Zgłaszają się do nas osoby potrzebujące pomocy. Nie tylko uzależnione, ale też nieporadne życiowo czy zbyt biedne, by sobie samodzielnie poradzić. Także samotne osoby starsze. W Pile mogliśmy przyjąć do dwudziestu osób, a obiekt w Głomsku daje nam możliwość rozwoju
– twierdzi Artur Amaneda, założyciel i prezes ogólnopolskiego stowarzyszenia „Arka Noego”. 2 marca Rada Gminy Zakrzewo zgodziła się na oddanie mu budynku po szkole w trybie bezprzetargowym. Arka chciałaby go wydzierżawić na co najmniej trzydzieści lat.
W działalności statutowej ma pomoc społeczną, działa na zasadzie wolontariatu, więc kokosów na tym nie zbije
– podczas sesji mówił wójt Henryk Dobrosielski. Prezes Amenda ujął to bardziej obrazowo:
Pomożemy mieszkańcom wnieść węgiel, narąbać drewna, głodnych nakarmimy, brudnych umyjemy, nagich ubierzemy.
Na ten układ radni przystali jednogłośnie.
Nie mieliśmy alternatywy na ten budynek, więc nie ma co zwlekać, bo ten obiekt się degraduje. Za chwilę jego wartość będzie szczątkowa
– mówił Tadeusz Drobczyński.
Nadawać się będzie do rozbiórki
– zauważył Antoni Łosoś.
Samorządowcy liczą, że „Arka Noego” tchnie nowe życie w budynek po szkole i nie tylko. – Prezes mówi, że wieś na tym też skorzysta, że ożyje, a oni bardzo chętnie włączą się w sprzątanie, upiększenie wsi, w działalność kulturalną – twierdził wójt.
To, że jest to istniejące stowarzyszenie daje pewną gwarancję, że wiedzą, co robią
– dodał przewodniczący Łosoś.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie „Arka Noego” działa od 2000 roku, choć w Krajowym Rejestrze Sądowym jego pilski oddział widnieje od 22 października 2015 roku.
Tak, ale działamy na bazie starej działalności
– zapewnia Artur Amenda, certyfikowany instruktor terapii uzależnień, dyplomowany lektor w dziedzinie alkoholizmu i narkomanii, jak opisuje się na stronie organizacji. Zajmuje się ona leczeniem osób uzależnionych, a wzoruje m.in. na stowarzyszeniu MONAR. Organizuje też imprezy profilaktyczne jak „Slot koncert bez dragów bez przemocy” (obowiązuje tam całkowity zakaz spożywania alkoholu i narkotyków). Ponadto prezes Amenda prowadzi wykłady przeciwko uzależnieniom, przemocy i agresji w szkołach. Szkoli nauczycieli i rodziców.
W Głomsku stworzyć chce punkt terapeutyczny. Schronienie znaleźć w nim mają nie tylko osoby uzależnione, ale też bezradne i samotne.
Nie będzie to ośrodek
– A. Amenda wie, że mieszkańcy Głomska sprzeciwiali się kiedyś powstaniu w ich wsi takiego miejsca.
To będzie punkt szeroko rozumianej pomocy społecznej, psychologicznej, prawnej. Osoby, którym pomagamy są normalnymi ludźmi. Nie należy się ich obawiać
– przekonuje. Część podopiecznych miałaby zamieszkać w budynku byłej szkoły, część dojeżdżałaby tam na zajęcia. W pracy z nimi „Arkę Noego” wspierać miałyby ośrodki pomocy społecznej, policja czy kuratorzy. Samo stowarzyszenie dysponuje terapeutami, pedagogami, psychologiem klinicznym, byłym policjantem, prawnikiem. Są to ludzie z różnych rejonów Polski. Bo też „Arka” działać ma zarówno lokalnie, jak i globalnie, w całym kraju.
Chcą stworzyć spółdzielnię socjalną, na czym też możemy skorzystać. Sprzątanie, koszenie trawników, drobne sprawy, które musimy zlecać na zewnątrz
– zauważa wójt Dobrosielski.
Szkoła w Głomsku zlikwidowana została w 2010 roku. Od tamtej pory budynek stoi pusty. I niszczeje. Pomysł, by powstał tam ośrodek terapeutyczny upadł.
Mogło to już funkcjonować jako ośrodek. Miejscowi mieliby nawet zatrudnienie
– oporu mieszkańców kilka miesięcy temu żałował radny z Poborcza Henryk Dorsz. Potem zainteresowany kupnem obiektu był Józef Helt. Cena wynosiła wówczas ponad 400 tys. zł (opuszczona z ponad 600 tys. zł), czyli dla przedsiębiorcy ze Złotowa za dużo.
Na tamten dzień dwieście tysięcy złotych na pewno bym dał
– twierdził na naszych łamach. Problem w tym, że była szkoła jest zabytkiem i jej remonty trzeba uzgadniać z konserwatorem. To utrudnia i podraża modernizację. W końcu wójt zapowiadał, że gmina mogłaby obiekt ten przerobić na mieszkania. Mówił o ośmiu – dziesięciu lokalach.
Remont budynku będzie wymagał nakładów w granicach dwóch milionów złotych
– wyliczał jesienią 2016 roku. Z planów tych nic nie wyszło, a nieużytkowany budynek niszczał. Aż pojawiła się „Arka Noego”.
To, że jest to zabytek nie jest dla nas wielką przeszkodą
– zapewnia prezes stowarzyszenia.
Trzeba w nim przeprowadzić bardzo wiele prac, ale my sporo drobnych remontów wykonamy sami, a poważniejszymi zajmą się specjaliści. Będziemy klasę po klasie zdobywać i adaptować
– przekonuje. Największym problemem będzie instalacja grzewcza. Artur Amenda donosi, że część rur pękła, ale nie zna jeszcze rozmiaru uszkodzeń.
Od gminy oczekuje pomocy w przejęciu budynku. Pewnie w przyszłości ubiegać się będzie także o pieniądze.
Staramy się zdobywać środki z konkursów ogłaszanych przez gminy, urzędy wojewódzkie, instytucje unijne
– mówi szef stowarzyszenia.
Natomiast materiały do remontu pozyskujemy od sponsorów. Mamy już np. 400 litrów farby. Lada moment mamy otrzymać jakieś okna, bo nie wszystko w budynku w Głomsku da się naprawić
– dodaje.
Pytanie tylko, jak na nowy pomysł na budynek dawnej szkoły zareagują mieszkańcy Głomska. 9 marca we wsi odbędzie się zebranie, na którym wójt Dobrosielski i prezes Amenda mają tłumaczyć ludziom, na czym polega działalność „Arki Noego”. Trudno wyrokować, jak zareagują, jednak radny Janusz Zawadzki przewiduje, że „największym problemem będzie zgoda mieszkańców na oddanie boiska”. O to jednak wójt jest spokojny.
Za remizą jest podobnej wielkości plac, gdzie wybudowana została bardzo ładna wiata, jest tam plac utwardzony. Rozmawiałem ze strażakami, że bardzo chętnie przejmą część zabawek ze szkoły, a jeśli będzie ich za dużo, to dwie – trzy zabawki można ustawić na placyku przy przystanku autobusowym
– twierdzi H. Dobrosielski, który liczy na współpracę ze stowarzyszeniem z Piły. Dzięki niemu skończyłyby się pytania: co ze szkołą w Głomsku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Pile skończyło się to na noclegowni dla uzależnionych. Wizyty policji się zdarzały. Miłe złego początki.
ty sam jestes najgorszy
No nareszcie budynek będzie zadbany i ogrzewany bo 7 lat ściany były nieogrzewane i tynk odpadał.Program Arki Noego-jako Stowarzyszenia jest bardzo dobry tylko oby nie był to hotel dla uzależnionych alkoholików bo przegracie sprawę.Starsze,samotne osoby potrzebują spokoju i w dzień i w nocy. Życzę Wam aby to był normalny budynek mieszkalny ze świetlicą /ze sceną aby ktoś zaśpiewał coś,coś ciekawego powiedział .Aby mieszkający tak mieli osobę na stałe nadzorującą,jeżeli chodzi o czystość,spokój,ogrzewanie to wtedy Wam sie to uda.Powodzenia Arko.
Najgorszy pomysł jaki mógł kiedykolwiek powstac
W Pile skończyło się to na noclegowni dla uzależnionych. Wizyty policji się zdarzały. Miłe złego początki.
ty sam jestes najgorszy
No nareszcie budynek będzie zadbany i ogrzewany bo 7 lat ściany były nieogrzewane i tynk odpadał.Program Arki Noego-jako Stowarzyszenia jest bardzo dobry tylko oby nie był to hotel dla uzależnionych alkoholików bo przegracie sprawę.Starsze,samotne osoby potrzebują spokoju i w dzień i w nocy. Życzę Wam aby to był normalny budynek mieszkalny ze świetlicą /ze sceną aby ktoś zaśpiewał coś,coś ciekawego powiedział .Aby mieszkający tak mieli osobę na stałe nadzorującą,jeżeli chodzi o czystość,spokój,ogrzewanie to wtedy Wam sie to uda.Powodzenia Arko.