Nie będzie żadnego hejnału
– stwierdza wyraźnie zaskoczony.
Na pewno nie będzie to żaden hejnał urzędowy. (…) Może to będzie hejnał jakiegoś klubu, ale na pewno nie powiatu
– deklaruje zdecydowanie starosta.
Takie rzeczy muszą mieć jakąś oprawę prawną. Partyzantki nikt nie będzie robił.
Wyjaśniamy staroście, że jego zastępca przyznał w rozmowie z nami, iż wszystko jest na etapie powstawania, że dopiero nadejdzie czas prezentacji i legislacji. Ryszard Goławski stwierdza jednoznacznie, że jego zastępca niczego... – nie przedstawi, (…) ten numer nie przejdzie.
Panie redaktorze, niech pan nie robi żartów
– mówi starosta, pytając, czy to nie jest przypadkiem prima aprillisowy żart. Wyjaśniamy staroście, że nic z tych rzeczy, przypominamy, że to już maj, a nie kwiecień i pytamy całkiem serio.
Ja o żadnym hejnale nic nie wiem i tak może pan napisać
– jednoznacznie odpowiada Ryszard Goławski. Przekonuje, że powiat się czymś takim nie zajmuje, a wicestarosta... może, ale co najwyżej hobbystycznie. Dodaje pod koniec naszej rozmowy:
Nie róbmy żartów!
Nie robimy. Zakładamy, że wicestarosta również. Co najwyżej prezent swojemu szefowi, który niedługo powinien się dowiedzieć o tej muzycznej niespodziance. Choć w tej sytuacji niespodzianki raczej nie będzie – niechcący chyba ją spaliliśmy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na flecie to się gra w lecie
Grać chyba będą na flecie ten hejnał
Tarnówka? Gdzie znajduje się ta wioska? wie ktoś?
NAJwyższa pora, starosta owszem dba ale nie o nasze wspólne interesy, powinien sprawować władzę tak by coś się działo twórczego, by powiat się rozwijał, np szkoły. Dzieciaki uciekają z powiatu, szkoły są zamykane lub wygaszane a z nimi uciekają pieniądze i cieszą się z nich sąsiednie powiaty. To jest wystarczający powód do zmiany na stanowisku. A są jeszcze przecież inne!
Coż za rozbieżność zdań ... czyli wybory mogą zmienić starostę?
Na flecie to się gra w lecie
Grać chyba będą na flecie ten hejnał
Tarnówka? Gdzie znajduje się ta wioska? wie ktoś?