30 uczestniczek projektu z Jastrowia i 25 z Sypniewa ?wychodzi z domu?
W środę w bibliotece w Jastrowiu, a w czwartek w domu kultury w Sypniewie uczestniczki projektu „Zdrowie masz tylko jedno - nikt nie zadba o nie lepiej niż ty” podpisały zgody na udział w projekcie i poznały się wzajemnie. Projekt realizowany jest przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Jastrowiu, a finansowany ze środków otrzymanych od Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w ramach Programu Rozwoju Bibliotek Polsko- Amerykańskiej Fundacji Wolności. Całkowity koszt projektu to kwota ponad 10 tysięcy złotych, kwota dofinansowania wynosi 5 tysięcy złotych. Spotkania rozpoczęły się w styczniu, a zakończą w czerwcu. Podczas spotkania inauguracyjnego panie zostały zapoznane z planem działania i przebiegiem projektu. Warsztaty kulinarne, dekorowania potraw i spotkanie integracyjne odbędą się w Sypniewie, pozostałe zajęcia zaplanowane są w Jastrowiu. Potrzebne przybory, produkty i dojazdy są darmowe.
[[reklama]]
Już w lutym obie grupy spotkają się na wspólnych zajęciach. W tym tygodniu uczestniczki będą uczyły się chodzenia z kijkami, czyli wcale nie łatwej, jak mówi Bożena Puzio, sztuki Nordic Walking. Zajęcia pod nazwą „Krok podstawowy” będą odbywały się pod okiem instruktora na boisku Orlik. W przyszłym tygodniu grupa z Sypniewa będzie gościć u siebie grupę z Jastrowia, by rozpocząć naukę zdrowego gotowania i wyrabiania zdrowych nawyków żywieniowych. W połowie lutego przewidziane są zajęcia, podczas których panie nauczą się sztuki dekorowania potraw. Na zakończenie pierwszego spotkania każda z pań otrzymała w prezencie fartuszek i segregator, do którego będą wpinały przepisy omawiane podczas zajęć kulinarnych. Dużo chętnych mało miejsc
[[reklama]]
Biorę udział w programie, bo to jakaś zmiana w życiu codziennym - mówi Janina Haweto.
Zamierzamy się dobrze bawić i czegoś nauczyć - mówią panie z Sypniewa
Skąd takie zainteresowanie projektem? Dla Hanny Pokajewicz motywacją był kurs chodzenia z kijkami. Kiedyś trochę sama chodziła, ale nie mogła się zmusić do systematycznych spacerów. Pomyślała, że w grupie będzie jej łatwiej. Janinę Haweto również zachęciły kijki, a także chęć wyjścia z domu, spotkania z nowymi ludźmi - nie tylko praca, dom. Panie twierdzą, że jedna wciągnęła drugą. Zawsze to coś nowego, jakaś atrakcja i odskocznia od życia codziennego.
Joanna Kozij
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze