Władze ROD „Piast” podjęły decyzję – koniec z samowolnym wjeżdżaniem samochodami na ogród. Nie wszystkim taka decyzja się podoba. Prezes Zofia Nowecka tłumaczy, dlaczego tak postanowiono
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Główna droga zrobiona i cały czas zamknięta zeby nie rozjechać a boczna droga na działkach szlaban zerwany i auta dzień i noc wjezdzaja i nawet w dni ulewne. Parodzia co tam się dzieje
PZL- stan umysłu
Jak widać, PRL jeszcze miejscami funkcjonuje.
Najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana zarządu że starczego na młodszy z otwartym umysłem Anię z demencją
Ludzie latające w kosmos,a na dzialkach średniowiecze,zakazy i obowiązki dotyczą tylko działkowców,mamy tylko płacić i się nie odzywać, może zarządy ogrodów wzięły się za naprawę dróg,
To są tereny zielone i uprawne ,gdzie rodziny z małymi dziećmi mogą bezpiecznie spędzić czas.Kierowcy często jeżdżą po alejkach jak na autostradzie!Blokują drogi na dojście lub dojazd z materiałami budowlanymi lub nawozami innym działkowcom.
A gdzie ten ogród "PIAST" jest. I za co płacicie pieniądze ? Wysypanie trelinki to nie są znowu takie koszty, a problem rozwiązany na lata. To chyba nie jest autostrada A4. Zdrowie i rekreacja starszych ludzi jest chyba ważniejsze , niż "widzi misie" zarządu . (mogliby przez 6 miesięcy nie pobierać wynagrodzeń. Działkowicze taki zarząd na pewno by chwalili
zarząd się weźmie za naprawę jak działkowcy za to zapłacą, a płacić nie chcą więc zarząd ma wyłożyć z własnej kieszeni?
Słuszna uwaga
Właśnie po to są ogrody, aby uciec od tego ,,kosmosu''
,,Może zażądy wzięli by się za robotę,, - a może wielmożni działkowcy wykazali by się za jakąś inicjatywę i sami coś zrobili. Kiedyś ROD to była społeczność która wspólnie podejmowała różne inicjatywy a nie tak jak dziś tylko roszczenia. Do pracy w zarządzie chętnych nie ma nawet na walne zebrania nie ma frekwencji ale roszczenia to cho cho. Autami to by wjeżdżać pot samą altanę bo przenieść zakupy to za ciężko. Zamysłem ROD był kontak z naturą a nie spalinami, więc przemyślcie swoje spojżenie na temat. Chcesz innych zasad to kup sobie działkę własnościową i tam wybudój domek z garażem.
Ten kto jeździ po działkach samochodem, jest idiota albo niedorozwój
Regulamin PZD zezwala na wjazd na teren ogrodu działkowego i parkowanie tam osobom niepełnosprawnym z kartą parkingową.
Jestem dzialkowcem w ROD od ponad 30 lat. Zawsze wolno nam wjechać samochodem z ziemią, nawozem czy mat. bud. Wolno wjechać również inwalidom po zgłoszeniu w Zarządzie ROD. Ogród jest dla działkowców a nie dla wygodnictwa Zarządu.
Lub, ktoś dla kogo 400-500 metrów przejść jest problemem!!!
Sam jesteś idiota!!!
Sam jesteś idiotą,a jak ktoś robi remont, jak ma coś ciężkiego do przewozu to co ,debil?
Ludzie gdyby mogli ,to i do ubikacji samochodem by wjechali .Działki są do tego ,by spokojnie odpocząć,owszem wjechać by coś ciężkiego wieść,i odprowadzić samochód na parking .Ja mam działkę gdzie wszyscy przejeżdżają,ciągle jest hałas.Uważam,że dobrze że nie można ujeżdżać po działkach.
Działkowcy wycięli wszystko co zielone łącznie z drzewami.Wszędzie porobione miejsca na samochody.Tam są mafie a nur działkowcy.Na tycb terenach powinny powstać parki dla mieszkańców miast.Tam fylko grile i alkkhol
Kiedyś jeździło się na działkę rowerem-mamy XXl w-kazdy ma samochód.Do niektórych działek jest daleko od parkingu -nie utrudniające ludziom zycia
... dokładnie kiedyś
Bardzo dobrze to jest relaksować jak park miejski
Rozmawiając z dzialkowcem który właśnie wjeżdżał na działkę (teren na działce jest podmokly) powiedział że prezes mu pozwolił Na działkach teren Rozjeżdzony a dzialmowicze którzy mają somochody nie myślą aby było pięknie Oni myślą o swojej wygodzie Kilkoma samochodami pod jedna działkę i stawiają obok cudzej Są też inne kwiatki właścicieli działek
Każdy prawdziwy działkowiec ma dziś samochód a ja mam i żona ma i córka oraz dwaj synowie i co mamy pieszo chodzić,działka 360 m mieści dwa auta,więc stawiamy na alejce wjazdowej,jest wystarczająca szeroka by można powoli ominąć
Ty to widzę taki bogaty jesteś, że u ciebie do sracza każdy z rodziny też swoim samochodem jeździ. Jak ci nie pasuje regulamin PZD kup sobie notarialnie prywatną działkę i parkuj jak chcesz.
Na 360 metrach kwadratowych to spokojnie zmieści się 6 samochodzików trzeba tylko ubić trochę więcej lacu
A autobus też się zaparkuje?
Też mam działkę na ROD,kilka lat temu jakiś "g....k" wpadł na pomysł,żeby można było wjeżdżać na działkę. Auta stały na poboczach alejek.Potem następne zarządzenia po walnym zgromadzeniu, kto chce wjechać musi zrobić miejsce parkowania na swojej działce. I większość ma, ale są tacy co kilka albo kilkanaście razy w ciągu dnia wyjeżdżają i wjeżdżają a za nimi tumany kurzu lecą na nasze działki. Nie dość, że samochody to działkowicze /rekreacyjni spoza naszego miasta potrafią robić przejażdżki quadami po działkach. Jestem przeciwnikiem wpuszczania aut na teren działek, poza sytuacjami przywiezienie mat.budowlanych czy obornika. W innym niedalekim mieście jest zakaz wjazdu aut,tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Tam mają problem użytkownicy środkowej alejki, sami sobie rozjeżdżają. Przecież logiczne jest to iż każdy wjeżdżając na swoją dzialkę jedzie własną alejką. Nigdy po środkowej nie jechałem bo po co? Na alejce gdzie ja mam działkę jeździł od czasu do czasu tylko jeden działkowiec a teraz naszą jeżdżą działkowcy że środkowej. Za ich głupotę płacimy teraz my, gdzie problem nie występował i przez nich mamy rozjeżdzaną swoją. Problemów na bocznych alejkach nigdy nie było.
A nikt Wam nie kradnie aut na parkingu przed ogrodem działkowym?
Jeżeli tak bardzo jest źle z wjazdem o wina zarządu jestem prezesem działek już bardzo długo i nie ma problemu drogi zrobione jak należy każdy może wjechać kiedy chce ale parkować wolno tylko na swojej działce jest bramą na pilota więc zamyka się sama działki są oświetlone i jakoś wystarcza na wszystkie wydatki a opłaty nie są wysokie srednio500zl.to są opłaty za cały rok +opłaty za prąd trzeba wszystko robić żeby ludziom było jak najlepiej na tych działkach ale zakazy źle się kojarzą i nikt tego nie lubi pozdrawiam wszystkich
Popieram tego Pana .To jest prawidłowe podejśće do sprawy . Można jeszcze zrobić zakaz wjazdu od 10--do 18.
Albo działka i w miarę cisza i świeże powietrze albo parking i spaliny tam gdzie jest daleko do działki i jest połączonych drogą kilka dużych ogrodów to tak ale jeśli do działki jest 200 metrów to woła o pomstę do nieba najlepiej zrobić jeszcze myjnię na działce śmieszne i chore dla osób niepełnosprawnych tak do przywiezienia różnych materiałów tak ale poza tym wyznaczyć jeden dzień w tygodniu kiedy można wjechać i tyle. A zakazy to nie jest PRL na zachodzie są nie takie zakazy ale tam potrafią się do nich dostosować a u nas dalej głęboko zakotwiczone cwaniactwo jeszcze z czasów komuny i to są te wyłamywanie szlabany a później płaczą że trzeba płacić ale trzeba to naprawić z czego także cwaniactwo nie poplaca. W Zarządzie prawie nikt nie chce pracować za grosze Ci co tak narzekają niech zaczną przestrzegać zaleceń niech wezmą się do roboty bo to jest nasze wspólne dobro a nie Zarządu.
Ludzie którzy są w zarządzie uważają się za święte krowy im wszystko wolno.Zarządypowinnybyćzlikwidowanetosązwyklicwaniacy Żeby zadarmobraćpieniądzenicnierobiądzmyślądzjedyniejakrzeszędziałkowcówoszukać by podzielić się łupem
Zawsze będzie działkowcom źle,też mam taką działkę i wjeżdżam autem jeśli mam taką potrzebę,coś dowieść czy zabrać ciężkiego,nie wjeżdżam tylko po to jak część ludzi bo nie chce im się tyłka ruszyć przejść na działkę,ale mnie to nie wkurza.Natomiast wkurza mnie jeżdżenie po deszczu gdzie cześć alejek niestety robi się błoto,robią się dziury ale aby to po sobie wyrównać to już nie ma kto.najgorsze te na zakrętach,Najwięcej robią ci co tak krzyczą na innych.Byl jakiś czas temu problem by ciężarówką nie wjeżdżała po odbiór nieczystości/szambo bo alejki rozjeżdża,owszem po deszczu każde auto rozjeżdża.Ja zamawiam gdy jest sucho i ziemia twarda,do zamontowania szamba była u mnie ciężarówka 4 osiowa i nic nie uszkodziła,a to co na zakręcie opony zrobiły,normalne poszedłem wyrównać i zagrabić.ale większość ma to w dupie,tak samo jeśli trawa rośnie na alejce nie skosi mimo,że to należy do działkowca.Sadzenie różnicy roślin na alejce jest zabronione,ale nie sądzą a potem narzekania.Tak samo z tujami i drzewami wystającymi po za działkę na alejkę,co rok upominanie by wyciąć i działkowcy mają to głęboko.,auto np.jadace po nieczystości trze po tych gałęziach i niszczy auto.wysokich drzew nie przycinają,czekam tylko jak silny wiatr powali takie na sąsiednią działkę,dopiero będzie płacz by zapłacić za zniszczenia.????????????
Jako nie działkowiec po co zabierasz głos w sprawie która ciebie nie dotyczy.
Komu to przeszkadza? Oczywiście wiadomo, komu... Emerytom, tym którym wszystko nie pasuje. Średniowiecze na maksa...
nie tylko emerytom. Mi do emerytury jeszcze spoooro brakuje i wole zeby dzieciaki mogly biegac po alejkach niz zeby leniwce mogly po nich jezdzic
Bardzo dobrze Ten kto nie odpowiada za nic to się burzy ale Prezes musi wysłuchiwać skarg i tych co chcą wjechać i tych co nie chcą aby wjeżdzali bo chcą odpocząć a działki to nie prywatny folwark.jeżeli ktoś chce wjeżdżać o każdej porze to niech sobie kupi działkę nie w ogrodach działkowych i wtedy hulaj dusza
Prawidłowo popieram rozumiem inwalidów powinni mieć taką możliwość podjechać z zakupami po czym odjechać w miejsce do tego przeznaczone
Jak po prostu to czytam, dochodzę do wniosku że zarządca tego terenu nie potrafi rozwiązać stanowczymi postanowieniami dla rozwiązania tego problemu, a nie mówiąc o innych problemach wynikających z statusu działkowca.
Takie stanowcze rozwiązania to tylko podejmuje walne zabranie raz w roku a nie zarząd.
Witam ,też jestem wieloletnią dzialkowiczką ,po przeczytaniu Państwa komentarzy niektóre są bulwersujące i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,wjazd na dzialki jest zabroniony ,są oczywiście wyjątki,wiedzą o tym osoby które,przeczytały ze zrozumieniem Statut i Regulamin ogrodu . Wybrany i zatwierdzony uchwałą walnego zebrania zarząd ogrodu naprawdę nie jest ,,sługą i wyrobnikiem,, działokwiczów .To ciężka i nie zapłacona praca 24h na dobę. Mile jest widziane zaangażowanie działkowiczów w pracę i funkcjonowanie ogrodu,działkowcy to przecież jedna wielka rodzina ,nie dzielimy na starych i młodych czy na PRL, wystarczy że,każdy będzie stosował się do zapisów Statutu ,Regulaminu i Ustawy o ROD z 13 XII 2013 r Pozdrawiam ,wieloletnia działkowiczka Dana
Jestem właścicielką ROD . Od pewnego czasu nowi właściciele wprowadzają nowe zasady. Jeżdżą samochodami po terenie nie zważając na przepisy i prośby. Co powinnam zrobić ? Piękny teren na wzniesieniach łódzkich i żadnego szacunku dla przyrody i człowieka. Pozdrawiam
Jestem właścicielką ROD . Od pewnego czasu nowi właściciele wprowadzają nowe zasady. Jeżdżą samochodami po terenie nie zważając na przepisy i prośby. Co powinnam zrobić ? Piękny teren na wzniesieniach łódzkich i żadnego szacunku dla przyrody i człowieka. Pozdrawiam
Proszę z Łodzi do Złotowa.
Szanowna Pani Grażynko ,chcę przypomnieć że, nie jest Pani właścicielką ROD - jest Pani tylko dzierżawcą działki ,proszę zapoznać się z Ustawą
Zmienić zarząd stary PRL i tak nic nie robią
Bzdury . Od 20 lat.wjezdzają . Ludzie szamba mają os lat psy koty . Imprezy. Nadmertarze więcej betonu niż trawy . A w.wielu przypadkach prezesi piją z działkowcami przymykając oczy na wszystko . ROD to może był 20lat temu teraz już Ukraińcy mają ROD wszystko ròbta co chceta. Z resztą najtańszy wynajem w Europie. Działkowiec z PRL.
Chyba ich pogięło. Kupili działkę i myślą że wszystko im wolno. A przecież wszyscy jesteśmy tylko dzierżawcami tych działek. Nie jesteśmy właścicielami. Dlatego też obowiązują nas przepisy PZD-ROD. Na działki przyjeżdżają całymi rodzinami aby wypocząć a nie słuchać warkot silników i wąchać spaliny. Dobrze że mają wprowadzić szkolenia - jak regulaminowo według przepisów należy użytkować działkę. Nie stosowanie się do regulaminu skutkuje z wymówieniem dzierżawy utraty działki. Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie. Oby to nastąpiło jak najszybciej. Bo niedługo będą i do kibla jeździć samochodami. Pozdrawiam.
Kemot - zgadzam się całkowicie, działkę mam od 50 lat i i takiego zachowania bez kultury nie była.Jeszcze trzy lata temu kompleks nasz był ładny,teraz alejki rozjeżdżone strasznie nikt nie myśli by przynajmniej po deszczu nie jeździć,powinien być zakaz wjazdu bez potrzeby,a naprawa alejek,niech robią ci co do tego doprowadzili,nie zarząd
Ale to właśnie osoby z zarządu, które imprezują i hałasują (wbrew przepisom ROD) razem z tymi co wjeżdzają autami, własnie na to pozwalają, są osoby które dups.a wożą i regularnie parkują auta przy działkach I zobaczycie ze będzie tak, ze ci co będa potrzebowali sporadycznie wjechać, zeby coś przewieźć cieżkiego, nie bedą mogli tego zrobić, a znajomi imprezowicze załatwią sobie wjazd po znajomości
Znowu bicie piany. Ustawa mówi że na ogródki mogą wjeżdżać tylko niepełnosprawni i ci co mają miejsce parkingowe na terenie swojego ogródka inni nie mogą wiec co to za rewolucja? Tak było i jest a to że wjeżdżają wszyscy. No cóż. I tak nikt nic nie zrobi bo co by było jakby później zajęli się tymi ci tam mieszkają?
Jerzy niezalogowany , fachowcu od siedmiu boleści. Zastanów się co piszesz. TRYLINKA to sześciokątne płyty betonowe układane na odpowiedniej podbudowie. Nie da się jej wysypać i do tego jest droga. Takie coś jak twoja Trelinka nie istnieje. A tak przy okazji, samochodziarze jakby się dało to by najchętniej wjechali do mieszkania, byle bliżej. Wszyscy krytykujący p.prezes zastanówcie się jaki jest cel takich działek. Spokój , cisza i brak samochodowego smrodu.
Czytam i zachowam opinię dla siebie o wypowiedziach.Działka w ROD jest moim azylem od bardzo wielu lat.Wejścia są 3 gdzie przed bramą jest miejsce na samochód.Wszystkie alejki są zielone nieutwardzone.Jeśli potrzeba a jest sucho to samochód podjedzie i wysadzi osoby niesprawne ale potem jedzie za bramę.Nikt się nie kłuci o to.Kiedyś moje wnuki czasem płakały a dziś czyjeś inne dziecko płaczę-nawet się nie burzę bo to normalne.Sortujemy odpady i tu sprawa rozwiązana dobrze.Wrzaski bardzo rzadko.Mamy taki normalny ROD i mieszanka wiekowa mnie nie wadzi że sąsiad tnie bo kiedyś to musi zrobić.Już od bardzo dawna w mamy w ciepłe dni Świąt ciszę wypoczynkową od 11-15 tak plus minus.Można żyć w takich miejscach normalnie ale nie jesteśmy sami i jest gdzie być.Młodzi też są potrzebni.Zarząd sami wybieramy i trzeba tam być a nie narzekać.Jeśli nie uczestniczymy w pracach jest kwota nieduża na to aby to zrobić a jest co.Okres pandemii pokazał co znaczy tolerancja-wzajemny szacunek.Mnie Seniorce jest dobrze na działce.Atutem naszego ROD jest cisza i zielone piękne miejsce gdzie oprócz nas są ptaki-kilka kotów i cudone rośliny u każdego działkowca.Żadna Ameyrka normalny ogród z ludźmi od 50lat.Pozdrawiam wszystkich.
Widzę że RODowcy to jest stan umysłu i to niezbyt ciekawy... Nawet jeden tutaj się chwali że jest tak łaskawy i się nie burzy do sąsiada jak mu dziecko płacze... Jakby ktoś do mnie przyszedł z taką pretensją to do domu już raczej by nie wrócił z kompletem uzębienia
Czy Ty potrafisz czytać. Jeśli tak, to czy czytasz ze zrozumieniem, bo odnoszę wrażenie, iż zrozumienie czytanego tekstu sprawia Ci ból i reagujesz agresją. Jesteś po prostu normalnie nie normalny. Zdrowia życzę
A może byłoby odwrotnie raczej napewno
Napewno byłoby odwrotnie na 100 procęt dzialka ROD to nie własność tylko dzierżawa i są regulaminy
Z kompletem uzębienia to ty byś nie wrucił do domu napewno i działkę miałbyś odebraną w trybie natychmiastowym
Zapraszam wszystkich malkontentów do objęcia stanowiska w zarządach ROD. Na walnym jakoś nikt nie chce być w zarządach.
Pierdu, piuerdu,... Od koryta oderwac jakiegos z prezesow moze tylko kostucha, tak pazury wbite w stolki
Mam ROD SARNIAK w Grudziądzu i kilka osób na walnym zebraniu 20 lat temu ustaliło aby wjechać na swoją działkę autem.Dziś każdy ma pilot do bramy i jeżdżą jak chcesz,czym chcesz,ille chcesz.Wolna amerykanka.Mieszkaja na działkach,robią co chcą a zarząd tylko buduje i remontuje drogi.Istne piekło,to już nie działki ale osiedle dla bogatych.
Wjazd zakazany, zarząd decyduje, a sam łamie prawo. Parking dla działkowców zamknięty na łańcuch bo zarząd tak chcę. Prąd sprzedawany po zawyżonych stawkach bo zarząd tak chcę i nie widzi w tym problemu. Chcesz poruszyć jakiś problem przy wizytacji delegatury z Piły , nie można bo po co mają wiedzieć o naszych problemach.
Zarząd ROD Piast to istna porażka kto był choć raz na zebraniu ten wie. Czytając sprawozdanie przez osoby z zarządu ma się wrażenie że nie maja pojecia co czytają i sami są zaskoczeni poziom pierwszoklasisty. Głosowania przebiegaja w sposób chaotyczny. biorący udział w głosowaniu są zdezorientowani za czym w danej chwili głosują. Po prostu sam Bareja by tego lepiej nie napisał.
Na kartce informującej działkowców o zamknięciu wjazdu jest ciekawostka "w sprawach pilnych uprzedzić z jedno tygodniowym wyprzedzeniem". Pokaz poziomu intelektualnego zarządu.
Hej decydenci mało was państwo uciska i dobija? Po co te zakazu nakazy i utrudnianie ludziom życia... .
Mamy znajomych na innych ogrodach w Złotowie, ale tam jest porządek.Bramy i furtki pozamykane.U nas na Piast brama i furtka otwarta na ościerz.Tak jakby ludzie w domu drzwi nie mieli.Najczęściej jeżdżą młodzi ludzie z dziećmi.Jak ktoś chce dacze niech postawi ją w lesie, ROD to ogród eko nie potrzebne smrody od samochodów. Dosyć tego wjeżdżania...
Tak czytam komentarze tych idiotow...Wjazd na teren ogrodu owszem ale chwilowy ,aby rzeczywiście coś dowieźć do własnej działki dużego czy ciężkiego.nikt nie pamięta że dojazdy muszą być przejezdne DLA POGOTOWIA CZY STRAŻY. ZAMYKANIE BRAM NA NOC.TO SĄ TZW ZIELONE PŁUCA MIAST,WIEC CIĄGŁE I CODZIENNE JEZDZENIE PO OGRODZIE BEZ SENSU .CO Z BEZPIECZENSTWEM.TO SA ALEJKI DO SPACEROWANIA, DO ODWIEDZANIA SĄSIADÓW, lub by dzieci były bezpieczne bo często jeżdżą rowerkami.JA BYM SIĘ BARDZIEJ SKUPIŁ NA ZARZĄDACH.KTORE ROBIĄ Z OGRODÓW BIZNES DOCHODOWY .KOMUCHY SIEDZĄ I OKRADAJĄ DZIAŁKOWCÓW JAK W G O S T Y N I N I E ,,BRATOSZEWO,,
A propo inwalidów, często jest tak, inwalidzi a biegają po drabinach jak mlodzi. Dzisiejsze auta to nie syrenki. Wjazd powinien być dobrowolny lecz również kultura nakazuje by to ograniczać. Wszystko jest dla ludzi i należy zachować kulturę
Uwlaszczyc,będzie,spoko,,
Dosyć jazdy autami po działkach. Jesteś inwalidą to jedź do parku a działkę zostaw działkowiczom, którzy pracują i chcą w ciszy odpocząć!
Plac zabaw też zlikwidowali że dzieci nie mają się wspólnie gdzie pobawić oddali placuzabaw każdy wie komu. Szkoda było parę groszy na nowe chuśtawki z atestem wykupić. Droga zrobiona ,a cały czas zamknięta żeby nie popsuć ,a inne alejki rozjeżdżane i auta stoją po parę godzin nawet z taczka nie da rady przejechać. Regulamin działkowca mówi że wjechać można zawieś osobę starsza lub niepełnosprawna, zawieść ciężki towar i wyjechać na parking. Tak powinno być pozdrawiam zazad
Wywalić te blokady parkingowe na alejkach, które nie spelniają żadnych norm i atestów jako blokada komunikacji pieszej, rowerowej i samochodowej. W nocy ich nie widać, piesi i rowerzyści wywracają się i nie po zachodzie słońca. Na mojej alejce nie było żadnych problemów, wszyscy chodzimy i jest zgoda i kultura, raz na tydzień ktoś przejedzie by coś wwieźć lub wywieźć. Problem mają użytkownicy środkowej alejki. My ze swojej nie jeździmy środkową bo nie mamy takiej potrzeby, mamy swoją. Tyle w temacie
Bo najgorzej mają użytkownicy działek przy głównej alejce,a jaki ruch a jaki kurz,to proszę zmniejszyć opłaty za uciążliwe warunki....co mogą wiedzieć, ci co mają domki pod lasem...
Na Wielatowie od początku nie ma wjazdów na działki bez zgłoszenia. Bywają cwane wyjątki, ale większość swój wjazd zgłasza do prezesa lub gospodarza. Zwolnieni z tego są tylko inwalidzi z niepełnosprawnością narządu ruchu. Tak więc jaki problem by i na Działkach Piast też wdrożyć taki system. Co do bocznej drogi polnej, to ona nie stanowi własności ogrodu Piast.
Taki duży ogród ponad 300 działek a tylko 1 brama wjazdową i oficjalnie 3 furtki,zlikwidować parę ogrodów i będzie więcej możliwości wjazdu
Tak tak, pajacować można bo może by tak pięć, sześć bram wjazdowych i nie będzie problemu działek. Głupcy, nie chcieliście uwłaszczenia macie zarząd komuny trzymający się solidnie nie tylko na tych ogrodach działkowych.
Wymienić dożywotnich prezesów z pampersami ,tych z Krajowego Zarządu i ich prz.....w ,a stanie się możliwe co dziś niemozliwe
Wszyscy co piszą te bzdury to nie powinni być działkowcami tylko właścicielami swoich ogrodów, działki ROD mają być oazą spokoju a magazynem spalin.
Zarzady ROD to chorzy na wladze ludzie. Czy mlodzi czy starzy nigdy nie sa zdroworozsadkowi. To samo dzialkowicze. Genetyczni niewolnicy. Działki powinny byc nieodplatnie przekazane uzytkownikom. Podatek od gruntu placony do kasy gminy. Dowiedzielibyscie sie wtedy jak jestescie dojeni przez zarzady i ich diety. Wszystko ponad 200 zl na rok. Niewolnicy. Dzialkiowicze panszczyzniani.
Zarządy nie mają pojęcia o regulaminie i ustawach czy statusie. mam działkę e rod na warmińsko-mazurskie podobne cyrki a jestem od 30 lat powiem tylko że Warszawa powinna się zająć szkoleniem i uczeniem swoich podwładnych np.przezesów zast.skarb.itp ogrody miały być odskocznią dla miłośników świeżych warzyw i owoców
Panie "Franz"!Na Mazurach jest pełno obcokrajowców,a w Złotowie _"Sami swoi"!!! Nie mogą się zgodzić od lat wielu,ale zapominają,że każdy dostanie kiedyś swoją działeczkę i cisza będzie wtedy!!!A warzywa można siać w skrzyniach i donicach!!!Nie trzeba do tego "kłótliwej działeczki".Już nadszedł czas-siejemy rozsady!!!Zaczynamy sezon 2025 z uśmiechem!!!
Brawo jak regulaminowo to jeszcze trzeba zabrać głos w sprawie mieszkania na działce tego pana na głównej alejce co ma poloneza i jego auto ciągle parkuje na terenie działek czy zarząd dał mu zgodę czy regulamin jest dla innych a dla niego taryfa ulgowa ponoć nie można mieszkać na działkach wedle regulaminu
Pani prezes dała zgodę klucze od bramy dla tego pana pociągnęła wodę głębiej dla jego Dzalki i na przeciwko też taka sama sytuacja też mieszkają młode byki klucze od pseudo szlabanu mają jak równo traktować to wszystkich a nie układy układziki i znajomosci
Główna droga zrobiona i cały czas zamknięta zeby nie rozjechać a boczna droga na działkach szlaban zerwany i auta dzień i noc wjezdzaja i nawet w dni ulewne. Parodzia co tam się dzieje
PZL- stan umysłu
Jak widać, PRL jeszcze miejscami funkcjonuje.