Kilka miesięcy temu Związek Gmin Krajny, zrzeszone w nim samorządy, okoliczne nadleśnictwa, samorząd powiatowy oraz policja podpisały porozumienie o przeciwdziałaniu procederowi nielegalnego pozbywania się śmieci. Rozpoczęto monitorowanie wysypisk, nie tylko dzikich, ale też tych miejsc, które przeznaczone są do składowania odpadów komunalnych. Kilka kamer pracuje naprzemiennie na terenie gmin, regularnie dostarczając dowodów na to, kto, gdzie i kiedy w nieuczciwy sposób pozbywa się nieczystości. Czasami są to typowe nielegalne wysypiska śmieci w lasach czy przy drogach, a niekiedy proceder uprawiany w miejscach na co dzień wystawionych na publiczne oko. Dotychczas kamery zakładane przez ZGK pracowały w Złotowie, gminie Złotów i na terenie gminy Zakrzewo. Zarejestrowano sporo przypadków niewłaściwego pozbywania się odpadów. – Potwierdzają się nasze przypuszczenia, że w zdecydowanej większości nie robią tego osoby z zewnątrz, a mieszkańcy wiosek, miast czy osiedli – o wnioskach po pierwszych miesiącach obserwacji nagrań mówi kierownik biura Związku Gmin Krajny Andrzej Ruta.
– Jest z tym duży problem – przyznaje kierownik biura, nie kryjąc, że na nagraniach można rozpoznać także znajome twarze. Twarze osób, po których nigdy by się nie spodziewał takiego postępowania. – Wolę nie mówić, co o tym myślę – mówi o swoich reakcjach na widok znanych mu mieszkańców Złotowa czy Zakrzewa, w którym mieszka. Przyznaje, że skala przewinień jest różna, od drobiazgów po bardzo bezczelne zachowania, gdy „śmieciarze” zostawiają przy pojemnikach na plastik czy szkło części samochodowe, odpady chemiczne czy gruz. Właśnie w Złotowie na Szkolnej udało się zarejestrować materiał, na którym mężczyzna w subtelny sposób pozbywa się resztek budowlanych odpadów. Mieszkańcy powinni przyswoić sobie podstawową wiedzę, a więc o tym, że w takich miejscach pozostawia się jedynie stricte komunalne odpady: szkło, pet, papier czy makulaturę. – Trzeba też pamiętać o tym, że nie stawiamy ich obok, a wkładamy do pojemników – podkreśla Ruta. – Niestety, dla niektórych mieszkańców najważniejsze jest, żeby pozbyć się odpadów z obrębu swojej działki. Gdy śmieci zostaną już stamtąd wyprowadzone, wtedy jest dla nich porządek, nie ważne, co dalej się z tym dzieje – charakteryzuje filozofię myślenia takich osób.

Bagażnik okazał się dość pojemny...

...Tyle że za pojemnikami na plastik i szkło, czy między nimi, śmieci nie należy zostawiać
Nagrane materiały trafiają do gmin. To samorządy decydują, co z nimi zrobić. Najczęściej utrwalony proceder trafia do straży gminnej czy do funkcjonariuszy policji. – W porozumieniu z Krajną przekazujemy informacje na policję – potwierdza wójt gminy Zakrzewo Henryk Dobrosielski. Przyznaje, że rozmawiał na ten temat z kierownikiem posterunku w Lipce, któremu podlega teren gminy Zakrzewo. – Sugerujemy, że jeżeli przewinienie jest błahe, niech kończy się na pouczeniach. W takich przypadkach trzeba być powściągliwym, daleki jestem od karania. Trzeba nauczyć, później można wyciągać konsekwencje – ocenia wójt. Przyznaje jednak, że były przypadki, które raziły bezczelnością zachowania. Zdaniem Dobrosielskiego w takich sytuacjach aż prosi się o wlepienie mandatu. Bo przy pojemnikach można znaleźć różne „cuda”, których koszty wywiezienia ponosi później gmina. Wójta najbardziej irytują sytuacje, gdy na nagraniach rozpoznaje osoby pracujące za granicą, gdzie pewnie w obawie przed karami osoby te nie praktykują takich zachowań, a w Polsce wyznają zasadę „hulaj dusza, piekła nie ma”.
Burmistrz Adam Pulit zapewnia, że w przypadku sytuacji zarejestrowanych w Złotowie ostrzeżenia dotychczas wystarczyły i praktyki nagranych delikwentów się nie powtarzały. Jak mówi, straż miejska dociera do sprawców i rozmowa z nimi, póki co, załatwiała sprawę. W ocenie burmistrza, skrajnych sytuacji, wymagających karania mandatem, w mieście dotąd nie było. – Jeżeli to przekroczy jakieś ludzkie granice rozsądku, będzie to naprawdę coś niegodnego, ekstremalne sytuacje, będą wręczane mandaty – zapowiada.
Na jednym z nagrań rozpoznaliśmy znajomą twarz z Zakrzewa. Dotarliśmy do mężczyzny, który przyznał, że policja już u niego była. Między pojemnikami na plastik a szkło pozostawił sporą ilość plastikowych opakowań. Wyjaśnił nam, że zrobił tak jedynie z niewiedzy. Zresztą nie pierwszy raz, bo podobne praktyki czyni od jakiś dwóch lat. – Plastik to plastik – wyjaśnia swoje postępowanie. Skoro nie mieszczą się w pojemniku, sądził, że może stawiać je obok, a że na nagraniu widać, że zostawia tam całkiem sporą ilość odpadów, ewidentnie podpadł osobom monitorującym nagrania. Za występek przeprosił, zapewnił, że więcej nie będzie, choć irytuje się, bo ma przekonanie o tym, że „organizatorzy akcji” bardziej skupiają się na wypominaniu mieszkańcom potknięć niż na działaniach mających dokładnie wyjaśnić im, jak postępować z odpadami. – Przydałoby się więcej wyrozumiałości, a przede wszystkim informacji – zachęca, oceniając, że zamieszanie wokół jego osoby to przesadzona nagonka: kamery, urzędnicy, Krajna, policja, a teraz jeszcze prasa się dopytuje. Zakrzewianin podkreśla, że jest wielu bezczelnych, którzy robią znacznie gorsze rzeczy od niego, chociażby wywożą śmieci do lasu, a on takich praktyk nigdy nie stosował. – Jestem porządnym obywatelem – zapewnia na koniec naszej rozmowy.
fot. Zdjęcia z materiałów zarejestrowanych przez monitoring
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do Pana Redaktora. Przed publikacją takich artykułów, zanim rozpocznie Pan jakąkolwiek nagonkę, proszę w pierwszej kolejności zapoznać się z definicją odpad budowlany i odpowiedzieć sobie samemu na pytanie czy karton i folia chroniące drzwi przed zniszczeniem stanowią takowy odpad. Taka moja mała sugestia.
No nieprawda! Plastik to materiał wybuchowy.
A mnie interesuje co innego. Mieszkam w domku jednorodzinnym. Mamy prawie połowę lutego a do dzisiaj nie dostałem ani grafiku wywozu ani tego, ile mam zapłacić. Nie wiem, czy zmieniły się ceny, nie wiem, gdzie się zwrócić. Widzę komentarze - zapytaj się, idź do urzędu miasta. A ja się pytam: Gdy mam zapłacić za np. wodę to też muszę iść się pytać do MZWiKu?! A za prąd - dzwonić do ENEI? Dlaczego nie dostaję rachunku za wywóz śmieci?! Czy chociażby grafiku opłat? Mnie stać za nie zapłacić, ale chcę w odpowiednim czasie o tym wiedzieć! Może ktoś w końcu się w tym mieście tym zainteresuje! Dostałem już dwa ponaglenia za niezapłacony wywóz śmieci z karą administracyjną za ponaglenie, której nie zapłaciłem i nie zapłacę, bo nie ma ona odniesienia do żadnego dokumentu (rachunku)!
Oddać raz na pół roku w odpadach wielkogabarytowych.
Rozumie że chodzi Ci o tworzywa sztuczne bo plastiku oprócz potocznej mowy też nie ma...
Krzesło elektryczne dla tego przestępcy który wyrzucił metrowy karton do pojemnika na odpady komunalne.Powinien zamówić firmę która wywiozła by ten "gabaryt" i wyrzuciła na ta samą chałde na której są odpady komunalne
Plastyk to też człowiek, co ci zrobił, że chcesz go w pojemniku trzymać??? Pewnie chodziło ci o plastik? Ale plastik plastikowi nierówny, w artykule mowa o odpadach komunalnych, więc jeśli masz np. starą plastikową klapę od Trabanta, to do pojemnika się nie nadaje. Dzwoń chłopie do ZGK (do działu gospodarki odpadami), tam pytaj, oni od tego są aby cię informować. Szkoda tylko, że właśnie sprawy związane z uzyskiwaniem takich informacji zostały zignorowane przez autora artykułu.
No właśnie...
To ja też mam pytanie co mamy zrobić z plastykiem ,który nie mieści się w otworze pojemnika ,co mamy zrobić z tekturą czy papierem jeżeli takowego pojemnika nie ma w naszym że tak powiem śmietniku?.
Do Pana Redaktora. Przed publikacją takich artykułów, zanim rozpocznie Pan jakąkolwiek nagonkę, proszę w pierwszej kolejności zapoznać się z definicją odpad budowlany i odpowiedzieć sobie samemu na pytanie czy karton i folia chroniące drzwi przed zniszczeniem stanowią takowy odpad. Taka moja mała sugestia.
No nieprawda! Plastik to materiał wybuchowy.
A mnie interesuje co innego. Mieszkam w domku jednorodzinnym. Mamy prawie połowę lutego a do dzisiaj nie dostałem ani grafiku wywozu ani tego, ile mam zapłacić. Nie wiem, czy zmieniły się ceny, nie wiem, gdzie się zwrócić. Widzę komentarze - zapytaj się, idź do urzędu miasta. A ja się pytam: Gdy mam zapłacić za np. wodę to też muszę iść się pytać do MZWiKu?! A za prąd - dzwonić do ENEI? Dlaczego nie dostaję rachunku za wywóz śmieci?! Czy chociażby grafiku opłat? Mnie stać za nie zapłacić, ale chcę w odpowiednim czasie o tym wiedzieć! Może ktoś w końcu się w tym mieście tym zainteresuje! Dostałem już dwa ponaglenia za niezapłacony wywóz śmieci z karą administracyjną za ponaglenie, której nie zapłaciłem i nie zapłacę, bo nie ma ona odniesienia do żadnego dokumentu (rachunku)!