Kilka osób miesięcznie jest skreślanych z listy bezrobotnych, bo są podwójnie ubezpieczone. Płacą za wizyty u lekarzy i oddają zasiłki
- Zawsze kieruję się zasadą domniemania niewinności – mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie. Łucja Greczyło wierzy ludziom, mimo że ci coraz częściej naciągają urząd. Mechanizm jest prosty. Mieszkaniec powiatu złotowskiego pracuje za granicą. Tam jest ubezpieczony – zwykle ma podstawowy pakiet świadczeń wymaganych prawem. Po przyjeździe do Polski na urlop rejestruje się jako bezrobotny. Urząd pracy wciąga go na listę i opłaca jego składki ubezpieczeniowe. A Polak korzysta.
- Pewnie korzystają tutaj z tych świadczeń, z których nie mogą korzystać za granicą – domyśla się dyrektor miejscowego pośredniaka. Miesięcznie zdarzają się dwie, trzy takie osoby. – Chociaż w ostatnim czasie nasiliły się takie sytuacje – twierdzi pracownica PUP w Złotowie, Teresa Wiśniewska.
[[reklama]] Jak śliwka w kompot
Jak wpadają takie osoby? Najczęściej stwierdza to Narodowy Fundusz Zdrowia, kiedy rozlicza się z funduszami innych państw członkowskich Unii Europejskiej.
T. Wiśniewska: - Takie przypadki wychodzą też w sytuacji, gdy osoby te starają się o przyznanie zasiłku. Wtedy Wojewódzki Urząd Pracy delegatura w Pile wystosowuje zapytanie do właściwej instytucji za granicą z pytaniem, w jakim okresie ta osoba pracowała i podlegała ubezpieczeniu. Konsekwencją podania nieprawdziwych danych w urzędzie może być złożenie wniosku do sądu o ukaranie takiej osoby. Najczęściej kończy się jednak na odebraniu jej statusu osoby bezrobotnej, żądaniu z NFZ-u pokrycia kosztów leczenia wykonanego na podstawie składek płaconych przez PUP, a także zwrocie zasiłku dla bezrobotnych.
Ł. Greczyło: - Te osoby tłumaczą nam, że nie wiedziały, że np. przysługuje im świadczenie urlopowe za granicą i że nie mogą się u nas rejestrować. Ja to tłumaczę tym, że wielu mieszkańców powiatu wyjeżdża za granicę bez dobrej znajomości języka i może nie do końca rozumie komunikaty im tam przekazywane.
Najliczniejszy przypadek podwójnego ubezpieczenia odnotowanego w PUP w Złotowie dotyczył sześciu osób. Wszystkie w tym samym czasie podały urzędnikom nieprawdziwe dane.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze