To powolny koniec szkoły w Krajence. Budynek przejmuje, za darmo, gmina Krajenka, a uczniowie przejdą do Złotowa. Zarząd powiatu złotowskiego ze starostą Ryszardem Goławskim na czele przyjął właśnie informację o procedurze przeniesienia ogólniaka z Krajenki oraz internatu do Złotowa.
Dyskutowaliśmy nad wnioskiem dyrektora szkoły, który dba o swój budżet i budżet powiatu. Dochodzi on do wniosku, że jednak funkcjonowanie szkoły mogłoby się odbywać na terenie Złotowa, do czego zarząd się przychyla
– mówi wicestarosta Daniel Sztych. Spełnia się więc powoli zapowiedź dyrektora Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie Andrzeja Hencla, iż uczniowie Centrum docelowo zmieścić się mogą w budynkach przy ul. Norwida. Temu też służy przeniesienie Powiatowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej z tzw. belwederu (na zapleczu szkoły) do internatu dawnego „Rolniczaka”. Wcześniej belweder opuściła Powiatowa Poradnia Psychologiczno–Pedagogiczna. Plan się ziszcza, ale nie przechodzi bez echa.
Od przeszło dwóch lat likwidujemy. Jastrowie, Krajenka, teraz zobaczyłem w mediach, że POPP jest nam niepotrzebne albo przynajmniej lepiej by było, aby zaprzestało albo ograniczyło swoją działalność gdzieś tam w internacie w „Rolniczaku”. Nie wiem, czy ktoś z was był tam ostatnio i widział, jak tam wygląda?
– 26 kwietnia, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, pytał Tomasz Fidler. Jego zdaniem obecna kadencja rady zapamiętana zostanie jako kadencja likwidacyjna. Były wicestarosta odpowiedzialny niegdyś za sprawy oświaty uważa, że nauczyciele to największe dobro samorządu powiatowego, więc radni powinni zadbać o pracę dla nich.
Aby nauczyciele mieli prawdziwą, godną pracę na karcie nauczyciela, a nie na jakichś, przepraszam za wyrażenie, gównianych umowach zlecenie. Na tym wam powinno zależeć
– zwracał się do radnych z koalicji. W końcu otwarcie przyznał, dla kogo są szkoły i placówki oświatowe.
Po to tworzony był Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Krajence, Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Jastrowiu, by ratować nauczycieli
– mówił. Tym samym potwierdził obserwacje krytyków władz powiatu, że nowe szkoły i kierunki nie miały na celu dobrze wykształcić młodzieży. Ba, nie chodziło w ich tworzeniu wprost o ściągnięcie jak największej liczby uczniów, a co za tym idzie pieniędzy. Chodziło o pracę dla jednej z najbardziej uprzywilejowanych grup zawodowych w kraju.
A dzisiaj tak sobie zamykamy szkołę w Krajence, bo dyrektor doszedł do wniosku, że bardziej opłacalne będzie nauczanie w Złotowie i zarząd podziela tę opinie. Panowie radni, posłuchajcie samych siebie. Bo my, radni, przyjmujemy za całość odpowiedzialność. Dyrektor szkoły będzie decydował o tym, jakie szkoły będą istnieć, czy od tego są radni?
– kontynuował T. Fidler. Na koniec ze smutkiem stwierdził, że przykro mu, iż zasiada w tej radzie. Radzie likwidatorów.

Julian Brewka miesiącami prosił, by nie robić zamieszania wokół oświaty. Widać na nic się to zdało, bo powiat nie jest w stanie utrzymać dotychczasowej sieci szkół
Pod nieobecność starosty Ryszarda Goławskiego w polemikę z radnym Fidlerem wszedł Julian Brewka. Koalicyjny radny stwierdził, że jest ostatnim w kolejce do zamykania czegokolwiek, ale po wypowiedzi T. Fidlera czuje się współodpowiedzialny obecnej sytuacji.
Działania zarządu powiatu i części rady tłumaczył niżem demograficznym.
Samymi ideałami nie da się żyć, musimy to przełożyć na pieniądze. Jeżeli nie ma dzisiaj chętnych, by być mechanikami mechanizacji rolnictwa, bo nie ma, i jeżeli nie ma chętnych, by być młynarzami w Krajence, bo nie ma, to po co nam te szkoły w takim razie? To są budynki, które będą stały i kosztują. Dzisiaj mówimy, że jesteśmy ekipą likwidatorów. Być może tak jest, ale może po prostu musimy zamknąć budynki, które stoją puste
Reklama
– mówił
J. Brewka, który w radzie powiatu reprezentuje gminę Złotów. Zauważył także, że powiat inwestuje w szkoły takie jak „Ekonom”, które się rozwijają i mają dobry nabór.
