Christianapol przestanie istnieć. Czy będzie coś w zamian?
Stało się. Jeden z największych zakładów w powiecie przestanie istnieć. Christianopol w Krajence zostanie zlikwidowany. 150 osób otrzymało wypowiedzenia. Z tego co się nam udało ustalić, być może w przyszłości w jego miejsce powstanie inny zakład o podobnym profilu produkcji.
- Dla wielu ludzi to ogromne nieszczęście, ale zdumiał mnie spokój i kulturalne zachowanie pracowników – oświadcza dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie Łucja Greczyło.
Kilka dni temu na terenie zakładu doszło do spotkania załogi z pracownikami urzędu pracy. Był pracownik z ewidencji i świadczeń, który tłumaczył, jakie dokumenty są niezbędne do zarejestrowania się w urzędzie. Był również doradca pośrednictwa pracy, który wskazywał na możliwości założenia własnej firmy. Wstępnie sześć osób zadeklarowało chęć zmierzenia się z pracą na swoim, wszyscy o profilu stolarskim i tapicerskim.
Zdaniem Łucji Greczyło 150 osób, to znaczący problem w dobie pogarszającej się sytuacji na rynku pracy. Jednak zdaniem Pani dyrektor, część osób która dostała wypowiedzenia, ma świadomość, że urząd pracy, to tymczasowe rozwiązanie, że muszą również na własna rękę szukać pracy.
- Pierwszy raz spotkałem się z takim zachowaniem. Kierownictwo firmy Christianapol, umożliwiło nam spotkanie z pracownikami, pomagało we wszystkim. Zachowali się po prostu z klasą. Życzyłabym, aby w podobnych sytuacjach, inni zachowywali się podobnie. Oczywiście, najlepiej by było, gdyby w ogóle do zwolnień nie dochodziło – puentuje Łucja Greczyło.
Ryszard Mikietyński [[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze