Ogradzają się wspóloty mieszkaniowe i spółdzielnie. Stawiają płoty, słupki, zamykają śmietniki... Kolejne podmioty mówią o tym, że chcą się odgrodzić od sąsiadów.
Z czego wynika ta tendencja? Zauważacie ją?
Weźcie udział w naszej sondzie i zabierzcie głos w dyskusji.
[[snd=39]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rozumiem właścicieli mieszkań w tzw wspólnotach. Zwróćcie uwagę jak wyglądają podwórka, klatki schodowe w takich posesjach a jak w blokowiskach SM czy ADM, nie trzeba nic dodawać. Dlatego nie dziwię się dlaczego chcą zrobić inaczej, zabezpieczyć się przed wandalizmami, hałasem, wiecznie zablokowanymi parkingami, zdewastowanymi śmietnikami itp.
Czyli to co ma właściciela z imienia i nazwiska to należy szanować i ma podlegać szczególnej ochronie, ale to wspólne (nie mające właściciela z imienia i nazwiska) już nie? To właśnie mentalność komunistyczna kiedy ,,wspólnego"" nie szanowano i grabiono wg. uznania, a prywatne każdy pilnował by sąsiad nie potraktował jako wspólne i nie przywłaszczył.
Niech się grodzą - drogi do nich nie należą (z jednym wyjątkiem).
Mój gość może spokojnie do mnie przyjechać i postawić swój samochód na moim podjeździe. A jak jest w zamkniętych osiedlach?
Bzdury piszesz! Nie myl przestrzeni publicznej z prywatną czy wspólnot!. Prywatni właściciele oraz wspólnoty płacą podatki na utrzymanie przestrzeni publicznej (parki, ulice, promenadę, itd.). Natomiast miasto nigdy na prywatnej posesji nie wybuduje żadnej infrastruktury! Nawet ławki nie postawi!
W Polsce nie ceni się własności prywatnej. Notorycznie się ją narusza i lekceważy. Są to jeszcze naleciałości okresu komuny. Więc popieram wszelkie działania, mające na celu jej ochronę!
Rozumiem, że te cholery zamieszkujące tereny publiczne łażą po osiedlach i posesjach prywatnych zaśmiecając je i dewastując, ale mieszkańcy prywatnych posesji i wspólnot przebywając na terenie publicznym wszelkiego rodzaju odpady i śmieci chowają w noszone przy sobie torby i wrzucają je na terenie gdzie zamieszkują. Mam wątpliwą przyjemność mieszkać w budynku ADM mając wokół sąsiadów mających prywatne posesje. Mam widok ze swojego jednego okna na pojemnik na śmieci i bardzo, ale to bardzo często widzę jak ci prywatni bezczelnie w biały dzień wyrzucają śmieci do kontenera postawionego na ADM-owskiej posesji. Na razie nic nie mówię i czekam gdy administracja podniesie opłaty za śmieci, a potem tych prywatnych ,,klientów"" pogonię bejsbolem.
Nie mylmy własności prywatnych od terenów publicznych - ogólnodostępnych. Właścicielowi przysługuje takie prawo, że może sam decydować o swojej własności; również może ją ogrodzić. Główny problem dotyczy utrzymania porządku i czystości (podrzucanie cudzych śmieci do prywatnych kontenerów) na tych terenach. Korzystać chcą wszyscy, ale posprzątać - to już właściciel (albo opłacane przez niego służby). Dotyczy to również miejsc parkingowych. Moja własność, mój teren, moje podatki, moje prawo do decydowania co chcę z tym robić! Takie życie.....
Jeśli właściciele wspólnot i prywatnych posesji mają zamiar się odgrodzić od reszty aby być wyłącznym użytkownikiem to ramach odwetu pozostała część miasta powinna znaleźć sposób by na użytkowanym przez nich terenie i obiektach uniemożliwić pobyt mieszkańcom ogrodzonych wspólnot u prywatnych posesji.
Dobra zmiana?
Nowość nie ma płotu-a
Ale macie problemy . Niema to jak dom jednorodzinny. A wy jeszcze kurniki ogradzacie? I tak to nie wasze. Tylko wspólnota czy jakoś tak i te klatki schodowe. Wynajmować to jeszcze może tak ale w życiu bym nie kupił to już lepiej dom i zero problemów
Trzeci świat
Po co grodzić i stawiać znaki. Zakopać kilka min przeciw pancernych (te działają na ludzi i pojazdy) i kłopot szybko się rozwiąże. A jak będzie hucznie.
no dobra, to od jutra parking przy "okrągłym" tylko dla mieszkańców Słowackiego 8 i 9. Ale co z gośćmi, którzy przyjadą do tych mieszkańców?
To nie osiedle tylko niewielki blok przy Al.Piasta.
i dobrze robia gdzie jest teren prywatny to tylko moga mieszkancy parkowac a urzad miasta powinien pomyslec o parkingach i likwidacji tych parkometrow !skoro kupuje nowe mieszkanie w zlotowie to miejsce pod nowo wybudowanym blokiem jest miejscem postoju mojego auta a nie kogos innego!!!!wiec sie nauczcie w poznaniu sa osiedla zamkniete i parkingi tylko dla mieszkancow i malo tego w innych maistach tez a tu zdziwko wasze jest?!ciekawe jak by wam ktos postawil samochod na twoim podjezdzie domu tym samym byscie nie mogli wyjechac to co pomoc drogowa i na lawete go!proste jak drut tylko szlachta ze zlotowa nadal zacofana jest
Ciekawe co by było, gdyby tak SM Nowość się ogrodziła ? Na targowisko ludzie prawdopodobnie by fruwali .... no, bo przecież mieszkańcom osiedli można wszystko .... Jesteśmy wtedy tacy ważni !!!
Więcej płotów zasiekow gwardia narodowa i godzina policyjna brawo
Na zdjęciu osiedle gdzie mieszkańcy są wrogo nastawieni do ludzi spoza bloku.
W Złotowie nowość a w dużych miastach częsta praktyka na małych i nowych osiedlach.
przeciez to oni odgradzaja sie od swiata, nie swiat od nich... oprocz czlowieka nie ma takich zwierzat na swiecie ktore z wlasnej woli zamykaja sie w klatkach
Nic dodać nic ująć .
Czesław Niemen w piosence "Dziwny jest ten świat" odpowiedział na to pytanie.
Rozumiem właścicieli mieszkań w tzw wspólnotach. Zwróćcie uwagę jak wyglądają podwórka, klatki schodowe w takich posesjach a jak w blokowiskach SM czy ADM, nie trzeba nic dodawać. Dlatego nie dziwię się dlaczego chcą zrobić inaczej, zabezpieczyć się przed wandalizmami, hałasem, wiecznie zablokowanymi parkingami, zdewastowanymi śmietnikami itp.
Czyli to co ma właściciela z imienia i nazwiska to należy szanować i ma podlegać szczególnej ochronie, ale to wspólne (nie mające właściciela z imienia i nazwiska) już nie? To właśnie mentalność komunistyczna kiedy ,,wspólnego"" nie szanowano i grabiono wg. uznania, a prywatne każdy pilnował by sąsiad nie potraktował jako wspólne i nie przywłaszczył.
Niech się grodzą - drogi do nich nie należą (z jednym wyjątkiem).