Tyle że, co zaznaczył Tomasz Fidler, jedna popularna szkoła nie rozwiąże problemu braku roboczogodzin dla nauczycieli.
Oni potrzebują naszej, powiatu złotowskiego, pomocy w zakresie przekwalifikowania się do innych zadań związanych z oświatą. I tego im nie dajemy
– były wicestarosta podtrzymywał swoje zdanie. A zastrzeżenia do polityki zarządu powiatu przełożył na język biznesu, przy czym zwrócił się do radnego Brewki.
Pan jako prezes dużej firmy wie doskonale, że jeśli pasza dla jakichś odbiorców nie będzie się sprzedawać, to nie może pan, po pierwsze, darować nieruchomości za darmo komuś tam, bo może on lepiej poprowadzi tę działalność. Pan nie może sprzedać maszyn praktycznie za bezcen i pan nie może wyrzucić ludzi i wysłać ich na bezrobocie. Pana zadaniem, jako prezesa, jest znaleźć nowy produkt, który będzie się sprzedawał. Niestety w tym zakresie jest podobnie ze szkołami…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdy z nich jest taki sam, to prawda. Trzeba zmienić po prostu wszystkich - byli pokazali co umieją dziękujemy. Weźmy nowych z pomysłami są wokół nas. Wystarczy się rozejrzeć. Gorzej już nie będzie - zatem do wyborów i nie głosujemy na kogoś kto już był ok? Dajemy szansę zaistnieć świeżym otwartym głową. Zatem umawiamy się że oddajemy głosy tylko na tych którzy u władzy jeszcze nie byli. Potem możemy na nich przynajmniej przez jakiś czas liczyć i wymagać bo Ci rządzący tylko likwidować umieją i nic więcej. Koniec, wystarczy!!! Do łopaty jak się na niczym innym nie znają. (nikogo nie chcę obrazić) - ale taka jest prawda.
Najwięcej na oświacie korzysta starostwo tylko żyją z tej subwencji oświatowej, byście lepiej nie okradali tych dzieci
Ty fidiler rozliczenia się za przyłącze wodne. W projekcie nie było.
Buhaha. Czyżby pan Fidler zapomniał, albo nie wie, jakie zdanie o jego rządach mają nauczyciele?
Realizm i zdrowy rozsadek wreszcie bierze górę?
Dawno zapowiada likwidacja szkoły w Krajence się ziściła. W Jastrowiu radni chcą podobno przejąć szkołę średnią, ale starosta jest niechętny. Pewnie chodzi o pieniądze. Dziwne jest, że większość szkół prywatnych aż łaknie do tego, aby mieć oddziały zamiejscowe, a przecież wystarczyło 2 lata temu zlikwidować Rolniczak z Złotwowie i problem demografi jest załatwiony :-) ,,,ale co na to wyborcy Panów Starostów?
Jak będziecie dalej cyrki robić z tymi szkołami to zostaną chętni tylko do specjalnych.
Zróbcie tak ,żeby dzieci i młodzież miała blisko do szkół i dowozić busami ,tych z odległych miejsc.
Patrzcie jaki obrońca się znalazł już zapomniał co wyprawiał jak był wice ,obrońca nauczycieli sie znalazł przecież sam zaczął ten cyrk ze szkołami ,teraz wybory w przyszłym roku to znalazł się zbawca.
Jedyny, który potrafi powiedzieć wprost o co chodzi. Reszta głowy na dół bo czasami Rysiek nie weźmie na listę i będzie koniec przelewów dietek. A przed zawodówką ogródek bizantyjski jak na wschodzie - po co to i komu?
Każdy z nich jest taki sam, to prawda. Trzeba zmienić po prostu wszystkich - byli pokazali co umieją dziękujemy. Weźmy nowych z pomysłami są wokół nas. Wystarczy się rozejrzeć. Gorzej już nie będzie - zatem do wyborów i nie głosujemy na kogoś kto już był ok? Dajemy szansę zaistnieć świeżym otwartym głową. Zatem umawiamy się że oddajemy głosy tylko na tych którzy u władzy jeszcze nie byli. Potem możemy na nich przynajmniej przez jakiś czas liczyć i wymagać bo Ci rządzący tylko likwidować umieją i nic więcej. Koniec, wystarczy!!! Do łopaty jak się na niczym innym nie znają. (nikogo nie chcę obrazić) - ale taka jest prawda.
Najwięcej na oświacie korzysta starostwo tylko żyją z tej subwencji oświatowej, byście lepiej nie okradali tych dzieci
Ty fidiler rozliczenia się za przyłącze wodne. W projekcie nie było.