Miał być hotel dla stu osób, jest gruzowisko. Półtora hektara kupił prywatny inwestor, ale od turystki woli mieszkaniówkę
Częściowa rozbiórka chlewni i gorzelni oraz budowa hotelu do stu miejsc noclegowych albo restauracji – takie przeznaczenie terenu po byłym Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Złotowie zakłada plan zagospodarowania przestrzennego. Dokument obowiązuje od 2001 roku. Za trzy lata straci ważność, a hotelu jak nie było, tak nie ma. - W ocenie burmistrza i części radnych jest to dobre miejsce na tego typu działalność. Jest tylko kwestia znalezienia inwestora – utrzymuje wiceburmistrz Złotowa Jerzy Kołodziejczyk. [[reklama]] Teren o powierzchni ponad dwa i pół hektara leży między jeziorami Miejskim i Zaleskim. W miejscu, wydawałoby się, idealnym pod turystykę, usługi. Posiadacz największej (ponad 1,5 hektara) z czterech działek uważać musi inaczej, skoro wystąpił do Urzędu Miejskiego w Złotowie z prośbą o zmianę planu. – Właściciel wnioskował o zmianę na mieszkaniówkę. Dostał decyzję odmowną, bo nie widzimy powodu, żeby zmieniać przeznaczenie tego terenu – uzasadnia J. Kołodziejczyk.
Wstęp wzbroniony
Z posiadaczem działki nie udało nam się skontaktować. Wiemy jednak, że złotowianin kupił ten teren od Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa w kilkakrotnie ponawianym przetargu. W jednym z nich cena za metr kwadratowy wynosiła 40 złotych. Koszty użytkowania nieruchomości podnosiła konieczność wyburzenia budynków chlewni i gorzelni. Część z zabudowań znikła, gruz wciąż tam zalega. [[nowa_strona]] J. Kołodziejczyk: - Kiedyś obiekty te stwarzały zagrożenie dla ludzi i wysyłaliśmy tam straż miejską, żeby zmusić właściciela do zabezpieczenia tego terenu.
Sprawdziliśmy, teren zabezpieczony nie jest. Nie licząc przybitych do drzewa szczątków tablicy z napisem „Uwaga Roboty Budowlane”. [[reklama]] Obrazu nędzy dopełniają sąsiednie działki, które miasto próbuje sprzedać. Póki co chętnych nie ma. A wiceburmistrz mówi wprost: - Nam chodzi o to, żeby to zabudować.
Przyspieszyć sprawy urzędnicy nie mogą. - My żadnego wpływu poza tym, że uchwalamy plan, nie mamy. Nie wiemy, czy ten inwestor będzie tam coś robił, czy nie – podsumowuje Jerzy Kołodziejczyk.
Działki miasta leżące pomiędzy boiskiem treningowym Sparty Złotów a ulicą Wioślarską znajdują się w wykazie nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. Czekają na chętnych do budowy hotelu, restauracji, kręgielni.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze