Burmistrz Krajenki nie ma zamiaru wykonać uchwały Rady Miejskiej. Sytuacja jest dziwna, bo uchwała dotyczy podwyżki dla Stefana Kiteli
Ostatnia Sesja Rady Miejskiej w Krajence wyróżniała się tym, że uchwały podejmowano bez dyskusji, jedynie ta dotycząca podwyżki dla burmistrza Stefana Kiteli spotkała się z zainteresowaniem radnych. Pisaliśmy o tym w nr. 6 „Aktualności Lokalnych”. Burmistrz poinformował, że nie ma zamiaru przyjąć podwyżki, a tym samym wykonać przyjętej przez radnych uchwały. - Sesja miała miejsce miesiąc temu, emocje opadły, myślę, że to dobry czas, by o tym porozmawiać – tłumaczy. Dodaje, że uchwałę o podwyżce podjęto zdecydowaną ilością głosów. – W czasie sesji nie zabierałem głosu i spokojnie przysłuchiwałem się dyskusji. Czekałem na głosowanie, które w efekcie okazało się dla mnie korzystne. Wcześniej na burzliwej komisji społecznej powiedziałem, że zastanowię się, czy w ogóle podwyżkę wezmę – oświadcza Stefan Kitela. - Jestem więc wierny deklaracji, której dałem wyraz na początku kadencji, że moje wynagrodzenie będzie obowiązywać przez cztery lata. Natomiast przyjęcie uchwały w kwestii mojej podwyżki traktuję jedynie w sferze emocjonalnej i było formą podziękowania dla mojej codziennej pracy i pracy całego zespołu pracowników Urzędu Gminy i Miasta w Krajence, którym osobiście także dziękuję – dodaje.
[[reklama]]
Stefan Kitela przypomina przy okazji, że obecne wynagrodzenie zastępcy burmistrza, które zresztą przez pół roku nie było wypłacane ze względu na wakat na tym stanowisku, a także wynagrodzenie skarbnika gminy, są mniejsze o około 2 tys. zł miesięcznie w porównaniu do pensji, które otrzymywali pracownicy urzędu na tych stanowiskach w poprzedniej kadencji. Przy okazji wszyscy mogli się dowiedzieć, że w ostatnich dwóch latach pracownicy obsługi administracji w krajeńskich szkołach otrzymali podwyżki o około 20 procent. Burmistrz ma nadzieję, że w ten sposób zostanie zamknięta dyskusja na temat jego podwyżki.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze