Spośród 174 zdjęć biorących udział w naszym konkursie fotograficznym wybraliśmy najlepsze. Dzisiaj wręczyliśmy nagrodę główną!
Miejsce pierwsze w konkursie „Moja mama kochana”, zorganizowanym przez naszą redakcję bezapelacyjnie zdobyła Monika Malczewska. Jej portret z mamą zwrócił naszą uwagę od początku. Wyróżniał się spośród wszystkich nadesłanych prac swoją naturalnością.

Sponsorem nagrody głównej w konkursie była p. Aneta Tetzlaff ze Studia Fryzur Damsko-Męskich Aneta.
Zdjęcie nagrodziliśmy voucherem na usługi fryzjerskie w wysokości 200 zł, którego sponsorem jest Aneta Tetzlaff Studio Fryzur Damsko-Męskich, i zestawem redakcyjnych gadżetów.
Pozostałe nagrody można odbierać z naszej redakcji do 10 czerwca, w godz. 08:00-16:00. Listę wszystkich wyróżnionych osób można znaleźć, klikając tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Też słyszałam od wielu osób że p.Aneta jest bardzo nie miłą osobą i tez chciałam skorzystać z jej usług lecz gdy usłyszałam o jej cenach to zwaliło mnie z nóg żeby tyle płacić za zjedzone nerwy i nie miłą obsługę. Jestem właśnie po wizycie u bardzo fajnego fryzjera i jestem zadowolona i z miłą chęcią tam wrócę, jestem to osoba która kocha to co robi. A p Aneto nie zdobywa się klienta wysoką ceną tylko niska ceną i miłą aparycja. Złotów to nie Warszawa i mało kto zarabia "gruba kase" żeby móc wydac na fryzjera parę stów.
Widzę, że nie potrafi Pani dokładnie czytać! Dobremu fryzjerowi mogłabym zapłacić wiele!!! Nawet gdyby Pani Aneta chciałaby ode mnie 400zl, to bym i jej dała. Ale z takim podejściem jakim do mnie podeszła, to koszmar. I nie jestem wcale zazdrosna, bo nie lubie takich aroganckich osób, wywyższających się. Ja uważam, że każdy jest równy nie ważne kim jest i ile zarabia. A na brak pieniędzy nie narzekam. Włosy sobie farbuje zawsze w salonach fryzjerskich, chociaż jak widzę czasem wyniki usług, to płakać mi się chce i myślę nie raz, że sama bym zrobiła sobie lepiej. A u P. Anety chodzi mi tylko o jej podejście do klienta. Nie lubie arogancji!!! Nie polecam zarówno tego salonu jak i salonu Kamilla na Cechowej. Pozdrawiam
Każdy może mieć swoje zdanie. Nie stać Cię chodzić do fryzjera, to obcinaj i farbuj sobie włosy w domu. Ja u Anety byłam kilka razy i bardzo sobie chwalę. A czy cyrk? Dla mnie żaden. Była sponsorem w konkursie i tyle. każdy może zostać jak chce. Ty także. Może się zgłosić do zlotowskie i zaproponować swoją nagrodę, wtedy po tobie ktoś może pojedzie i zobaczysz jakie to przyjemne. Pozdrowienia dla Pani Anety i proszę się nie dawać takim zazdrośnicom
A co to za cyrk? Pani Aneta reklamę sobie robi? Już nikt do niej chodzić nie chce, czy jak? Byłam raz i więcej nie pójdę. Niezbyt miła, podeszła do mnie z niechęcią, gdyż mam długie włosy, a ona powiedziała mi, że przyjmuje tylko klientki z krótkimi włosami, gdyż ona jest profesjonalistką i pracuje na drogich produktachi za obcięcie krótkich włosów bierze 150zł. Stwierdziła, że za moje długie włosybmusiałaby wziąć ode mnie z 320zł i stwierdziła, że mnie na nią nie stać. I tu się Pani pomyliła, bo na dobrego fryzjera nie szkoda mi pieniędzy. Oczywiście wyszłam widząc jej niechęć do pracy. Próbowała mi też wcisnąć maseczkę do włosów (gdyż stwierdziła, że mam bardzo suche) o pojemności z 250ml z Goldwell za 140 zł, bodajże. Wróciwszy do domu sprawdziłam na internecie cenę tej maseczki i się okazało, że ta sama maseczka o większej pojemności - litrowa była w tańszej cenie....chodziłam kiedyś do Pani Anety, mianowicie 8lat temu. Wtedy była normalną, fajną kobietą i za farbowanie+podcięcie+prostowanie płaciłam 150zł. A teraz porobiła sobie jakieś kursy i udaje profesjonalistke. W Złotowie pełno salonów fryzjerskich, a w żadnym z nich dobrej fryzjerki. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, aby jakaś fryzjerka zrobiła mi włosy tak jak ja chce. Chodzę już ze zdjęciami fryzur, ale nie bo wszystkie po swojemu muszą zrobić. W Złotowie już była Magda Gessler z kuchennymi rewolucjami, a teraz czas na "Ostre cięcie."
Też słyszałam od wielu osób że p.Aneta jest bardzo nie miłą osobą i tez chciałam skorzystać z jej usług lecz gdy usłyszałam o jej cenach to zwaliło mnie z nóg żeby tyle płacić za zjedzone nerwy i nie miłą obsługę. Jestem właśnie po wizycie u bardzo fajnego fryzjera i jestem zadowolona i z miłą chęcią tam wrócę, jestem to osoba która kocha to co robi. A p Aneto nie zdobywa się klienta wysoką ceną tylko niska ceną i miłą aparycja. Złotów to nie Warszawa i mało kto zarabia "gruba kase" żeby móc wydac na fryzjera parę stów.
Widzę, że nie potrafi Pani dokładnie czytać! Dobremu fryzjerowi mogłabym zapłacić wiele!!! Nawet gdyby Pani Aneta chciałaby ode mnie 400zl, to bym i jej dała. Ale z takim podejściem jakim do mnie podeszła, to koszmar. I nie jestem wcale zazdrosna, bo nie lubie takich aroganckich osób, wywyższających się. Ja uważam, że każdy jest równy nie ważne kim jest i ile zarabia. A na brak pieniędzy nie narzekam. Włosy sobie farbuje zawsze w salonach fryzjerskich, chociaż jak widzę czasem wyniki usług, to płakać mi się chce i myślę nie raz, że sama bym zrobiła sobie lepiej. A u P. Anety chodzi mi tylko o jej podejście do klienta. Nie lubie arogancji!!! Nie polecam zarówno tego salonu jak i salonu Kamilla na Cechowej. Pozdrawiam
Każdy może mieć swoje zdanie. Nie stać Cię chodzić do fryzjera, to obcinaj i farbuj sobie włosy w domu. Ja u Anety byłam kilka razy i bardzo sobie chwalę. A czy cyrk? Dla mnie żaden. Była sponsorem w konkursie i tyle. każdy może zostać jak chce. Ty także. Może się zgłosić do zlotowskie i zaproponować swoją nagrodę, wtedy po tobie ktoś może pojedzie i zobaczysz jakie to przyjemne. Pozdrowienia dla Pani Anety i proszę się nie dawać takim zazdrośnicom