Reklama

Czuję ogromny żal

15/10/2012 00:00
Pracownicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Jastrowiu ogłosili protest. Bronią swojej pani kierownik, która otrzymała wypowiedzenie z powodu braku kwalifikacji

Przez cały czwartek i piątek do południa na płocie przy budynku, w którym mieszczą się warsztaty, wisiał ogromy plakat z napisem „Warsztaty Terapii Zajęciowej – protest”. Terapeuci – organizatorzy protestu poinformowali nas, że o jego powodach powiadomią media w specjalnym oświadczeniu, które zamieszczamy poniżej. W piątek na terenie WRZ doszło do kilku spotkań, m.in. z Heleną Agatowską, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy w Rodzinie w Złotowie. PCPR sprawuje nadzór merytoryczny nad działalnością placówki. - Powodem ogłoszenia protestu był fakt otrzymania przez panią kierownik WTZ wypowiedzenia umowy o pracę. Na spotkaniu stwierdziliśmy, że taka forma protestu jest nie do zaakceptowania. To są sprawy pracownicze, a nie dotyczące uczestników warsztatów, dlatego PCPR nie mogło być w tym sporze stroną. Jeżeli pani kierownik uważa, że stała jej się krzywda, to od załatwiania tego typu spraw jest sąd pracy. Nie można w ten sposób robić szumu medialnego – oświadcza Helena Agatowska.

Jadwiga Łukasik, kierownik WTZ w Jastrowiu była zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony. Umowę podpisała 7 lat temu z kierownikiem Dziennego Domu Pomocy Społecznej w Jastrowiu, który sprawuje nadzór administracyjny nad WTZ. 14 września Jadwiga Łukasik otrzymała trzymiesięczne wypowiedzenie tej umowy z powodu „braku odpowiednich kwalifikacji”.
[[reklama]]
Od nowego roku nadzór nad WTZ ma sprawować Miejsko–Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Okazało się, że aby pełnić funkcję kierownika warsztatów podlegających pod MGOPS potrzebne jest wykształcenie z opieki społecznej. – Mój dotychczasowy pracodawca, czyli kierownik Dziennego Domu Pomocy Społecznej proponuje mi teraz pół etatu jako terapeuta. Po trzydziestu dwóch latach pracy z osobami niepełnosprawnymi w każdym wieku i po siedmiu latach na stanowisku kierownika Warsztatów Terapii Zajęciowej – mówi rozgoryczona Jadwiga Łukasik. Warsztatów, które siedem lat temu sama tworzyła.

25 sierpnia został przyjęty nowy regulamin wewnętrzny WTZ, opracowany przez kierownika DDPS, w którym jasno napisano, jakie kwalifikacje są konieczne do pełnienia funkcji kierownika od nowego roku.

- Czuję się skrzywdzona niesłuszną, w moim przekonaniu, decyzją. Wydawało mi się, że mam pełne kwalifikacje, bo skończyłam magisterskie studia z pedagogiki specjalnej ze specjalizacją „rewitalizacja osób niepełnosprawnych umysłowo”. Tym bardziej, że przez siedem lat przecież je miałam – oświadcza.
[[nowa_strona]]
Czym zatem będą się różnić kwalifikacje przyszłego kierownika od tych, które posiada obecna pani kierownik? Jadwiga Łukasik przyznaje, że niemal wszystkim. Jej zdaniem to dwa różne kierunki. Specjalizacja z pomocy społecznej nie zawiera w żadnej informacji, żadnej wiedzy, która by się odnosiła do zadań Warsztatów Terapii Zajęciowej. – My nie jesteśmy ośrodkiem pomocy społecznej i nie mamy z pomocą społeczną nic wspólnego. Kiedy przez siedem lat podlegaliśmy pod Dzienny Dom Pomocy Społecznej, to nie realizowaliśmy ani jednego zadania tej placówki zapisanego w statucie czy regulaminie. Celem nadrzędnym warsztatów jest rehabilitacja społeczna i zawodowa. Jak to się donosi do zadań Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej? – pyta retorycznie.
[[reklama]]
Czy nie odnosi wrażenia, że nowy regulamin DDPS został napisany specjalnie „przeciwko niej”? – Pozostawiam to bez odpowiedzi – mówi z uśmiechem. – Oficjalnie nie wiem, mogę się jedynie domyślać. Byłam do tej pory święcie przekonana, że mam właściwe wykształcenie do pracy z osobami niepełnosprawnymi. Tak mi się wydawało. Okazało się, że źle mi się wydawało – dodaje.

Odnośnie wykonywanej przez nią pracy Jadwiga Łukasik nigdy nie usłyszała żadnych zarzutów ze strony swoich przełożonych. Przez siedem lat pracy na stanowisku kierownika WTZ otrzymywała co roku nagrody okolicznościowe. - Czuję ogromny żal, że zostałam niesłusznie potraktowana. I przykro mi z tego powodu - mówi wzruszona.

Janina Jędruch, kierownik Dziennego Domu Pomocy Społecznej w Jastrowiu tłumaczy, że zmiany w regulaminie WTZ były konieczne z uwagi na zmiany organizacyjne. - Warsztaty będą podlegały Ośrodkowi Pomocy Społecznej, dlatego musi zostać ujednolicony system wynagradzania wszystkich kierowników. W związku z tym muszą się zmienić oczekiwania w stosunku do nich - mówi.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości