Nauczyciel dał sygnał do tej śpiewnej inicjatywy.
W szkole od jakiegoś czasu mówiliśmy o tym, że należałoby godnie uczcić nadanie imienia i sztandaru. Padła propozycja wzbogacenia uroczystości o śpiew w wykonaniu naszych uczniów
– pedagog wspomina, jak jeszcze w 2016 roku rozmawiano o pomyśle.
To było bardzo spontaniczne i zrodziło się z potrzeby chwili
– przyznaje nauczyciel języka angielskiego. Nie przypadkiem realizację pomysłu powierzono właśnie jemu. W młodości sam śpiewał.
To był wprawdzie epizod, ale przez dwa lata byłem członkiem chóru akademickiego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Zielonej Górze
Reklama
– wspomina Janusz Walicki, którego postura i mocny głos zdradzają, jakim mógł śpiewać głosem.
Barytonem
– potwierdza domysły. Drugi argument też był związany z muzyką.
Z moją poprzednią klasą założyliśmy szkolny zespół rockowy. Występowaliśmy kilka razy, nawet podczas imprezy plenerowej w Buczku Wielkim
– dodaje. Skoro udało się z rockową kapelą, dlaczego miało nie wyjść z chórem?
Spotykamy się w szkole. Janusz Walicki „wyciąga” na chwilę klasę z innej lekcji, żeby na potrzeby artykułu zrobić zdjęcie. Nastolatkowie bez mrugnięcia okiem przychodzą i zakładają kupione przez szkołę, jednolite togi. Tego dnia jedynie ich buty się od siebie różnią, ale podczas koncertów zakładają podobne. Jednolite czapki znajdują swoje miejsce na głowach, dwóch chłopaków nauczyciel instruuje, jak wiązać krawaty.
Mam już koncepcję. Staniemy jak „Faceci w czerni”. To też w sumie dobre słowa na tytuł artykułu
– stwierdza pedagog.
Po krótkiej sesji Janusz Walicki zostaje z czterema uczniami, którzy razem z nim opowiadają o tej chóralnej przygodzie.
Debiut zaliczyliśmy na tegorocznej inauguracji roku szkolnego
– mówi Kamil Skobel.
Zawsze mieliśmy problem z hymnem. Była albo tylko jedna zwrotka, albo wychodziło nierówno. Czasami jedni śpiewali, a inni nie. Z reguły te hymny się ciągnęły, a nam zależało, żeby wykonać go naprawdę porządnie. Jak młodzież, energicznie i dynamicznie
Reklama
– podkreśla nauczyciel.
Nie wszystkim spodobało się szybsze wykonanie, ale generalnie oddźwięk był pozytywny
– wspomina efekt Maciej Bąk.
Niektórzy zwrócili uwagę, że było szybsze tempo niż marsz, ale taką mieliśmy koncepcję. Krytyczne opinie nas nie zraziły. Byłem zadowolony i dumny z chłopaków
– przyznaje nauczyciel.
Od tamtej chwili chór występował kilkakrotnie, a główne prezentacje miały miejsce podczas wspomnianych obchodów nadania Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego imienia Hipolita Cegielskiego oraz sztandaru. Chór wystąpił również podczas uroczystości na cmentarzu wojskowym. W tej wyłącznie męskiej klasie nie ma wyjątków – śpiewają wszyscy. Jak namówił ich do tego nauczyciel?
Nie było z tym problemu. Lubię muzykę, lubię zarażać nią młodzież. Jest prawdą, że ma ona na ludzi pozytywny wpływ. Powiedziałem chłopakom: zobaczycie, będzie fajnie. I jest.

Filip Skrzypczyński akompaniuje swoim kolegom grą na organach
Czy nastolatkowie bali się, że wyjdzie z tego obciach?
Niespecjalnie. Było trochę niepewności i śmiechu na próbach przed pierwszym występem
– odpowiada Maciej Bąk.
Sądzę, że jesteśmy na takim etapie życia, że nie zwracamy uwagi na to, czy ktoś będzie się śmiać, czy nie. Chcemy to robić jak najlepiej i to wszystko
Reklama
– dodaje Filip Skrzypczyński, który akompaniuje chórowi grą na organach.
Chłopcy chyba już poczuli, że warto się wyróżniać, być w czymś innym niż reszta. Już się przecież wyróżniają
– komentuje nauczyciel.
Przede wszystkim jest to jednak zabawa. Śpiewając, integrujemy się. Na przełomie maja i czerwca wyjeżdżamy na blisko tydzień na klasowy wyjazd. Tam też będziemy oczywiście śpiewać
– zapowiada Janusz Walicki.
Nie potrafię tego określić, ale to wszystko inaczej wygląda, gdy jesteśmy ze sobą jako klasa, a inaczej jako chór. To są dwie różne rzeczy
Reklama
– Filip Skrzypczyński przyznaje, że chór jest jakby bardziej zgrany.
Obok jego gry na pianinie o zgranie w trakcie śpiewu dba oczywiście również nauczyciel.
Dlatego nie dyryguję tylko śpiewam. Wolę śpiewać, żeby chłopcy mnie słyszeli. Być może to także nadaje tonację, rytm i tempo naszym występom. Być może ułatwia nam występy
– wyjaśnia.
Czy rzeczywiście wszyscy potrafią tutaj śpiewać?
Niedostatki udaje się maskować
– stwierdza Maciej Bąk. Jak rodzice przyjęli wieść o tym, że synowie będą śpiewać?
Cieszyli się, że rozwijamy się w taki sposób
Reklama
– przyznaje Tomasz Lis.
Co? Ty śpiewasz!?
– chłopcy przyznają, że takich głosów wśród rodziców też nie brakowało. Chór ćwiczy raz w tygodniu, jedynie podczas lekcji wychowawczych.
Ze względu na to, że sporo chłopców dojeżdża, nie mamy innej możliwości. Najpierw zajmujemy się wychowawczymi sprawami, omawiamy oceny, a później śpiewamy
– mówi Janusz Walicki. O zaangażowaniu klasy świadczy to, że w ramach przygotowań do występu podczas inauguracji roku szkolnego chór ćwiczył nawet w wakacje.
W sumie mamy dzisiaj tylko jedno zmartwienie: kto zastąpi chłopców? Są obecnie w trzeciej klasie, za rok kończą naukę w naszej szkole. Chciałbym, żeby później chór również tworzyła klasa, w której będę wychowawcą. Choć i tak to będzie trudny moment. W pierwszym roku nauki uczniowie, którzy przychodzą z gimnazjum, są mało dojrzali. Walczą o swoje miejsce w klasie, ustalają kto kim jest. Tak naprawdę zaczynamy rozmawiać na zbliżonym poziomie dopiero pod koniec drugiej klasy, a to już połowa tej wspólnej drogi
Reklama
– mówi Janusz Walicki. Liczy, że chór zasilą już obecni uczniowie szkoły.
Czasami dopytują: nie brakuje wam głosów? Mam nadzieję, że jeszcze kilka naszych występów i się przekonają
– stwierdza wychowawca i składa jeszcze jedną deklarację. – Mam w planach układ choreograficzny, a do tego solowe występy. Chłopcy mają fajne, dźwięczne głosy i ja je słyszę. Oni pewnie jeszcze nie czują, że mogliby zrobić nimi coś więcej, ale ja ich wyłowię i sprawię, że zaśpiewają solo.
Skład chóru:
Maciej Bąk, Jędrzej Bednarski, Tomasz Belka, Piotr Bobel, Jakub Centka, Filip Klóska, Tomasz Lis, Kazimierz Łuczak, Dawid Łyczkowski, Dawid Michta, Michał Mróz, Patryk Rzechtalski, Kamil Skobel, Filip Skrzypczyński, Patryk Sznaucner, Kacper Trojanowicz, Patryk Tyrakowski, Daniel Urbanek, Piotr Wróbel, Kamil Wruk, Miłosz Wydor i Rafał Zych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
GANG Z PLEBANI
Róbcie swoje i nie oglądajcie się na innych. Wspaniała inicjatywa pozytywnie nakręconego wychowawcy. Daje dobry przykład swoim chłopakom. Widać,że czuje się za nich odpowiedzialny. Pan Walicki były nauczyciel mojej córki, ciepły i miły człowiek. Powodzenia !!!
Ale jak śpiewają? barytonem? muzyka operowa ? Jakie utwory ? Ten Chór to powinien być Miejski a nie klasa tylko..
GANG Z PLEBANI
Róbcie swoje i nie oglądajcie się na innych. Wspaniała inicjatywa pozytywnie nakręconego wychowawcy. Daje dobry przykład swoim chłopakom. Widać,że czuje się za nich odpowiedzialny. Pan Walicki były nauczyciel mojej córki, ciepły i miły człowiek. Powodzenia !!!
Ale jak śpiewają? barytonem? muzyka operowa ? Jakie utwory ? Ten Chór to powinien być Miejski a nie klasa tylko..