Od ubiegłego poniedziałku na wysypisku w Osowie nie można gromadzić odpadów. Teren ma być zrekultywowany, zapłacą za to po połowie gminy Lipka i Zakrzewo
Od dłuższego czasu wiadomo było, że z chwilą wejścia w życie nowej ustawy śmieciowej składowisko odpadów w pobliżu Osowa, które wspólnie prowadzą gminy Lipka i Zakrzewo, będzie zamknięte. Zgodnie z wojewódzkim planem gospodarki odpadami od poniedziałku 1 lipca na wysypisku nie można gromadzić odpadów. Tym samym gminy zostały zobligowane do tego, ażeby w najbliższych miesiącach rozpocząć kosztowne procedury związane z rekultywacją tego terenu.
[[reklama]]
30 lat monitorowania Do końca roku ma być przygotowana dokumentacja rekultywacji. Gminy wysłały oferty do firm, które zajmują się przygotowaniem takich dokumentów, zgłosił się podmiot, który najprawdopodobniej wykona to zadanie. Dokumentacja ma określić przede wszystkim zakres, rodzaj technologii, a także koszty, jakie niesie za sobą rekultywacja ponad hektara tego terenu. Do tego dojdą jeszcze koszty stałego monitoringu terenu przez 30 lat. Jak mówi wójt Przemysław Kurdzieko, umowa spisana między gminami Lipka i Zakrzewo określa, że wszelkie koszty związane z rekultywacją będą ponoszone przez oba samorządu po połowie.
Poszukają pieniędzy Jest to o tyle istotne, że koszt rekultywacji na pewno będzie ogromny. Można się spodziewać wydatku na poziomie miliona złotych. Gdzie samorządy obu gmin planują znaleźć po pół miliona? – Trudno byłoby sfinansować rekultywację wyłącznie z budżetowych pieniędzy, dlatego na pewno będziemy zabiegać o pozyskanie na ten cel środków spoza budżetu – zapowiada wójt gminy Lipka. Pieniędzy będzie można zacząć szukać, gdy zapadnie ostateczna, administracyjna decyzja o zamknięciu wysypiska.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze