Reklama

Drzewo bezwzględnie zachować

08/01/2019 07:00

Wracamy do sprawy dębu, który rośnie na jednej z prywatnych posesji w Skórce. Właścicielka wnioskowała o wycinkę. Część mieszkańców postanowiła jej zapobiec. Drzewu przyjrzał się dendrolog

O sprawie pisaliśmy w numerze 26 „Aktualności Lokalnych” w artykule „Zagrożenie czy pomnik przyrody?”. Przypomnijmy, że dotyczyła ona wniosku mieszkanki Skórki, na posesji której rośnie dąb szypułkowy. Starsza pani obawiała się, że wiekowe drzewo, łamiąc się np. podczas wichury, może uszkodzić jej dom, stojący w bezpośrednim sąsiedztwie. Wskazywała również, że coraz trudniej przychodzi jej sprzątanie liści, które drzewo gubi na jesień. W obronie dębu stanął m.in. Maciej Bujacz. Oceniał wówczas, że dąb, choć nadgryziony zębem czasu, ma szansę przetrwać jeszcze wiele lat.

– To element krajobrazu, ekosystemu, miejsce gniazdowania ptaków. Możliwe nawet, że drzewo jest oznaczone na mapach i ma status znaku kartograficznego, bo wiele na to wskazuje. Warto je zachować też z tego względu, że wokół mamy mało takich drzew. Wyciąć jest łatwo, za to minie wiele lat zanim w okolicy pojawi się podobny dąb – stwierdził M. Bujacz. Zaznaczał, że w Skórce jest grupa osób, którym zależy na zachowaniu drzewa i która deklarowała, że o nie zadba, np. pomagając właścicielce. O tym, że sytuacja nie jest prosta do rozwiązania mówił burmistrz Stefan Kitela. Z jednej strony bowiem drzewo mieści się na prywatnym terenie, a jego właścicielka wnioskowała o wycinkę dębu. Z drugiej jest grupa osób, której zależy na jego zachowaniu.

Reklama

– Nie zostały podjęte żadne decyzje w tej sprawie. Dąb zostanie zbadany i zmierzony. Jeśli faktycznie okaże się, że nosi znamiona pomnika przyrody, podejmiemy stosowne działania – wskazywał burmistrz Krajenki.

Po kilku miesiącach

Od lipca w sprawie pojawiły się nowe informacje. Dąb został zbadany i zmierzony przez dendrologa. Przygotowane zostało obszerne opracowanie na jego temat. Odbyło się też sprzątanie liści.

– Liście zostały zebrane w najbliższym otoczeniu domu i drzewa oraz wywiezione. Zrobiliśmy tyle, na ile pogoda i czas pozwoliły. Szkoda, że w tę akcję, pomimo apeli np. na Facebooku, nie włączyło się więcej mieszkańców Skórki – mówi Maciej Bujacz. Podkreśla też, że podtrzymuje deklarację pomocy właścicielce posesji przy opiekowaniu się drzewem.

Reklama

W ostatnim czasie odbyło się sprzątanie liści przy dębie, który, jak się okazało, ma znamiona pomnika przyrody


– Istnieje kilka sposobów, by podejść do tego tematu w sposób zorganizowany, np. włączyć ten teren do utrzymania zieleni w ramach Funduszu Sołeckiego. W Skórce powstaje też stowarzyszenie, które może nam umożliwić ubieganie się o dotacje, np. na zabiegi fitosanitarne przy dębie. W opinii dendrologa jest ponadto wskazanie o tym, że należy dokonać oględzin jeszcze w okresie letnim, by sprawdzić, czy nie występuje na nim pachnica dębowa. To gatunek chrząszcza, który uznawany jest za relikt lasów pierwotnych, ściśle związany ze starymi, dziuplastymi drzewami. To może być poważny argument za tym, by drzewo stało się pomnikiem przyrody – wskazuje M. Bujacz.

Reklama

Właścicielka posesji nie jest do końca usatysfakcjonowana akcją sprzątania. Ma też obawy o dalsze utrzymanie drzewa według zaleceń dendrologa, który wskazał m.in., że należałoby usunąć suche konary i gałęzie oraz dokonać cieć korekcyjno–technicznych, ograniczających kubaturę korony.

– Nie mam na to ani siły, ani pieniędzy – stwierdza.

Co dalej?

– Opinia dendrologiczna dotycząca dębu szypułkowego rosnącego na posesji przy ul. Pocztowej w Skórce została zlecona przez Urząd Gminy i Miasta w Krajence w związku z postępowaniem dotyczącym zgłoszenia zamiaru jego usunięcia. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew może w terminie 14 dni od dokonania oględzin wnieść sprzeciw do jego usunięcia w przypadku spełnienia przez drzewo kryteriów, o których mowa w przepisach (...). W opinii sporządzonej przez Rzeczoznawcę Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy i Ochrony Drzew p. Zofię de Mezer–Uciechowską nie wskazano, że drzewo należy uznać za pomnik przyrody, ale że posiada wymiary pomnikowe i że należy je bezwzględnie zachować. Dlatego też w drodze decyzji administracyjnej wniesiono sprzeciw do zgłoszenia zamiaru usunięcia ww. dębu – wyjaśnia Aleksandra Sawicka, wiceburmistrz Krajenki. Dodaje, że zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody ustanowienie pomnika przyrody następuje w drodze uchwały rady gminy i tylko ten organ jest władny do podjęcia takiej decyzji, a nie burmistrz.

Reklama

– Rada Miejska w Krajence nie podjęła dotychczas żadnych działań w tej sprawie – wskazuje A. Sawicka.

Sz. Chwaliszewski,
fot. M. Bujacz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-08 08:30:55

    "... M. Bujacz. Zaznaczał, że w Skórce jest grupa osób, którym zależy na zachowaniu drzewa i która deklarowała, że o nie zadba" "Szkoda, że w tę akcję, pomimo apeli np. na Facebooku, nie włączyło się więcej mieszkańców Skórki" i tyle z deklaracji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lukasz - niezalogowany 2019-01-08 09:50:17

    ciekawe co powie grupa osób ze Skórki jak drzewo sie zwali na samochód, dom nie daj boze na człowieka...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-08 11:16:26

    Teren prywatny ma być wciągnięty na listę terenów do utrzymania w czystości przez sołectwo? Proszę o sprzątanie z liści również mojej działki...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości