Umowy najmu do pięciu lat i sprawdzanie dochodów. Wkrótce skończy się"dziedziczenie" miejskich mieszkań. Zmiana prawa dotyczyć będzie około tysiąca pięciuset złotowskich lokali
Nowe prawo, nowe zagrożenia
Projekt zmian w ustawie o lokalach komunalnych przygotowało Ministerstwo Transportu i Budownictwa. Nowelizacja zakłada, że mieszkań komunalnych nie będzie można dziedziczyć. Dziś prawo do mieszkania po zmarłym najemcy ma szeroko rozumiana rodzina. Wystarczy być zameldowanym, płacić czynsz i można w nim mieszkać do końca życia.
- Mieszkanie komunalne jest prawie jak własne. Poza tym, że nie można go sprzedać – burmistrz Stanisław Wełniak popiera nadchodzące zmiany.
Samorządowcy ze Związku Miast Polskich chcą także zakazu przyznawania mieszkań socjalnych i komunalnych, gdy klient ma zabezpieczone własne potrzeby mieszkaniowe. Choćby w innej miejscowości.
Stanisław Wełniak: - Co to znaczy, że ktoś kiedyś się załapał na darmowe mieszkanie w bloku? Drugi człowiek o podobnych dochodach musiał wpłacić wkład do spółdzielni. A inny teraz spłaca kredyt w TBS. To są inni obywatele? – pyta włodarz Złotowa.
Umowy najmu na mieszkania komunalne gmina będzie mogła zawierać na okres do pięciu lat. Sprawdzi też dochody najemcy. Jeśli przekroczy on próg uprawniający do zajmowania gminnego lokalu, umowa zostanie rozwiązana.
Po śmierci najemcy gmina będzie też mogła proponować jego rodzinie zamianę lokalu na mniejszy. [[reklama]]
Złotów ma około 1500 mieszkań gminnych. Obecni najemcy nie muszą się obawiać – zmiany dotyczyć będą nowo zawieranych umów.
W kolejce oczekujących na mieszkania socjalne jest dziewięć osób, na lokale socjalne przysługujące po eksmisji – osiem osób, na zamianę mieszkań – jedenaście osób.
Projekt zmian przygotowany przez ministerstwo może trafić do Sejmu jeszcze w styczniu.
Czynsze w górę
1 marca wzrosną czynsze w mieszkaniach należących do miasta. Stawka podstawowa skoczy z 5,15 na 5,40 zł, a w lokalach socjalnych z 2,06 na 2,16 złotych. [[nowa_strona]]
Różnice w stawkach za czynsz wprowadzi zmiana ustawy o lokalach komunalnych. Najemcy o niskich dochodach dostaną zniżki.
Złotów pomaga mieszkańcom o niskich dochodach, przyznając dodatki mieszkaniowe. W roku 2012 miasto wydało na nie 1,3 mln złotych. Pomoc otrzymało około 500 rodzin.
W myśl projektu czynsze mają pokrywać koszty eksploatacji mieszkań. Nie będzie takich sytuacji jak w Złotowie, gdzie kilka lat temu stawka czynszu za mieszkanie socjalne wynosiła złotówkę, a koszty jego utrzymania dwa złote.
Kto może, niech kupuje
Nawet 75% zniżki może dostać osoba, która wykupuje mieszkanie od miasta Złotów. Pod warunkiem, że robią to jednocześnie wszyscy jej sąsiedzi. 70% rabatu dostaje ten, kto kupuje mieszkanie za gotówkę, ale nie robi tego ze wszystkimi najemcami. 60% obniżka przysługuje, gdy mieszkanie kupujemy na raty.
Z 1500 mieszkań, którymi zarządza Miejski Zakład Gospodarki Lokalami, do kupienia jest blisko połowa. - My chętnie byśmy sprzedawali budynki w całości, ale to się nie udaje. Zachęcamy ludzi, ale nie chcą kupować – twierdzi burmistrz Wełniak. [[reklama]]
Miasto sprzedaje do trzydziestu mieszkań w ciągu roku. W kilkunastu przypadkach w budynkach do wykupienia pozostały pojedyncze mieszkania. Przez to MZGL wciąż nimi zarządza. Niechęć do wykupu wynika z braku pieniędzy, ale i wygody ich mieszkańców.
- Myślę, że większości osób taki stan odpowiada. Nie muszą podejmować żadnych decyzji, bo robimy to za nich – zauważa kierownik MZGL-u, Jarosław Bobek
Kto myśli o kupnie mieszkania od miasta powinien się spieszyć. Po zmianie prawa i w przypadku śmierci głównego najemcy może być z tym problem.
Stare, ale nie jare
Tłumów w kolejce na wykup nie widać również dlatego, że spora część miejskich budynków jest stara. Ponad stuletnie domy wymagają dużych nakładów. W 2012 roku na ich remonty MZGL wydał około miliona złotych.
J. Bobek: - W tak starych budynkach i tak tego nie widać. Na przykład remont dachu kosztuje 45 tys. złotych. A gdzie elewacja, klatki schodowe? Z malucha nie da się zrobić mercedesa.
Tymczasem niezadowolenie lokatorów rośnie. Uważają, że MZGL robi za mało. Płacą czynsze, składki na fundusz remontowy, a inwestycji jest jak na lekarstwo. – Ja rozumiem, że ludzie chcieliby mieszkać w lokalach z XXI wieku, ale nie damy rady tego zrobić. Na to potrzeba kilka razy więcej pieniędzy niż wydajemy teraz – wylicza kierownik zakładu. [[nowa_strona]]
Ci złotowianie, którzy chcieli wziąć sprawy we własne ręce, kupili swoje mieszkania i założyli wspólnoty. Jak choćby przy ulicy Słowackiego. Wciąż jednak w jednej trzeciej bloków udział ma miasto. Decyduje za najemców. A ci często cudzego nie szanują. [[reklama]]
- Dobrze by było, żeby ludzie z nami współpracowali. My malujemy klatkę, a po trzech miesiącach wygląda ona jak przedtem. Może gdyby byli właścicielami, to by to bardziej szanowali - zastanawia się Jarosław Bobek.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze