Matową, szarą blachę zastąpiła nowa – tytanowo–cynkowa, błyszcząca z daleka. Żółta, charakterystyczna dla krajobrazu miasta tarcza zegara, nosząca jeszcze ślady po kulach z drugiej wojny światowej również wygląda inaczej. Prezentuje się tak, jak w chwili oddania kościoła do użytku około roku 1910–11. Rzymskie cyfry zastąpiono arabskimi, a kolorystyka to teraz odcienie granatu, czerni i błękitu. Cyfry i wskazówki zostały pozłocone. Na szczyt wieży powrócił anioł, który znowu pokazuje kierunek wiatru. Do tego wpadający w odcień kremowego tynk i malowane na błękitno okna w wieży.
Póki co spływają do mnie tylko pozytywne komentarze na temat tego remontu
Reklama
– mówi ks. kanonik Karol Glesmer, proboszcz łobżenickiej parafii.
Rachunek za prace i rusztowanie zamknie się kwotą około 250 tys. złotych. Aby mieć ten temat już całkowicie rozliczony brakuje nam jeszcze około 80 – 100 tys. złotych
– dodaje. Tym samym uspokaja zapał pytających o to, kiedy wieża, bądź sama tarcza zegara, zostanie podświetlona.
To jest w planach, lecz nie od razu ze względu na koszty. Rozważamy dwa warianty oświetlania. Pierwszy to iluminacja całego hełmu wieży
– tu jednak teren wokół kościoła jest zbyt mały, a więc projektorowe światła należałoby umieścić poza ogrodzeniem. Drugi to oświetlenie samej tarczy zegara – tak jak to było wcześniej, jednak tym razem w profesjonalny i bardziej estetyczny sposób. Oba rozwiązania są dość kosztowne i na tę chwilę przekraczają nasze możliwości – mówi ks. Karol. Dodaje także, że jego marzeniem jest, by w przyszłym roku odnowić pozostałą część świątyni – to jednak, bez zewnętrznych środków, będzie trudne w realizacji.

Koniec remontu. Zanim zniknęły rusztowania, w puszce, niemal na szczycie wieży umieszczono dokumenty dla przyszłych pokoleń
Na 1 października zaplanowany jest koncert, który będzie kolejną odsłoną akcji pn.: „Ratujemy kościół św. Szczepana”. Tę inicjatywę można też wesprzeć albo bezpośrednio w kancelarii parafialnej, albo wpłacając środki na parafialne konto, działające w Banku Spółdzielczym w Łobżenicy.
Póki co we wnętrzu kościoła św. Szczepana rozpoczęła się też walka z kołatkiem. Niewielkie, bo 2–4 milimetrowe owady, przypominające wyglądem chrząszcza, przez lata sukcesywnie niszczyły drewno. Ilość drobnych otworów i widoczne ślady przerobionego na mączkę drewna nie pozostawiały złudzeń, że nie ma na co czekać.
Specjalnym środkiem owadobójczym spryskaliśmy ławki oraz pozostałe elementy drewniane. Taki zabieg trzeba też będzie przeprowadzić na suficie
– wyjaśnia ks. Karol i dodaje, że zastosowana chemia była na tyle toksyczna, że na kilka dni postanowiono całkowicie zamknąć kościół.

Jest groźnym szkodnikiem, którego larwy żerują w nawet bardzo starym kilkusetletnim drewnie drzew iglastych i liściastych (fot. insektpol)
Prace remontowe w poewangelickiej świątyni niemal zbiegły się z tymi, planowanymi dużo wcześniej, w kościele parafialnym. Oto bowiem od tygodnia podziwiać można pierwszy z pięciu witraży, autorstwa artysty Witolda Pochylskiego z Mogilna według projektu Grzegorza Chojnackiego. Jego fundatorami są Iwona oraz Aleksander Tadychowie.
Kolejne z okien pojawi się za około dwa miesiące. Wcześniej jednak wymieniać będziemy ramy i szyby w oknach zewnętrznych, by zdążyć przed zimą
– mówi ks. Karol.

Remont tarcz zegara pochłonął 40 tys. złotych. Efekt widoczny na wieży nie budzi wątpliwości, że była to dobra inwestycja
To sprawi, że następne z witraży, montowane wewnątrz kościoła, będzie można instalować nawet przy niesprzyjającej pogodzie
– wyjaśnia proboszcz. Wśród fundatorów pozostałych witraży znajdują się mieszkańcy Luchowa, Bracia z Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Łobżenicy oraz Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Łobżenicy.
Ostatni z witraży będzie fundowany przez osoby prywatne, jednak póki co nie chciałbym ujawniać, o kogo chodzi
– mówi proboszcz.
Zakres remontów kończą te, na które przyznano zewnętrzne dotacje celowe i które muszą być zrealizowane do końca tego roku, by pieniądze nie przepadły.
Dostaliśmy z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie 20 tys. zł na remont ołtarza Matki Boskiej Częstochowskiej oraz od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu 15 tys. zł na następny etap remontu ołtarza św. Anny
Reklama
– wyjaśnia ks. Karol Glesmer.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w podtytule jest jasno napisane "Odnowiona wieża kościoła św. Szczepana w Łobżenicy robi wrażenie. " ;-)
A ty się "zwruć" po pomoc do słownika ortograficznego. Wstyd, Panie X.
Panie Glesmer Po srodki Zwruc sie do Franka Watykan najbogatsze panstwo swiata a ty szarpiesz tych biednych mieszkancow ale w sukienkowi juz tak macie Wstyd Panie Glesmer
Z lektury artykułu można się domyślić , że chodzi o kościół w Łobżenicy. Pewności jednak nie mam.
w podtytule jest jasno napisane "Odnowiona wieża kościoła św. Szczepana w Łobżenicy robi wrażenie. " ;-)
A ty się "zwruć" po pomoc do słownika ortograficznego. Wstyd, Panie X.
Panie Glesmer Po srodki Zwruc sie do Franka Watykan najbogatsze panstwo swiata a ty szarpiesz tych biednych mieszkancow ale w sukienkowi juz tak macie Wstyd Panie Glesmer