Przy ulicy Obrońców Warszawy w Złotowie rośnie wiele drzew, które nie są już w najlepszym stanie.
Wczoraj w godzinach popołudniowych jedno z tych drzew pochyliło się i przewróciło. Na szczęście nie upadło na ulicę ani na samochody, które mogły być zaparkowane przy drodze. Przy tej ulicy rośnie więcej drzew, które aż dziwne, że stoją o własnych siłach. Wiele z nich ma zapleśniałe i suche oraz puste pnie.
Mieszkańcy ulicyObrońców Warszawy kilka razy zgłaszali problem drzew strażnikom miejskim oraz radnemu z tego terenu, jednak nie przyniosło to efektu. Tym razem jeden z mieszkańców powiadomił Rejon dróg. Już 2 godziny po zgłoszeniu pracownicy pojawili się by usunąć powalone drzewo.
Od ekipy z Rejonu Dróg mieszkaniec dowiedział się, że to droga pod nadzorem Powiatowego Zarządu Dróg. Ulica, aż prosi się by zrobić przegląd drzewostanu zanim stanie się tragedia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a jak by to drzewo przewrocilo sie na Twoja Babcie czy Dziadka ? te drzewa bez niczego sa i tylko strasza. stoi osoba na obr. w-wy obok drzewa przy przejsciu dla pieszych i nawet jej nie widac. tak samo np wyjezdzajac z grochowskiego w lewo na westa . widok przyslania drzewo i zaparkowane auta. przejscie dla pieszych na al. piasta zero swiatla i widocznosci. ale jak auto potraci to wielki lament winne auto.
Te drzewa chyba Niemców pamiętają..na starych zdjęciach widać.......Pamiętam je w latach świetności sprzed 40 lat .Faktycznie...wiele jest pustych ..............Lipa bodajże ...ostatnio mocno przycinana ..........stare drzewa .........trawniki kiedyś były..........w lepszej kondycji drzewa były...........
To drzewo jest zapalnikiem w sprawie która od lat tworzy nieporozumienia pomiędzy samymi mieszkańcami tej ulicy nie mówiąc o sytuacji kiedy ktoś z przyjezdnych chciał by tam zaparkować swój pojazd. Drzewo oczywiście musiało być słabe i wystarczyło je tylko pchnąć by się złamało. Tak się też stało auta odjechały i drzewo leży przecież to ewidentnie widoczne nawet na zdjęciu. Ulica Obrońców Warszawy to specyficzna strefa gdzie w jednym miejscu wzdłuż całego chodnika jeden za drugim stoją samochody. Rzeczywiście gdzie jest radny tego terenu czy on czasem nie jest klakierem Burmistrza który nic nie widzi myśląc że miasto Złotów mieści się tylko na papierze w urzędzie. Jak to jest że w Złotowie chodniki wykorzystywane są na parkingi, ulice jednokierunkowe jako dwukierunkowe, parkingi z jednym wjazdem i tym samym wyjazdem ( Norwida ). To dosłownie miasto cyrku objazdowego z sztuką wjazdu i wyjazdu dla tych którzy go nie znają. Oczywiście że wszystkie drzewa tej ulicy nie spełniają swojej roli gdyż przycinane do pnia nie mają swojej korony więc czym mają żyć. Na tak smogowej ulicy gdzie ludzie się duszą to i drzewa schną bo nie mają możliwości pełnego rozrostu. Nie mają bo przecież trzeba zapewnić parkowanym samochodom jak największy komfort którego większa korona drzew nie dawała. Nie wiedzieć dlaczego chodnik przy tej ulicy jest tak szeroki skoro przez pieszych wykorzystywany jest tylko w ⅓ swojej szerokości. W związku z tym dlaczego by nie usunąć wszystkich pni udających drzewa, poszerzyć ulice z jednej i drugiej strony, wyznaczyć jeden pas parkingowy wzdłuż ulicy, dokonać nowych zasadzeń wysokich drzew w tym ostatnio modnych w sondażach lip z dużą koroną lisci przy promenadzie i sprawa rozwiązana. Nie wiem może zbyt trudna do realizacji bowiem trzeba na nowy rok zakupić wiele ryz papieru na plany nowej wizji Złotowskich Zdrojów w którym stan drzew to już ,, przyrodnicza paradontoza " której same nie podołają i najpierw natura musi zrobić swoje aby dojrzeć jakie rzeczywiście są te nasze Złotowskie Znoje.
Dokładnie. Zlotowskie Zdroje tylko na papierze. Całkowicie się zgadzam. W Złotowie brak gospodarza który by to wszystko ogarniał. Może czas na zmianę ????
zlotow to sam polbruk beton i bloki , na paderowskiego nabudowane domow i blokow i smog stoi w miejscu , zero wiatru przewiewu. zero miejsc parkingowych , byl parking. dzialka sprzedana . postawiony blok , a gdzie miejsca parkingowe ? zabieramy obok okolicznym mieszkancom , czemu nie ma tak jak w poznaniu czy wroclawiu . developer stawia blok i miejsca parkingowe na swojej dzialce a nie zabiera miejsca okolicznym mieszkancom
Jacek jak wielu dostrzegł to czego od sześciu lat nie dostrzega burmistrz nie jego ale naszego miasta. On nie jest mieszkańcem Złotowa, jest tu tylko coraz bardziej niechcianym gościem. Gościem który po wyprowadzce na wieś powinien podać się do dymisji i powalczyć o fotel sołtysa Górzna. To co zrobił ze Złotowa wydając warunki zabudowy dla tyłu deweloperskich budów na terenach do tej pory użytkowanych przez mieszkańców w pobliżu ich domostw powinno być sprawdzone przez odpowiednie służby. Nie może być tak że bezkarnie zabiera się mieszkańcom tereny których byli użytkownikami przez pokolenia aby w tym miejscu wcisnąć im choćby tylko 10-cio rodzinny budynek z ponad dwudziestoma samochodami. Na dodatek właścicielom mieszkań tych budynków daje się w prezencie możliwość dysponowania własnymi miejscami parkingowymi a do wieloletnich mieszkańców starych domów mówi się ,, radźcie sobie sami " I tak w całym Złotowie. Czy to normalne i kto komu dał do tego prawo. Widzimy na codzień że tworzenie takiego tłoku w mieście bezpośrednio przyczynia się do jego degradacji. Przez ciasnotę budynków służby porządkowe i sami mieszkańcy stłoczeni jak sardynki w puszce nie są w stanie zapanować nad porządkiem wokół swoich nowych budynków. Z tego powodu wkraczają na tereny ogólno dostępne z których jeszcze mogli korzystać ci których pozbawiono jakichkolwiek miejsc do parkowania w otoczeniu swoich domostw. Tak dzieje się w całym mieście co obserwujemy na Obr. Warszawy, Mokrej, Dworzaczka, Kościelnej gdzie ani chodnika ani ulicy bo miejsca pomiędzy budynkami trudno nazwać ulicą czy chodnikiem. Nie nie, to czego swoimi decyzjami w mieście dokonał obecny burmistrz na długo będzie zapamiętane nawet przez kolejne pokolenia rodzin mieszkających w budynkach które swoją harmonią tworzyły czyste i przyjazne otoczenie w mieście a których tego bez ich zgody pozbawiono.
Jak chciałeś zieleni to trzeba było w PGR że zostać a nie teraz biadolić.
Przecież nawiedzeni ekolodzy pozwalają wyciąć drzewo dopiero wtedy, jak się na kogoś przewróci i nie daj Boże zabije.
a czy ktos widzial Orlen Krajenka 4.31 4.37 ON a Orlen Złotów 4.50 to jest rożnica ilu km i takiej stawki ? złotów to miasto drozyzny mieszkania w cenie mieszkan w Poznan / Gdynia owszem tam kupisz w kiepskiej dzielnicy nowe mieszkanie ale w miescie wiekszych mozliwosci a u nas zero atrakcji rozrywki zero pracy i przyszlosci. teraz i tak wszystko zamkniete.
Z tymi cenami mieszkań to chyba jednak lekka przesada... W Złotowie żyje się dużo taniej niż w dużym mieście. W końcu to w sumie niezła dziura nadal, chociaż całkiem urokliwa.
w duzym miescie wiecej mozliwosci rozwoju rekreacji spotka, zycia a czy drozej ? jedzenie tyle samo wszedzie kosztuje . zarobki w duzym miescie wieksze.
irek, chyba już wiesz dlaczego jesteś irek. Złotowie to niezła i urokliwa dziura, co za stwierdzenie. To tak jakby bezdomnemu powiedzieć że nie jest tak źle bo masz czapkę z daszkiem czyli na gębę ci nie pada. Oj irki, irki dużo was tu ale cóż przyjechaliście z oddali gdzie jeszcze lampy naftowe się pali, nie znając miasta sprzed lat myślicie że to raj. Tak myśląc poczekajcie jeszcze trzy lata i zobaczycie co można jeszcze w mieście zepsuć. Wtedy się obudzicie ale może już być za późno. Za późno bo miastu będzie potrzebny generalny remont gdyż po rewitalizacji z 2005r nic nie pozostanie. Tak przez ostatnie sześć lat dokonano cudu, na półwyspie łubu dubu a w mieście syf, wulgarne marsze, wielki smog i drzewa coraz słabsze bo starsze. Z czasem wszystko zmieni się w koślawą betonową pustynię i świetność zielonego Złotowa sprzed lat z pięcioma jeziorami na zawsze zaginie.
Zupełnie się zgadzam gospodarz chyba zapomniał jakie piękne miasto przyjmował od Stanisława teraz brudne ponure żal patrzeć.
Szczecinek mi sie kieds wydawal dziura zabita dechami, ale jego centrum deptak, promenada te ala molo nad jeziorem fajna sprawa. lepiej mi pojechac do Szczecinka na sobote na spacer czy cos zjesc i sie przejsc niz w zlotowie jak wszysto o 13 na spust zamkniete. Sepolno Krajenskie ma tez fajna knajpke i molo nad jeziorem. Walcz jest ladny. a zlotow na uboczu sroczu i nic nie ma .tylko korki i problem gdzie zaparkowac. zlotow zyje tym ze ludzie z tego miasta pracuja poza krajem i maja € ale co z tego zlotowowi jak tej kasy ludzie tu nie wydaja bo nie ma gdzie. no chyba ze kupia mieszkanie
Jest jeden taki specjalista od lip ale tylko od lip. Reszty już nie zna.
Badzia, powiedz kto bo jak się nie mylę to takiego speca od oceny lip, drzew lip nie mylić z lipą szukał sam wódz miasta. Wiem że redakcja nawet przeprowadzała sondaż lecz jaki był jej wynik nie wiadomo.
Paliwo w środę wieczorem o 23 w Pile 4.21 na orlenie a zlotow 4.50 32km różnicy a u nas taka drozyzna co zrobić jak z dala od szlaków tirow zero shell czy bp zero konkurencji
Paliwo w Pile po 4.00pln/litr z kartą dużej rodziny Złotów to miasto dla bogaczy
noważnik dwóch dużych lip !
Co cena paliwa ma wspólnego z tematem umierającego miasta.
A zresztą po co tyle pisania, szkoda waszego czasu. Jest ci u nas leśniczy nad wszystkim i wszystkimi. Znawca szczególnie od znikającej zieleni i doskonale wie że jak drzewo padnie, to znaczy że było stare, słabe lub chore. Cóż jeśli jest woda która napływa bo pada to i odpłynie kiedy padać przestanie. A jak by co inaczej to trzeba się ubezpieczyć. Czy ktoś jeszcze nie rozumie.
a jak by to drzewo przewrocilo sie na Twoja Babcie czy Dziadka ? te drzewa bez niczego sa i tylko strasza. stoi osoba na obr. w-wy obok drzewa przy przejsciu dla pieszych i nawet jej nie widac. tak samo np wyjezdzajac z grochowskiego w lewo na westa . widok przyslania drzewo i zaparkowane auta. przejscie dla pieszych na al. piasta zero swiatla i widocznosci. ale jak auto potraci to wielki lament winne auto.
Te drzewa chyba Niemców pamiętają..na starych zdjęciach widać.......Pamiętam je w latach świetności sprzed 40 lat .Faktycznie...wiele jest pustych ..............Lipa bodajże ...ostatnio mocno przycinana ..........stare drzewa .........trawniki kiedyś były..........w lepszej kondycji drzewa były...........
To drzewo jest zapalnikiem w sprawie która od lat tworzy nieporozumienia pomiędzy samymi mieszkańcami tej ulicy nie mówiąc o sytuacji kiedy ktoś z przyjezdnych chciał by tam zaparkować swój pojazd. Drzewo oczywiście musiało być słabe i wystarczyło je tylko pchnąć by się złamało. Tak się też stało auta odjechały i drzewo leży przecież to ewidentnie widoczne nawet na zdjęciu. Ulica Obrońców Warszawy to specyficzna strefa gdzie w jednym miejscu wzdłuż całego chodnika jeden za drugim stoją samochody. Rzeczywiście gdzie jest radny tego terenu czy on czasem nie jest klakierem Burmistrza który nic nie widzi myśląc że miasto Złotów mieści się tylko na papierze w urzędzie. Jak to jest że w Złotowie chodniki wykorzystywane są na parkingi, ulice jednokierunkowe jako dwukierunkowe, parkingi z jednym wjazdem i tym samym wyjazdem ( Norwida ). To dosłownie miasto cyrku objazdowego z sztuką wjazdu i wyjazdu dla tych którzy go nie znają. Oczywiście że wszystkie drzewa tej ulicy nie spełniają swojej roli gdyż przycinane do pnia nie mają swojej korony więc czym mają żyć. Na tak smogowej ulicy gdzie ludzie się duszą to i drzewa schną bo nie mają możliwości pełnego rozrostu. Nie mają bo przecież trzeba zapewnić parkowanym samochodom jak największy komfort którego większa korona drzew nie dawała. Nie wiedzieć dlaczego chodnik przy tej ulicy jest tak szeroki skoro przez pieszych wykorzystywany jest tylko w ⅓ swojej szerokości. W związku z tym dlaczego by nie usunąć wszystkich pni udających drzewa, poszerzyć ulice z jednej i drugiej strony, wyznaczyć jeden pas parkingowy wzdłuż ulicy, dokonać nowych zasadzeń wysokich drzew w tym ostatnio modnych w sondażach lip z dużą koroną lisci przy promenadzie i sprawa rozwiązana. Nie wiem może zbyt trudna do realizacji bowiem trzeba na nowy rok zakupić wiele ryz papieru na plany nowej wizji Złotowskich Zdrojów w którym stan drzew to już ,, przyrodnicza paradontoza " której same nie podołają i najpierw natura musi zrobić swoje aby dojrzeć jakie rzeczywiście są te nasze Złotowskie Znoje.