Reklama

Egzekucja wszczęta, sprawa w prokuraturze

30/11/2012 09:21
- Na dzisiaj uczyniliśmy wszystko, co mogliśmy. Pozostaje nam liczyć na pomoc organów państwa - mówi wójt Przemysław Kurdzieko

Od blisko trzech lat gmina Lipka ma duży problem ze ściągalnością podatków. Przez długi czas kwestia zaległych płatności podatkowych utkwiła w miejscu. Jak jednak na ostatniej sesji wyjaśniał wójt Przemysław Kurdzieko, postępowanie nabrało dalszego biegu.

Wszczęli egzekucję

Przypomnijmy. Podatnik-przedsiębiorca ma obowiązek złożenia deklaracji podatkowych po zakupie danej nieruchomości, bądź do 31 stycznia kolejnego roku po dokonaniu takiego zakupu. W przypadku, gdy podatnik takich czynności nie wykonuje, gmina ma obowiązek wystawić decyzję nakazową o podatku, mówiąc krótko, ma obowiązek upomnienia się o swoje pieniądze. Tak uczynił lipkowski samorząd. Podatnik ma oczywiście możliwość odwołania się od takiej decyzji. Najpierw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – tak też postąpił jeden ze wspomnianych podmiotów – a następnie w drugiej instancji, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Do momentu, kiedy decyzja nie stanie się ostateczna, czyli prawomocna, gmina nie może wszcząć postępowania egzekucyjnego w celu odzyskania zaległych pieniędzy. Jak mówi wójt, w ostatnim czasie w tym względzie sporo się jednak zmieniło. – Zrobiliśmy duży krok do przodu, jeśli chodzi o te sprawy, ponieważ organ nadrzędny, czyli SKO, w pełni podziela nasze zdanie (podtrzymane opiniami biegłych) i utrzymał w mocy nasze decyzje dotyczące płatności zaległych podatków. Tym samym, jeżeli chodzi o część działek (podatek rolny) gmina już wszczęła postępowanie egzekucyjne, ponieważ po utrzymaniu w mocy decyzji gminy przez SKO postępowanie stało się prawomocne, bez możliwości jej zaskarżenia przez podmiot podatkowy.

[[reklama]]
Liczę na sprawiedliwość


W kwestii pozostałych działek podatnik ma jeszcze jedną drogę odwoławczą, wspomnianą drugą instancję – Wojewódzki Sąd Administracyjny. – Na dzisiaj nie mamy wiedzy o tym, czy podatnik złożył takie odwołanie. Jeśli tak się stało, zostaniemy o tym poinformowani, póki co takiego zawiadomienia gmina nie otrzymała – mówi wójt, który dodaje też, że jego determinacja w celu odzyskania pieniędzy jest na tyle duża, że niezależnie od wspomnianych postępowań, w ostatnim czasie zgłosił tę sprawę do organów ścigania, do prokuratury. – Zrobiłem tak, ponieważ uważam, że w tej sprawie, w tym aspekcie, zostało naruszone prawo, w konsekwencji czego nasz samorząd stracił wiele pieniędzy – uzasadnia gospodarz gminy. Jak bardzo Przemysław Kurdzieko liczy na pozytywne dla samorządu rozstrzygnięcie sprawy? – Skoro organ nadrzędny, czyli SKO, podzielił nasze stanowisko, skoro tak ocenili prawnicy, jeżeli utrzymano prawomocność decyzji pozwalającej na wszczęcie egzekucji, to rzeczywiście liczę na skuteczność prawa. Na to, że jest w tym kraju sprawiedliwość. Osobiście ta sprawa bardzo leży mi na sercu i proszę mi wierzyć, że zrobię wszystko, ażeby te pieniądze wróciły do gminy. Na dzisiaj uczyniliśmy wszystko, co mogliśmy. Pozostaje nam liczyć na pomoc organów państwa i organów egzekucyjnych – odpowiada wójt.

Piotr Steffen

Foto: www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości