Paweł Świderski pisze, pisze i pisze, mimo że nikt odpisać mu nie chce. A jemu marzy się tylko, żeby było bezpieczniej w jego wsi
Stoimy przy głównej ulicy Lędyczka. W jedną stronę mkną tiry, autobusy, osobówki. W drugą dokładnie tak samo.
– Dziś to jest tu spokój, jest sobota, ruch ograniczony. W normalny dzień tu dopiero się dzieje – mówi Paweł Świderski, który jest radnym z Lędyczka. Czapka z symbolem OSP podpowiada mi, że pewnie jest również miejscowych strażakiem. Nie pomyliłem się.
Stoimy przy przejściu dla pieszych. To właśnie tędy każdego ranka idą dzieciaki na przystanek autobusowy, skąd autobus zabiera je do szkoły i do przedszkola w Okonku.
– W sumie około 60. dzieci. Starsi idą sami, młodsi z rodzicami – mówi Paweł Świderski. Czasami stoją tu przed pasami po kilka minut. Sznur samochodów ciągnie się, a nikt nawet o hamulcu nie pomyśli. Zresztą w Lędyczku nie ma po co hamować. Nie ma tu nic, co by sprawiło, żeby zwolnić... Stacja paliw dopiero na górce.
– Policja? Dwa – trzy razy w ciągu miesiąca. Rozmawiałem z komendantem powiatowym, częściej nie da rady, bo się policjanci nie rozdwoją – mówi radny Świderski.
– Napisałem więc kolejne pismo do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Na pierwsze nie odpisali, może teraz. Proszą się o nieszczęście – uważa. Świderski chce tylko świateł. Świateł na żądanie, że pieszy podejdzie, wciśnie guzik, po jakimś czasie zapali się zielone i będzie można bezpiecznie przejść. Marzy mu się jeszcze jedno przejście dla pieszych, właśnie na górce w okolicach cmentarza, tak by ludzie nie musieli krążyć wzdłuż krajówki po kilkaset metrów w tę i z powrotem.
– Nie wiem, czy to się uda, ale jak nie napiszę, to już nikt się o nas nie zatroszczy – uważa. Mówiąc „o nas” ma na myśli ponad półtysięczną lokalną społeczność Lędyczka.
– My tu zmagamy się z tym, co się dzieje na „krajówce” każdego dnia. Wiem, że kierowców mało obchodzi, co tu się wydarzy, bo tu nie mieszkają. Dla nas jest to jednak duży problem – uważa radny, który prowadzi mnie w miejsce, gdzie, jego zdaniem, powinno stanąć lustro, by ludzie mogli bezpiecznie wyjechać samochodem na główną drogę. Pokazuje mi również garby na moście na Gwdzie.
– Jak tir na tym podskoczy, to w domu oddalonym o ponad sto metrów szklanki się przewracają. Muszę pisać, bo jak nie napiszę to...
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
...cegłę z Lędyczka na odbudowę Warszawy brali! To teraz niech bezpieczeństwo mieszkańcom zapewnią. "krawaciarze"
Ma człowiek rację. Jak dojdzie do nieszczęścia to wtedy się dzieje A tak to wszystko mają w D
Jak świat światem zawsze tak było że lepiej się bierze niż daje. Malutka miejscowość przy głównej tak ruchliwej trasie ale chyba ktoś zapomniał że to właśnie takie miejscowości powinny być wizytówka gmin. Przejeżdża przez miejscowość dużo obcokrajowców i jak cię widzą tak piszą. Życzę aby Lędyczek stał się piękną miejscowością tak jak kiedys. Pozdrawiam były mieszkaniec.
A obwodnica Lędyczka gdzie? Tak ciëzko ją wybudować. Jak się chce to bëdzie.
Dziś obwodnica Szwecji jutro Lędyczka
Dobrze prawi. Powodzenia.
Piękna miejscowość, kiedyś najmiejsze miasto w Polsce. Jest tam przecudnie ale jak ten pan pisze też bardzo niebezpiecznie, wiem bo często tam jeżdżę. Wyjazd na główną od strony kościoła graniczy z cudem, nie dość ze słaba widoczność to jeszcze stoi się długo bo takie jest duże natężenie ruchu. Życzę powodzenia i choćby jednego przejścia ze światłami. Gość z kujawsko-pomorskiego.
Pamiętam dyskoteki w Lēdyczku w 1995 roku. Siekiera wbita w drzwi wejściowe na salę. To były czasy. Wręcz pirackie.
Chcialbys zobaczyc discoteki w latach 70tych I 80 tych jak nas gliny gonily. Albo kino objazdowe. C
Morawiecki drogę wybuduje.
Ma Pan rację. Tam jest niebezpiecznie. Może reszta mieszkańców i samorządowców (!) też się zaangażuje, może to by dało szybszy efekt...
Popieram
Parę dni temu prawie doszło do tragedii
Gdzie sa te piekne lata 70te i 80 te
Ja tego miejsca nigdy ni zapomne. Tylko szkoda ze zycie nas porozrzucalo po calym swiecie. Zal bylo zostawic taki skrawek raju. Moze kiedys...
...cegłę z Lędyczka na odbudowę Warszawy brali! To teraz niech bezpieczeństwo mieszkańcom zapewnią. "krawaciarze"
Ma człowiek rację. Jak dojdzie do nieszczęścia to wtedy się dzieje A tak to wszystko mają w D
Jak świat światem zawsze tak było że lepiej się bierze niż daje. Malutka miejscowość przy głównej tak ruchliwej trasie ale chyba ktoś zapomniał że to właśnie takie miejscowości powinny być wizytówka gmin. Przejeżdża przez miejscowość dużo obcokrajowców i jak cię widzą tak piszą. Życzę aby Lędyczek stał się piękną miejscowością tak jak kiedys. Pozdrawiam były mieszkaniec.