Reklama

Grożą burmistrzowi

01/03/2013 00:00
Pogróżka przyszła pocztą. Nieznany nadawca zagroził Stanisławowi Wełniakowi. To nie pierwszy raz

PO LIKWIDACJI KIOSKU POJEDNAJ SIĘ Z B...............” – takiej treści anonim dostał włodarz Złotowa. Odręcznie napisany list wysłany został pocztą. Na pieczątce jest data 11 lutego i nazwa: Białogard. Kto mógł wysłać to ostrzeżenie? Stanisław Wełniak nie ma wątpliwości, ale nazwiska nie wymienia.
- Ja bym doszedł do tego, kto to, bo to jest proste. Wystarczyłoby, żebym to zgłosił do prokuratury, a oni zażądaliby rejestracji telefonów czy ktoś z tych, co myślę, był w Białogardzie w tym dniu – mówi burmistrz i po chwili dodaje: - Trzeba mieć z głową, żeby takie rzeczy robić.
Słowo „B” Stanisław Wełniak interpretuje jako Bogiem.

[[reklama]]

Anonim trafił do dokumentacji urzędu. – Pozostanie on bez rozpatrzenia, bo nie ma adresata i do sprawy też trudno się odnieść – informuje sekretarz Urzędu Miejskiego w Złotowie Aleksandra Zachęć.
Z pewnością chodzi o kiosk stojący na Placu Paderewskiego, którego właścicielom burmistrz Wełniak nie przedłużył umowy dzierżawy.
Burmistrz – funkcja wysokiego ryzyka

art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

Ostatnie pogróżki nie były pierwszymi kierowanymi pod adresem Stanisława Wełniaka. W latach 90. często odbierał on telefony z groźbami. – Mówili: uważaj, bo w samochodzie masz bombę – próby wymuszenia decyzji o przyznaniu mieszkańcowi Złotowa mieszkania burmistrz bagatelizował.
Inaczej było, gdy odebrał telefon rzekomo od mieszkańca Szczecina. - Postraszył mnie dość mocno, bo mówił, że mi podpali dom. Wtedy to zgłosiłem i komendant policji Janusz Kozanecki to sprawdzał. Próbował dochodzić, skąd to było i kto to był, ale niczego nie udało się ustalić – przyznaje St. Wełniak. Różnego rodzaju gróźb kierowanych do włodarza było więcej, żadna jednak nie została spełniona.
Walka trwa

Groźba karalna – przestępstwo groźby karalnej polega na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę jej najbliższego



Czy w przypadku kiosku będzie inaczej? Okaże się wkrótce. Na pewno burmistrz decyzji w sprawie jego likwidacji nie zmieni. Budowla z Placu Paderewskiego ma zniknąć do ......
- Jeśli nie to na mocy decyzji administracyjnej zostanie ona rozebrana – zapowiada włodarz.
Właścicielka kiosku nadal zbiera podpisy pod petycją, by mógł on dalej funkcjonować. O deklaracji burmistrza mówi krótko: zobaczymy.
Zapytana o anonim stwierdziła, że nic o nim nie wie, bo w takie rzeczy się nie bawi.
Dalsza zabawa zależeć będzie od decyzji burmistrza. Czy zdecyduje się on ścigać autora groźby?


Nie stanowią przestępstwa groźby, które co prawda wywołały u pokrzywdzonego obawę, że zostaną spełnione, ale z kontekstu sytuacyjnego wynika w oczywisty sposób, że obawa ta jest bezpodstawna. Natomiast inaczej jest w wypadku, kiedy groźba nie wywołała u pokrzywdzonego obawy - możliwe niekiedy jest przypisanie   sprawcy odpowiedzialności za usiłowanie. W takim przypadku znaczenie ma intencja sprawcy


W roku 2012 Komenda Powiatowa Policji w Złotowie wszczęła dwa postępowania w sprawie gróźb karalnych kierowanych pod adresem mieszkańców powiatu


Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości