W piątek 2 września w Radawnicy odbyło się nadzwyczajne wyborcze zebranie wiejskie. Wobec dwóch rezygnacji mieszkańcy musieli wybierać nowego sołtysa oraz jednego członka rady sołeckiej. Zanim jednak przystąpiono do wyborów wójt Piotr Lach podziękował za organizację dożynek oraz wyraził zadowolenie z oddania do użytkowania sali sportowej przy szkole, podkreślając, że była to najważniejsza w tym roku inwestycja w gminie.
Marcin Wiącek, ustępujący sołtys, swoją decyzję tłumaczył względami osobistymi, o których publicznie nie zamierza mówić. Jednocześnie przeprosił za to, że nie dotrzymał do końca kadencji i mieszkańcy ponownie muszą wybierać swojego sołtysa. Ze stonowaną wypowiedzią byłego już sołtysa kontrastowały za to słowa Adama Czepulonisa:
Szkoda, że się poddałeś przez jedną francę.

Tadeusz Brzeziński, pełniący dotąd mandat gminnego radnego, został także nowym sołtysem
Taki komentarz do odejścia sołtysa wywołał na sali wrzenie, ale jego sprawca nie zamierzał ujawniać, kogo miał na myśli, a i sam sołtys nie chciał więcej zabierać głosu w tym temacie. Zresztą sam Adam Czepulonis złożył rezygnację z członkostwa w radzie sołeckiej razem z Andrzejem Brzezińskim oraz rezygnacją Marcina Wiącka, ale potem się z tego wycofał.
Przybyli na zebranie mieszkańcy zaproponowali cztery osoby na funkcję sołtysa: Tadeusza Brzezińskiego, Agnieszkę Gracz, Adama Czepulonisa i Józefa Spychałę. Poza pierwszym wymienionym pozostali nie wyrazili zgody na kandydowanie. Wobec jedynej kandydatury wybór był prosty. Spośród 60 mieszkańców z 470 uprawnionych do głosowania 51 było za tym, żeby Tadeusz Brzeziński został sołtysem, a 9 głosów było nieważnych. W ten sposób Radawnica dołączyła do grona wsi, w których funkcja sołtysa i radnego jest łączona przez jedną osobę.
Jest to dość częste zjawisko i dobrze się sprawdza
– komentował nowy wybór Piotr Lach, który przewiduje, że współpraca z radnym–sołtysem będzie się układać tak samo dobrze jak dotąd w radzie gminy. Nowy sołtys podziękował za zaufanie, ze słowami wdzięczności zwrócił się także do ustępujących Marcina Wiącka i Andrzeja Brzezińskiego, dodając, że nie był za tym, aby rezygnowali.
Zgoła inny przebieg miały wybory uzupełniające do rady sołeckiej, gdyż mieszkańcy wybierali spośród trzech kandydatów: Bronisława Pawlaka, Krzysztofa Dureckiego i Grażyny Misiak. Głosy rozłożyły się niemal po równo – jeden głos więcej oddany na Krzysztofa Dureckiego sprawiłby, że każdy z kandydatów otrzymałby po 20 głosów. Ten głos otrzymał jednak Bronisław Pawlak i to przesądziło o tym, że to on zostanie nowym członkiem rady sołeckiej. Póki co Radawnica ma więc władze w komplecie. Oby współpraca układała im się dobrze i nikt nie musiał rezygnować z powodu jakichś wewnętrznych kłótni czy niesnasek. Przy okazji spotkania wyborczego, które zawsze budzi większe emocje, wójt wyraził życzenie, aby taką frekwencją cieszyły się także pozostałe zebrania oraz żeby mieszkańcy zaangażowali się w sprawy związane z funduszem sołeckim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawda boli i jest nie lubiana.
Do ,,Ja,, albo zazdroscisz albo kosza dostalas a moze to ty jestes ta franca :-)
Koparkowy to babiarz , nie jedno ma za kołnierzem.
Koparkowy !!!!!! Jestes nie do podrobienia !!!!!!! Tak trzymaj !!!!!
Adam ty jeden miales odwage i honor brawo!! Szkoda ze reszta milczala i nie wsparła Marcina!!!!!!
Wszyscy wiedza dlaczego!! Marcin dobrze zrobiles... Odszedl bo byl za dobry i za duzo zrobil a jego pseudo koledzy i kolezanki to w oczy biło. Marcin jeszcze im to bokiem wyjdzie. Zreszta nikt ich w Radawnicy nie lubi:-)
Prawda boli i jest nie lubiana.
Do ,,Ja,, albo zazdroscisz albo kosza dostalas a moze to ty jestes ta franca :-)
Koparkowy to babiarz , nie jedno ma za kołnierzem.