Dyrektorzy szkół, przedszkoli i instytucji kultury, przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń, sekretarz gminy oraz radni spotkali się w czwartek 6 października w zakrzewskim urzędzie na V Forum Kultury. Dyskutowali o wydarzeniach kulturalnych zaplanowanych na przyszły rok, ale również o problemach.
Pierwszą sprawą był wynajem sali w Domu Polskim. Dyrektor miała odpowiedzieć na pytanie, czy organizacje i stowarzyszenia mogą korzystać nieodpłatnie z pomieszczeń, które się tam znajdują.
Do tej pory ani organizacje pozarządowe, ani szkoły czy przedszkola nie płaciły za wynajem sali. Jeżeli są to imprezy dochodowe, komercyjne, to wiadomo, że muszą za to zapłacić. Mieliśmy jeden taki przypadek, kiedy chór „Tęcza” organizował w 2011 roku Święto Pieśni
Reklama
– tłumaczyła Barbara Matysek–Szopińska, dyrektor Domu Polskiego.
Nie zdarzyło się natomiast, żeby chór „Tęcza” zwrócił się do mnie o wynajęcie sali na przeprowadzenie swojego spotkania (…). Związek Emerytów, Rada Sołecka...
– ktokolwiek do nas przychodzi i chce wykorzystać salę na działalność statutową, nie płaci – dodała.
Przy okazji dyrektor Domu Polskiego odniosła się do zarzutu na temat jej współpracy z chórem „Tęcza”. Problem poruszono podczas ostatniego Forum Kultury, na którym była nieobecna.
Padło stwierdzenie, że ta współpraca układa się dopiero od dwóch lat. Myślę, że to nie jest do końca tak. W 2009 roku wspólnie organizowaliśmy obchody 70 rocznicy śmierci ks. dr. Bolesława Domańskiego, w 2011 roku przygotowaliśmy razem Święto Pieśni, w 2014 roku – 75 rocznicę śmierci ks. Patrona
– wymieniała.
Te wszystkie działania chór wpisuje sobie w swoją historię. Nie możemy mówić, że tej współpracy nie ma. Szkoda, że nie ma tutaj prezesa. Chciałabym go zapytać wprost
– mówiła.
Teraz organizowaliśmy wspólnie Święto Pieśni. I świetnie! Rozmawiamy ze sobą, spotykamy się ze sobą, coś razem tworzymy. Spotykamy się 9 września, dzień po premierze naszego spektaklu, omawiamy szczegóły Święta Pieśni, po czym tydzień później spotykacie się Państwo bez mojego udziału i Krzysiu [Gniot, prezes chóru Tęcza – red.] mówi, że nie ma współpracy! To ja nie wiem – to jakieś rozdwojenie jaźni czy co..?
Reklama
– pytała dyrektor.
To, że wspólnie organizujecie imprezy, uroczystości – tego nikt nie kwestionował na ostatnim forum. Tu chodziło o to, że jeden chór korzysta i ćwiczy u pani, a drugi chór ćwiczy gdzieś indziej
– ripostował Antoni Łosoś. I tu jednak dyrektor polemizowała, przypominając, że była kiedyś propozycja, by chór i orkiestra dęta przeszły pod skrzydła Domu Polskiego, ale w ostatniej chwili się wycofały.
Jej zarzuty nie pozostały jednak bez odpowiedzi.
Ta dyskusja zmierza w inną stronę niż ostatnio. Ostatnio nie było dyskusji, że my nie współpracujemy i mamy pretensje. Chodziło o kwestię pomieszczeń. My jako chór jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę kogoś, kto ma salę. Stąd ta rozmowa. Podkreślałam, że nam się teraz dobrze współpracuje, na hali widowiskowo–sportowej mamy bardzo dobre warunki, ale jak czasem potrzebujemy sali, to bywa różnie i stąd ta dyskusja. Proszę nie przesadzać z naszym konfliktem
Reklama
– puentowała Maria Kaaz–Różeńska, dyrygent chóru.
Stowarzyszenia pozyskują środki zewnętrzne, ale nie zawsze się z tego rozliczają
– zaczął ostrożnie Tadeusz Drobczyński, przewodniczący komisji, zajmującej się sprawami sportu i kultury. Dyskusja, mimo że miała na celu jedynie przypomnieć o takim obowiązku, wzbudziła duże emocje.
Powinniśmy chyba porozmawiać o konkretach. Jak można w ogóle środków nie rozliczyć? To jest niemożliwe!
– komentował Henryk Szopiński z Domu Polskiego. O konkretach jednak mowy nie było. Sekretarz Aneta Buława powoływała się, co prawda, na przykład jednego ze stowarzyszeń, które ostatnio nie dopełniło takiego obowiązku. Na czym jednak dokładnie błąd polegał, nie wyjaśniła.
Nieprawidłowość w sprawozdaniu została wychwycona i usunięta. Sprawa jest zamknięta
– komentowała.
Chodziło tylko o to, żeby państwa ostrzec. Bądźmy uczciwi
– mówiła.
Podczas spotkania uczestnicy omawiali również kalendarz wydarzeń na przyszły rok. Ustalili daty planowanych imprez, poruszyli również temat ich promocji.
Borykamy się z promocją imprez, frekwencja jest słaba
– zauważał Henryk Szopiński, organizator Blues Express Festiwal.
Wydaje mi się, że to wynika z ogromnej oferty kulturalnej. Nie ma tygodnia, żeby się coś nie działo. Nie tylko w naszej gminie, ale w powiecie. Wydarzenie musi być znane, żeby inni do nas przyjechali, ale druga strona medalu jest też taka, że my mamy ograniczone możliwości. W tej chwili chyba najlepiej działa internet, plakaty się nie sprawdzają. Proponuję zrobić na Domu Polskim billboard multimedialny. Tu moglibyśmy wrzucać informacje o wszystkich wydarzeniach kulturalnych w gminie. Koszt takiego sprzętu to ok. 15 tys. zł
Reklama
– mówił.
Obecni na forum entuzjastycznie przyjęli pomysł. Padła nawet propozycja, by zakupić taki billboard z pieniędzy z funduszu sołeckiego lub starać się o niego z programu Odnowy Wsi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze