Reklama

Czy potrzebujemy straży gminnej?

04/05/2017 07:00
– Uważam, że byłoby to dobre rozwiązanie – mówi wójt Dobrosielski. Przemysław Kurdzieko nie widzi takiej potrzeby, ale uczestnicy naszej sondy już tak

Psie odchody na chodnikach i skwerach, podrzucanie śmieci sąsiadom i do punktów selektywnej zbiórki, spalanie śmieci w piecach centralnego ogrzewania czy odprowadzanie ścieków bytowych do rowu – to wszystko grzechy mieszkańców, nad którymi pochylić mogłaby się straż gminna. Temat jej utworzenia, wspólnie dla gmin Zakrzewo i Lipka, powrócił podczas odprawy policjantów z posterunku w Lipce. Mówił o tym wójt Henryk Dobrosielski:

Rozmawialiśmy o wspólnej straży gminnej, która mogłaby np. wejść na posesję i przeprowadzić kontrolę.

Reklama

Temat straży jest w gminie Zakrzewo znany. Gdy po raz pierwszy Henryk Dobrosielski ubiegał się o stanowisko wójta widział potrzebę powołania takiej jednostki. Do przyłączenia się do zadania namawiał wójta Lipki Przemysława Kurdzieko. Z planów tych jednak nic nie wyszło.

Nam się to zrodziło jakieś cztery lata temu. Tyle, że w tym czasie w całym kraju rozwiązywano straże i to nas  powstrzymało przed jej utworzeniem

– twierdzi włodarz Zakrzewa.

Startując po raz pierwszy ma się wiele pomysłów na zarządzanie gminą. Dopiero zderzenie z rzeczywistością weryfikuje pierwotne zamierzenia i plany. A gdy się pozna potrzeby mieszkańców i widzi, że na to brakuje pieniędzy i na to też, to trzeba dokonać wyboru priorytetów

Reklama

– dodaje.

Dlaczego więc kilka tygodni temu wrócił do tego pomysłu? Bo straż może wypełnić lukę między policją a samorządem.

Policja jeśli kogoś ukarze, to w swoim imieniu, a straż gminna zrobić to może na wniosek wójta czy innych osób wskazujących te osoby, które nie podporządkowują się prawu. Straż ma większe uprawnienia do wymuszania na obywatelach pewnych zachowań

– uważa wójt, choć od razu zaznacza, że nie o karanie tu chodzi. Zapewnia, że jest daleki od zarabiania na mieszkańcach poprzez nakładanie mandatów.

Reklama

To nie jest kwestia karania, lecz pouczania i wskazywania przepisów, do których obywatel ma się zastosować. Najważniejsza jest edukacja

– mówi H. Dobrosielski. Straż gminna mogłaby się tutaj sprawdzić. Przykładem jest gospodarka komunalna. W gminie trwa kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu delegatury w Pile. Raportu podsumowującego nie ma, ale wiemy, że kolorowo nie jest. Wielu mieszkańców gminy odprowadza ścieki „na lewo”, a część ma nieszczelne zbiorniki. Straż gminna mogłaby wchodzić na posesje, kontrolować i żądać np. rachunków za wywóz ścieków na oczyszczalnię.

Reklama

Jeśli będzie taka wola, by w gminie powstała straż, to jestem gotowy do rozmów. Temat nie umarł, on po prostu został zamrożony

– deklaruje Henryk Dobrosielski.

Jest miejsce na posterunku policji, to mogłoby się udać

– dodaje.

Tak głosowali nasi czytelnicy kilka dni temu

Lipce wystarczy przepis

Wygląda jednak na to, że  na odgrzany przez niego pomysł ochoty nie ma wójt Lipki. Przemysła Kurdzieko znalazł rozwiązanie choćby problemu psich odchodów wyściełających chodniki w stolicy gminy.

Kierownik posterunku twierdził, że samorząd powinien mieć przepis wskazujący, że za odchody pupila odpowiada jego właściciel. Mamy regulamin utrzymania czystości i prządku, który to reguluje i  przekazaliśmy go do policji. Na tej podstawie funkcjonariusze będą mogli reagować w stosunku do mieszkańców, którzy nie sprzątają po swoich psach

Reklama

– Przemysław Kurdzieko poprosił policjantów, by zwrócili uwagę na to utrapienie mieszkańców.

Wiem, że policja podjęła już pierwsze kroki

– twierdzi.

Skoro udało się załatwić sprawę w ten sposób, to nie ma co się dziwić, że włodarz Lipki nie myśli o straży.

Nie trzeba powoływać odrębnej struktury. W razie czego decyzje np. za nieutrzymywanie czystości wystawiać może również pracownik gminy

– twierdzi, choć raczej trudno wyobrazić sobie urzędnika biegającego po gminie. Wójt jest jednak pewny swego:

Nie chcemy dublować kosztów. Uważamy, że przy pomocy policji i pracowników urzędu możemy sobie z tymi problemami poradzić, zresztą nasz pracownik po otrzymaniu sygnału często interweniuje w terenie i przeważnie rozmowa prewencyjna wystarczy, żeby rozwiązać problem, mimo iż pracownik może w tym zakresie zamiast mandatu wystawić decyzję. W kontekście zaś PSZOK–ów wiem również, że Związek Gmin „Krajny” planuje zamontować kamery w punktach zbiórki odpadów, żeby ograniczyć zjawisko śmiecenia. Ale do rozmów na argumenty zawsze jestem gotów.

Reklama

A co Państwo myślą o potrzebie powołania straży gminnej? My zaintrygowania słowami wójta Dobrosielskiego zapytaliśmy o to użytkowników portalu zlotowskie.pl. 66% z nich uznało, że powołanie takiej jednostki dla Lipki i Zakrzewa to dobry pomysł. Przykładem może być gmina Krajenka. Tam od lat jest jeden strażnik miejski i ma pełne ręce roboty.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lol - niezalogowany 2017-05-05 08:08:28

    na bruk z tymi darmo zjadami i tak nic nie robią a wy chcecie ich po co?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bizon - niezalogowany 2017-05-04 16:36:32

    glupi pomysl wszedzie likwiduja straz a nasz wujt che utworzenia ,pewnie chce komus z rodziny dac posade

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cbaa - niezalogowany 2017-05-04 13:23:07

    Panie Dobrosielski wystarczy wysłać pismo polecone do obywatela w sprawie okazania rachunków a nie utrzymywać straż gminną .Ekonomia się kłania którą się tak Pan sugerujesz w innych kwestiach .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości