Na ostatniej sesji Rady Miasta i Gminy Jastrowie, jeszcze przed wakacjami, kiedy radni dyskutowali i głosowali nad udzieleniem absolutorium burmistrzowi za wykonanie budżetu za 2015 r., dwaj radni dopytywali się o jedną z dwóch niezrealizowanych inwestycji. Dociekali dlaczego wykonanie podjazdu dla niepełnosprawnych przy Szkole Podstawowej w Jastrowiu zniknęło z budżetu. Wyjaśnienia Piotra Wojtiuka, który prosił, aby nie używać sformułowania, że coś zniknęło, bo po prostu z uzasadnionych przyczyn nie zrealizowano inwestycji, nie trafiały do Krzysztofa Nagórskiego i Ryszarda Króla. Ten ostatni potem pisemnie domagał się okazania mu wniosku o dofinansowanie złożonego do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Wobec tego na wspólne posiedzenie komisji budżetowej i rolnictwa burmistrz zaprosił dyrektora szkoły Stanisława Nowickiego, aby ten złożył dociekliwym radnym wyjaśnienia.
Na posiedzeniu obecny był tylko Krzysztof Nagórski, a nie pojawił się za to Ryszard Król, który swoją nieobecność tłumaczył trwającymi żniwami. Mimo to postanowiono, aby dyrektor i tak odniósł się do wątpliwości radnych, choć zarówno burmistrz, jak i prowadzący obrady przewodniczący stwierdzili, że dla nich sytuacja jest jasna i bez tych wyjaśnień. O planowanej a niezrealizowanej inwestycji Stanisław Nowicki mówił w ten sposób:
Gdy podejmowałem działania, aby w szkole powstał podjazd dla niepełnosprawnych, to w tym czasie do szkoły chodziła niepełnosprawna dziewczynka. Uzyskałem więc zgodę burmistrza i radnych, przygotowałem projekt i całą dokumentację. Po analizie kosztorys wskazał cenę 90 tysięcy złotych. W międzyczasie dziecko przeszło do placówki specjalistycznej, która prowadzi też rehabilitację, co w Jastrowiu na tą chwilę jest niemożliwe. W tamtym czasie PFRON ani żadna inna instytucja, nie prowadziła naboru na wnioski, aby pozyskać środki zewnętrzne. W tym roku jest uruchomiony program, który umożliwia pozyskanie pieniędzy z PFRONu, ale warunkiem jest, aby były takie osoby, więc nie spełniamy wymogów formalnych. Złożenie takiego wniosku, który nie ma szans świadczyłoby o naszej indolencji. Pozostaję jednak w kontakcie z instytucją i w sytuacji gdy pojawi się możliwość uzyskania dofinansowania, to z takim wnioskiem wystąpimy. Natomiast jeśli mielibyśmy to realizować w całości z własnych pieniędzy, to uważam, że przy tylu innych potrzebach oświatowych, byłoby to marnotrawienie pieniędzy. Nie mamy w tej chwili ani jednego dziecka, które wymagałoby takiego podjazdu.
Takiego zdania są dwaj radni. Dlaczego chcieli zobaczyć złożony wniosek skoro dyrektor wyjaśnił, że nie był nigdzie składany? Sytuację wyjaśnił sam burmistrz, przyznając się, iż mógł radnych wprowadzić na jednej z komisji w błąd mówiąc, iż wniosek został wysłany. Dodał jednak, że wtedy tak myślał, gdyż nie wiedział jeszcze o okolicznościach, o których wspomniał dyrektor.
Uważam, że dobrze się stało, że nie zrealizowaliśmy tej inwestycji. Musielibyśmy w całości wyłożyć na to własne środki, bo w tej sytuacji nie było szans na pozyskanie dofinansowania
– odniósł się do końcowego efektu. Te wyjaśnienia burmistrza i dyrektora nie zakończyły jednak dyskusji.

Dyrektor Nowicki miał pretensje do radnych, że upublicznili sprawę, zamiast najpierw z nim porozmawiać
Intencją naszych dociekań jest to, aby zbudować taki podjazd, a nie ad hoc, jeśli pojawi się osoba niepełnosprawna, to najpierw zastanawiamy się wiele lat, a później okazuje się, że i tak wniosku nie składamy
Reklama
– tłumaczył Krzysztof Nagórski odnosząc się do sytuacji, w której niepełnosprawna Zuzia ostatecznie zmieniła szkołę. Ponadto sugerował, że z rozmów z rodzicami dziewczynki wynikało, iż byli nakierowani na podjęcie takiej decyzji, a ostatnio w szkole nie mogli liczyć na pomoc w poruszaniu się po obiekcie.
Zarzuty, że szkoła nie zapewniła jej odpowiednich warunków, to jak powiem, że to absurd, to i tak będę bardzo delikatny. Wszyscy pracownicy szkoły byli zobowiązani do tego, aby w każdej sytuacji dziecku pomóc i bez pomocy była ona noszona na zajęcia na różne poziomy. Nigdy nie było żadnej skargi pod adresem szkoły w tej sprawie
Reklama
– odpowiadał wzburzony Stanisław Nowicki. Ponadto, tak burmistrz jak i dyrektor, pytali się o jakich rodzicach mówi radny, skoro Zuzią opiekowała się tylko mama z pomocą cioci i nigdy ojca nie widzieli.
Jeśli otrzymaliście państwo jakieś sygnały od rodziny, to odrobina godności radnego wymaga, aby zaprosić mnie do rozmowy. Jest to bardzo poważny zarzut pod moim adresem, z którym się nie godzę, bo jest nieprawdziwy
– kontynuował dyrektor. Ponadto mówiąc o zachowaniu radnych Nagórskiego i Króla określał je mianem skrajnej nagonki, czegoś nieuczciwego oraz gierki politycznej. Powtórzył też, że nie spotkał się nigdy z zastrzeżeniem ze strony mamy dziewczynki i sam wielokrotnie ją wnosił. W odpowiedzi na pytanie burmistrza poinformował także, że istnienie podjazdu nie jest obowiązkiem i budynek szkoły spełnia wszystkie wymogi prawne.
Niestety nie udało nam się skontaktować z mamą Zuzi, gdyż wyjechała razem z dziećmi do Anglii. Dotarliśmy jednak do Marii Czerskiej, cioci, która pomagała pani Ewelinie (matce Zuzi) opiekować się jej dziećmi oraz rozmawiała o sprawie z radnymi Nagórskim i Królem. Jest im bardzo wdzięczna za pomoc i zainteresowanie, ale ubolewa nad tym, że rodzina musiała wyjechać z kraju. O całej sytuacji opowiada w ten sposób, że Zuzia przez trzy lata chodziła do nieprzystosowanej do potrzeb niepełnosprawnych szkoły w Jastrowiu. Nie było dla niej ani podjazdu ani toalety, jeśli zaś chodzi o pomoc ze strony innych osób, to najbardziej, według pani Marii, można było liczyć na dobre serce sprzątaczek, bo pozostali często odwracali wzrok. Zapytaliśmy więc, czy obie panie opiekujące się dzieckiem zwracały na to uwagę dyrektorowi, który zarzekał się, że żadnych skarg nie otrzymywał.
A jakie sygnały pan Nowicki potrzebował? Czy jest dyrektorem, wykształconym i odpowiedzialnym człowiekiem? Czy w ogóle pan Nowicki wie jakie warunki ta dziewczyna powinna mieć w szkole? Czy jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku? Jak jest takie dziecko, to powinien się zainteresować, a nie czekać, że przyjdzie matka i będzie skamleć i płakać
Reklama
– odpowiedziała rozżalona kobieta. Wspomina także, że z planowanym podjazdem wiązali duże nadzieje i dopiero gdy we wrześniu ubiegłego roku okazało się, że go nie ma, to mama Zuzi zaczęła szukać innej szkoły. Podkreśla jednak, że przeniesienie dziewczynki do placówki w Policach było samodzielną decyzją aczkolwiek wynikającą z wyżej opisanych okoliczności. Pani Maria ma także żal do burmistrza, że sprawę zbagatelizował. Ewelina wraz z dziećmi wprawdzie otrzymała mieszkanie od magistratu, ale było ono w fatalnym stanie i nie było przystosowane do potrzeb niepełnosprawnej dziewczynki. Młoda i samotna mama miała, według jej cioci, przyjąć je tylko dlatego, że obiecywano jej, że to tylko na rok, dwa, a potem znajdzie się coś lepszego.
Na koniec dyskusji toczonej podczas komisji Piotr Wojtiuk, chcąc zaznaczyć, że burmistrz i rada pamiętają i dbają o niepełnosprawnych, przypomniał, że powstaje nowy budynek dla Warsztatów Terapii Zajęciowej. Z jednej strony stworzy to lepsze warunki do funkcjonowania tej ważnej instytucji, a z drugiej w opuszczonych przez WTZ pomieszczenia, dyrekcja Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego planuje zorganizować oddział dla dzieci autystycznych oraz przedszkole dla dzieci niepełnosprawnych. Dziś szóstka dzieci z terenu Gminy i Miasta Jastrowie jest dowożona do tego rodzaju placówek w Szczecinku, Wałczu, Złotowie i Pile, czego koszty i tak ponosi gmina.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ty krolik coś w tym jest,że on się rzadko uśmiecha.znam paru leśniczych i oni zachowują się podobnie.znałem kiedyś jednego nadleśniczego u którego nigdy nie zauwaźyłem uśmiechu na twarzy przez 20 lat sąsiedztwa.niby kontakt z przyrodą wyluzowywuje człowieka a oni jacyś tacy sztywni jak rączka od walizki
W szpitalu powiatowym w złotowie szykuje się zakup nowego tomografu komputerowego.Prześwietlić głowy opozycji oraz burmistrza i wszystko będzie wiadomo.I kto tu ma rację?Jak zwykle burmistrz,bo dyrektor szpitala to córka kogo?!
Nie podniecaj się tak bardzo bo jutro będzie znowu L 4 na główkę
Za to ty jesteś mocny z historii. Korepetycje pewnie brałeś u brata. Tylko uważaj żebyś nie skończył tak jak on. Chyba, że już zaczyna się coś dziać dlatego tak inwestujesz w te Warsztaty Terapii Zajęciowej.
ta o tych 2 bezradnych pieniaczach
Oj cienki jesteś z geografii, tak jak z matematyki.
Jastrowie powinno się porównywać z gminami o podobnej liczbie ludności, czyli nie z Okonkiem i Tarnówką. Gminą o podobnej liczbie ludności jest ... Połczyn Zdrój, który wygląda znacznie lepiej niż Jastrowie. Ale lepszy rozwój Połczyn Zdrój może zawdzięczać temu, że Piotr się stamtąd wyprowadził.
Które to sąsiednie gminy tak nas wyprzedziły? Tarnowka czy Okonek?
Jak widać nie tylko Piotr W. jest pamiętliwy i mściwy, ale inni też to potrafią, bo ,,karma wcześniej czy później zawsze wraca"".
Spytaj o to Rycha
To może Piotr był szefem? A jak to się stało, że w jednej chwili zmienił swój stosunek do Sikory? Czy prawdą jest, że miało to związek z komornikami (bynajmniej nie tymi za Poznaniem)?
Król nigdy nie był szefem IS, czasu na to nie miał. Morgi uprawiał kuniem i słomę w buty wciągnął.
Niechęć Piotra do Ryśka jest zrozumiała. Piotr nienawidzi wszystkiego i wszystkich, którzy mogliby przypomnieć mu jego przeszłość. Warto więc przypomnieć, że w 2002r, gdy Piotr został radnym, przystąpił do klubu "Inicjatywa Samorządowa", którego szefem był Rysiek. Klub Był w opozycji do Ryszarda S. Dzisiejsze pisanie Piotra i jego zwolenników o tym, jak radni opozycji nie chcą współpracować tylko szukają dziury w całym, jest niczym w porównaniu z tym co on sam robił w tamtym czasie. Są tacy, którzy mówią, że Piotr godzinami przeglądał wszelkie dokumenty by znaleźć jakiegoś haka. Aż w końcu... dostał stanowisko i się odpier.... .Od tej pory był zwolennikiem.
Borowy , ika napisała komentarz a ty nic? Daj jakiś pocisk pani BW.
Zjazd
A co już Piotr zaczyna preparować jakieś papiery? Pewne geny dziedziczy się po przodkach.
Mówisz o tych dwóch radnych z artykułu?
Nikt się o nic nie martwi. A jeśli ci się wydaje łysy idioto, że wszystkich możesz zastraszyć, to się mylisz.
Na temat Króla- radnego nie wszystkie karty zostały odkryte. Cierpliwości........
Nie martw się Król i tak cię zawsze do komisji wyborczej wciśnie - nie musisz mu wazelinować.
Ty nie pisz takich bredni bo twoja córka tak samo winna. A jak chcesz udowodnić, że jest inaczej (że córka głosowała przeciwko). Proszę opublikować wyniki głosowania z tej konkretnej sesji.
Każdy urzędnik (m.in. burmistrz, dyrektor szkoły) powinien ,,czuć oddech na plecach"" bo inaczej popada w samouwielbienie, zaczyna ,,spoczywać na laurach"" i jak każdemu śmiertelnikowi zaczynają im krążyć po głowie niegodziwe pomysły. By ciągle o tym im przypominać są m.in. radni by nie było jak za poprzedniego burmistrza ,,kto jest ZA - wszyscy, kto jest PRZECIW - nie widzę"" po to by załatwiać gremialnie swoje własne interesiki , a sprawy Wyborców kilka tygodni przez Wyborami. Uwagi odnośnie poczynań Rady Powiatu kierować do jej przewodniczącej mieszkanki Jastrowia bo jak widać to Ona wraz ze starostą trzęsie powiatem. Takie ,,stare wygi"" jak Wełniak, Fidurski czy Fidler do niedawna bliski współpracownik starosty a teraz jego wróg niczym Kargul dla Pawlaka (o Sikorze nie wspomnę, bo ,,pływanie"" opanował do perfekcji a z przewodniczącą mają w pamięci nie jedną wojenkę) mało, bardzo mało mają do powiedzenia a niektórzy żądają od pozostałych jastrowskich radnych powiatu bóg wie czego.
Każdy urzędnik (m.in. burmistrz, dyrektor szkoły) powinien ,,czuć oddech na plecach"" bo inaczej popada w samouwielbienie, zaczyna ,,spoczywać na laurach"" i jak każdemu śmiertelnikowi zaczynają im krążyć po głowie niegodziwe pomysły. By ciągle o tym im przypominać są m.in. radni by nie było jak za poprzedniego burmistrza ,,kto jest ZA - wszyscy, kto jest PRZECIW - nie widzę"" po to by załatwiać gremialnie swoje własne interesiki , a sprawy Wyborców kilka tygodni przez Wyborami. Uwagi odnośnie poczynań Rady Powiatu kierować do jej przewodniczącej mieszkanki Jastrowia bo jak widać to Ona wraz ze starostą trzęsie powiatem. Takie ,,stare wygi"" jak Wełniak, Fidurski czy Fidler do niedawna bliski współpracownik starosty a teraz jego wróg niczym Kargul dla Pawlaka (o Sikorze nie wspomnę, bo ,,pływanie"" opanował do perfekcji a z przewodniczącą mają w pamięci nie jedną wojenkę) mało, bardzo mało mają do powiedzenia a niektórzy żądają od pozostałych jastrowskich radnych powiatu bóg wie czego.
Pisząc o "konstruktywnych Radnych" masz na myśli tych, którzy posłusznie podnoszą rękę na każde skinienie Piotra? Wychwalacie jego posunięcia tak, jak byście nie zauważali tego, że na tle sąsiednich gmin Jastrowie jest w tyle, co widać gołym okiem. Jedynie ktoś, kto nie wychyla nosa poza granice gminy może pisać inaczej. Pisząc o drodze Brzeźnica- Sypniewo atakuje się młodą radną tylko dlatego, że jest córką Króla. To ona niby jest winna, że droga remontowana nie będzie. Dlaczego nie zauważacie, że znacznie ważniejszą osobą w tej radzie jest promotorka Piotra- przewodnicząca. Co na zrobiła w sprawie drogi? NIC. Ona udziela jedynie wywiadów w OK Jastrowie.
Co Wy się tak tu spinacie i tak nikt tego nie czyta. Może z 50 osób nie więcej więc czarnego PR - u tutaj nie zrobicie. Ani panowie radni ani dyrektor nie musi się obawiać , że takie pożal się boże artykuły im zaszkodzą politycznie i prywatnie.
Podstawowej wiedzy widzę że nie masz Rada ma bardzo duże uprawnienia jako organ uchwałodawczy a w naszej radzie wiekszość rady działa w sposób konstruktywny tylko tych 2 co tylko umie narzekać i się ze wszystkim nie zgadzać a trzeba jasno powiedzieć że w Jastrowiu dużo zmieniło się dzieki Radnym i Burmistrzowi na duży PLUS !!
Od ściągania inwestorów jest burmistrz bo bierze za to całkiem sporą kasę. Radni są od patrzenia burmistrzowi na ręce, czy czasami do nich nie przykleja się jakaś dodatkowa kasa, poza tą, którą ma z tytułu pełnienia obowiązków. Można więc powiedzieć, że ci radni dobrze wykonują swoje obowiązki.
Ciocia to też ciekawa osóbka, nie ma co.
Podobno chodzą plotki ze król namawia nagórskiego na startowanie e wyborach na burmistrza jastrowia. To dopiero ciekawe chcą tak jak w Złotowie sądzić drzewka i się Milo uśmiechać? A Nie przepraszam PAN Nagórski nawet się nie umie usmirchac. Ale radni nie umieją zająć sie ściąganiem inwestorów tylko kombinuja juz na kolejne wybory tym panom dziękujemy!!!
widac ze na procesje nie chodzisz
Dawno temu pisałem że Król to pozer pajac popapraniec i miotoman to wszyscy mnie błotem obzucali teraz sami się przekonają jaki z niego wieśniak pajac
Jacy dwaj od baldachimu?
Czyja ciotka? Wojtiuka, czy Nowickiego?
ciotka kłamie
Facet, które kilka lat temu mówił, że jak Wojtiuk wygra wybory, to on odchodzi ze stanowiska, teraz wchodzi mu ..., i to bez wazeliny. Całe szczęście, że redaktor porozmawiał z ciocią dziecka, bo dzięki temu wiemy, kto kłamie.
Artykuł pokazuje wyraźnie kto tu kręci, ale że Nagórski i Król sprawę zgłosili, to trzeba ich teraz obrzucić błotem.
najwieksi szkodnicy jastrowia to ci dwaj od noszenia baldachimu , bo n ic innego nie potrafią ciecie
Od kiedy sięgam pamięcią to działalność Króla polegała na krytykowaniu wszystkich i wszystkiego czy to w powiecie czy też w gminie, nie przypominam sobie aby z inicjatywy tych panów wynikała by jakaś korzyść dla mieszkańców miasta i gminy .W końcu niech zaproponują coś konkretnego tylko obawiam się że od krytyki do samodzielnego myślenia jest daleka droga.Król krzyczy o podjazd ,a jego córcia jest radną powiatową i o drodze Brzeźnica -Nadarzyce jakoś też zapomniała ,w tej rodzinie panuje zbiorowa amnezja.Poczekamy do następnych wyborów.
To chyba zrozumiałe ze jeżeli byłaby osoba niepełnosprawna to gmina dostała by dofinansowanie na podjazd a tak wydać 100 tys to mija się z celem, a radnych nagorskiego i króla proszę o branie się do roboty bo tylko krytykujecie a nic konstruktywnego nie wnosicie wstyd!!
niepełnopsrawnych - cio to?
Ty krolik coś w tym jest,że on się rzadko uśmiecha.znam paru leśniczych i oni zachowują się podobnie.znałem kiedyś jednego nadleśniczego u którego nigdy nie zauwaźyłem uśmiechu na twarzy przez 20 lat sąsiedztwa.niby kontakt z przyrodą wyluzowywuje człowieka a oni jacyś tacy sztywni jak rączka od walizki
W szpitalu powiatowym w złotowie szykuje się zakup nowego tomografu komputerowego.Prześwietlić głowy opozycji oraz burmistrza i wszystko będzie wiadomo.I kto tu ma rację?Jak zwykle burmistrz,bo dyrektor szpitala to córka kogo?!
Nie podniecaj się tak bardzo bo jutro będzie znowu L 4 na główkę