Urodził się w Dzień Matki, 26 maja 2008 roku. Mama z nim jednak nie mieszka. Tata ma ograniczone prawa rodzicielskie, ciągle pozostaje jednak w stałym kontakcie z synem. Od 2012 roku Jakub Naszko przebywa w Placówce Opiekuńczo–Wychowawczej „Zaczarowany Domek” w Jastrowiu, podobnie jak jego starsze siostry i brat. Jastrowska placówka stała się jego domem i, co najważniejsze, szansą na powrót do zdrowia.
Kuba trafił do nas mając cztery latka. Co bardzo nas zdziwiło już na początku, chłopiec miał duże trudności w chodzeniu, ciągle się przewracał. On dosłownie zrobił krok, nawet nie dwa i już leżał
Reklama
– wspomina Anna Rakoniewska, dyrektor Placówki Opiekuńczo–Wychowawczej „Zaczarowany Domek” w Jastrowiu. Po wizytach u specjalistów okazało się, że Jakub od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, a także zmaga się z nabytymi deformacjami kończyn dolnych. Na szczęście można było mu pomóc. To, że dziś 8–latek biega, skacze, a od niedawna pasjonuje się jazdą na deskorolce jest efektem operacji, jaką przeszedł w 2014 roku. Dzięki hojności ludzi dobrej woli udało się wykonać ten zabieg dużo wcześniej. Termin na Kasę Chorych wyznaczono bowiem na rok 2020, co w sytuacji małego chłopca, który ciągle rośnie, było nie do przyjęcia.
Koszt operacji to niespełna 5 tys. zł. Dodatkowo musieliśmy dokupić również ortezy za 2 tys. zł. Ufundowała nam je mieszkanka Jastrowia, która postanowiła pozostać anonimowa
Reklama
– mówi pani Anna.
Dzięki temu wsparciu stan zdrowia Kuby zmienił się na lepsze, niestety na tym leczenie się nie kończy.
Obecnie najważniejsza jest rehabilitacja chłopca oraz nauka prawidłowego chodzenia. Przez lata bowiem Kuba poruszał się tak jak potrafił, jak było mu wygodnie.
Na początku bardzo nie chciał nosić ortez, bo wymuszały na nim prawidłowe chodzenie, do którego nie był przyzwyczajony. To go bardzo męczyło
– tłumaczy dyrektor placówki. Korzystanie z usług rehabilitantów nie należy do najtańszych, dlatego każde wsparcie finansowe jest mile widziane. W najbliższych miesiącach doktor prowadzący Kubę zadecyduje, czy rozwój chłopca następuje prawidłowo, czy jednak potrzebna będzie kolejna operacja.
Jeśli tak się okaże, zebrane fundusze przeznaczymy właśnie na nią
– mówi Anna Rakoniewska.
Patrząc na Kubę nie widać jednak, że zmaga się z jakąś chorobą. Chłopiec ciągle jest w ruchu i ma tysiąc pomysłów na sekundę. Na pytanie o hobby nie potrafi odpowiedzieć, bo, jak mówi z szerokim uśmiechem:
Lubię robić wszystko! Taka postawa jest godna podziwu.
Ja nawet czasami myślę, że ta choroba sprawia, iż jest silniejszy. Chce udowodnić, że mimo wszystko da radę sam. Bardzo chce być samodzielny
– mówi pani dyrektor.
Jakub najprawdopodobniej nigdy nie będzie chodził tak jak zdrowe dzieci. Dzięki rehabilitacji, a być może również operacji, jego stan zdrowia znacznie się jednak poprawi. Chłopiec jest podopiecznym fundacji Złotowianka. Każdy kto chciałby ułatwić Kubie zdobywanie świata może to zrobić. Poniżej podajemy niezbędne do tego informacje.
Konta do wpłat:
BS 81 8935 0009 0000 0297 2000 0010 z dopiskiem: na rzecz Jakuba Naszko, Stowarzyszenie Uśmiech Dziecka, ul. Wojska Polskiego 20, 64–915 Jastrowie
SBL Zakrzewo 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010 z dopiskiem: N/27 albo Jakub Naszko, Fundacja Złotowianka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze